Wojna z Kim (Dzong-Unem)?

Stany Zjednoczone przeprowadziły pokaz swojej siły zrzucając serię potężnych bomb niedaleko granicy z Koreą Północną – zaledwie kilka dni po przelocie północnokoreańskiej rakiety nad terytorium Japonii. Cztery amerykańskie myśliwce F-35 osłaniały dwa bombowce B-1B w towarzystwie czterech koreańskich myśliwców F-15 w ramach wspólnych ćwiczeń wojskowych. Korea Północna określiła te ćwiczenia jak “wysypkę” kraju będącego w desperacji.

Rozwój wypadków wskazuje coraz bardziej, że wojna z Koreą Pn. jest nieunikniona. USA od 1 września wprowadziło zakaz podróży do tego kraju, co oznacza, że przebywający w Korei Pn Amerykanie powinni jak najszybciej opuścić ten kraj. Atak na Koreę może nastąpić w każdej chwili, nawet w nadchodzący weekend, bo administracja Trumpa wyraźnie straciła cierpliwość.

Można się wiec spodziewać potężnego strategicznego ataku z powietrza, którego celem będzie zredukowanie do zera koreańskiego potencjału nuklearnego. Z pewnością rozdzwonią się czerwone linie w Moskwie i Pekinie i Amerykanie będą zapewniać, że nie zamierzają zmienić reżimu w Phenianie a tylko zabrać Kimowi zabawki nuklearne. Korea przygotowuje się obecnie do dwóch kolejnych testów nuklearnych. Dlatego cierpliwość Trumpa się skończyła.

Trudno sobie wyobrazić atak lądowy, ale nie należy niedoceniać sił południowokoreańskich, które być może zechcą skorzystać z okazji by obalić Kima. Jeśli do Północnej Korei wejdą południowokoreańskie siły specjalne zapewne będą im towarzyszyć amerykańscy Rangersi i Navy Seals. Z pewnością nie będzie jednak inwazji.

22 comments

  • Halo chrismiekina, od niedawna odkrylem Paralakse i twe zetelne wypowiedzi o Interesante spostrzezenia o swiecie w ktorym zyjemy no coz ja mieszkam od przeszlo 40 lat w Niemczech i Schweiz – jestem Architektem , wiec przepraszam skromnie za te pisownie….musze przyznac iz twe wypowiedzi z ktorymi sie zgadzam sa i odzwiercieleniem innego spojrzenia na swiat ludzi o otwartych swiatopogladach….co zas tyczy sie wydarzen na polwyspie koreanskim to jeden szczegul ktury
    uchodzi wielu jako dziwny. Oturz przed kilku laty dziwna explozja zniszczyla chinski port i szczatki samochodow po tej tragedi pokazywano zadko w mediach…..a to wygladalo jak urzycie broni kosmicznej tzw . kinetycznej ….. sadze ze to poczatek nowych i nie ujawnionych rozwiniec technicznych. USA sa pograzone w spiaczce chca utrzymac swuj priorytet a czasy sie zmieniajom…..wiele wydarzen na tym nowym froncie sprzecznych interesow jest dopiero preludium …a co sadzisz o zagluszeniu elektronicznym amerykanskiego okretu na morzu czarnym i przejeciu amerykanskich dron przez Iran , kture tak fantastycznie tam grzecznie ladujam jak i zmianie kursu pociskow gdy z 59 przeciwko Asadowi cel osiagnela jedynie polowa … Nord Korea to nowy poligon i to na przeciwko granic Chin i Rosji……

  • Witam Chris. To będzie mój pierwszy komentarz.
    Gratuluję, dobrej analizy i doceniam niepopadanie w skrajny antysystemowy zachwyt, nad „dzielną Koreą”
    Jak widzę, co poniektórzy, stawiają na jednej półce, Reżim Kima z zachodnią cywilizacją.
    Internet coraz bardziej mnie zasmuca.
    Trump znalazł sie w związku z Koreą, w naprawde nieciekawej sytuacji. Na stole sa tylko złe opcje.
    Wymieniliśmy posty na YT, odnośnie zagadkowych incydentów US Navy.
    Mam nadzieję, że tutaj też, niejednokrotnie będzie nam dane podyskutować.

  • Myślę, że sytuacja jest taka jak zawsze, stanąć po właściwiej stronie, pozwolić na większy zamordzym i zbrojenie, dać się zamienić na mięso armatnie, podkarmić kogo trzeba emocjami i rzucić się na ofiarę. Nic nowego.

  • Cytat

    „Ameryka, Niemcy, Wlk Brytania, Chiny, Rosja, Izrael – możni tego świata. To lista jest jeszcze troszkę dłuższa i nic się na to nie poradzi. Jeśli ktoś się wykrusza z tej listy, to powstałą próżnię wypełnia ktoś inny. Tak było, jest i będzie i nie ma na to rady. Wymienione nazwy tych krajów to i tak tylko fasady za którymi kryją się prawdziwi zarządcy.”

    Chrisie, bardzo, ale to bardzo zmartwił mnie ten komentarz. Odkąd czytuję NA byłem przekonany, iż Twoją misją (bo jak inaczej nazwać tę działalność) jest uświadamianie nieświadomych na czym polega Matrix i złamanie chorego monopolu…. a tu takie pesymistyczne zdanie.

    • Artur – nie ma powodu do pesymizmu, ale trzeba sobie uświadomić sytuację w której żyjemy. Kiedy przedzierać się przez najstarsze tajemnice naszej historii i przeanalizować takie jej odległe momenty jak budowa Gobekli Tepe to wyraźnie widać jak powstaje matrix. Ludzkość się na tego matrixa zgodziła i…. nadal sie godzi. Znakomita większość ludzkości bez matrixa nie wiedziałaby jak żyć! Czy da się wyzwolić ojca dyrektora i jego wyznawców? Czy można na siłę uwolnić fanatyków islamskich? Jak zmienić wszystkich tych psychopatów (5% ludzkości) i ludzi którym imponują i wykonają ich wszelkie rozkazy (20% ludzkości)? Dlatego każda misja aby zmienić świat i – mówiąc eufemistycznie – wyzwolić ludzkość będzie wielkim nieszczęściem i stworzy nieobliczalny chaos. Z matrixa można wyjść tylko indywidualnie. jeśli przemyśleć wszystkie opcje to jest to jedyna droga. I nie jest to najgorsza droga. Znajduje pęknięcia w systemie, przez które można wyślizgnąć się z tej zagrody. Matrix rozpadnie sie tylko wtedy, kiedy wszyscy będziemy po tej samej stronie. Jest tylko jedno niepokojące pytanie: czy jeśli wszyscy wymkniemy się z matrixa to co stworzymy? Nowy matrix? I te opcje rozważa sie na tej stronce…. Pozdrowienia!

  • Ameryka ma miękkie podbrzusze ,jest nim Yellowstone. Wybuch w takim miejscu jest nieprzewidywalny w skutkach . Nie potrzeba wielu głowic ,nie potrzeba wielu okrętów . Dzisiaj ,3 września, media informuja o tym że, Kim ma już bombę wodorową. Zapewne jego sztab opracował już projekty ataku na USA , zapewne jednym z nich jest budowa satelit wyposażonych w bomby wodorowe ,coś na wzór „Młot Thora” z tym że nie będzie to głowica „stała” tylko właśnie wodorowa. Kim już dawno potrafił wysłać na orbitę satelitę więc teraz tylko oslony i celnośc i ma czym szachować . Może też tak jak wyżej napisałem, użyć jednego przestarzalego okrętu podwodnego wyposażonego w 4 rakiety odpalane powierzchniowo ,któraś doleci.
    Co Europę to obchodzi czy nas w naszym grajdołku ? A no tylko tyle że w takim przypadku , czyli zdruzgotania, chwilowego, gospodarki USA, posypią się wszystkie kostki światowego domina .
    Jesli Kim umieści w kosmosie bomby wodorowe w oslonach termicznych ,to w przypadku awarii czy zestarzenia się satelity może pierdyknąć gdziekolwiek na półkuli północnej ,My też tużyjemy.
    problem w tym że w przypadku głodu (jak obecnie) konieczności utrzymania władzy i pokazania swej iluzorycznej ale jednak potęgi atomowej , Kim może zrzucić atom na USA licząc na brak odwetu bo za nim jak się mu wydaje stoją Chiny, Rosja i wszelkie Arabie .
    To reżim z prawdziwego zdarzenia a nie jakieś PRL , tam potrafią zagłodzić setki tysięcy swoich ludzi , porwać i aresztować obywateli dowolnego kraju na świecie.
    Trump stracił jedną okazję na pozbycie sie łba Hydry , nie spuścił bomby na wiedz Kima . Teraz już nie da się tego zrobic. Reżim jest tam na tyle ugruntowany że , nie da się go obalić rękami Koreańczyków, jedynie zniszczenie całej wierchuszki podczas kongresu partii mogło dać efekt .
    Ja rozumiem osoby które psiocza na USA , tak pewnie też mysleli ci którzy podali na tacy Stalinowi schematy budowy bomby atomowej .Nie wiedzieli lub nie chcieli wiedziec że podarowali ją diabłu .
    Diabłu który zaglodził miliony chłopów , milony innych zesłał na śmierc na Syberię, widzieli tylko postep społeczny, głoszony przez soviecką propagandę.
    I teraz popatrzmy Kim spuszcza atom na wulkan, ma w kosmosie satelity z bombami atomowymi , jakies państwo mu podskoczy ? Co z taka władzą może zrobic czlowiek uznajacy się za niemal boga, niezrównoważony psychicznie ?

    • Arku Chris już mówił o Yellowstone, to broń obosieczna, zginiemy wszyscy nie tylko obywatele USA

      • Owszem, ale co ma do stracenia Kim ? puły wulkaniczne dotra do Korei jako jednego z ostatnich państw , Przez kilka miesięcy będzie nr 1. Zostanie Marsem ,bogiem wojny . Korea miejscem odrodzenia ludzkości po zniszczeniu jakie dokonały USA .Czujesz tę retorykę ? mieści się w granicach grot jednorożców obok których przechadzał się twórca potęgi Korei Płn. jego dziadek . To gość który zagłodził Amerykanina za zerwanie i próbę ukradzenia flagi KRLD.

        • Arku, nic nie rozumiesz, nie będzie kilku miesięcy, będzie za to kilka-kilkanaście lat wiecznej zimy i braku dostępu słońca do Ziemi, nikt nie przeżyje, no może jakieś wyjątki w schronach z zapasem żywności i wody.

  • O Koreę potknęło się już parę mocarstw, chociażby Rosja. Minęło prawie 7 dekad i znowu może być wojna w Korei… Ciekawe, że takie małe państwo, a może narobić niezłego bałaganu.
    A mnie z wojną koreańską kojarzy się serial MASH, ale to oczywiście inna bajka 😉

  • a co to Europę obchodzi?

    • W 1939 r. Francuzi mówili że co ich obchodzi Gdańsk? Oni nic do tego nie mają ….
      Nie czekali zbyt długo….

  • Nie rozumiem. Korea płn. nie może prowadzić testów broni nuklearnej, bo amerykanie sobie tak zażyczyli? Czyli demokracja w amerykańskim wydaniu!

    • Nie chcę bronić wujka Trumpa, ale po tym jak Kim zagroził, że zbombarduje Guam i zaczął strzelać rakietami nad Hokkaido, to każdy by się zdenerwował…..
      Z kolei dla Trumpa jest to idealna okazja, żeby na fali popularności u siebie w kraju (zmasowana pomoc dla powodzian) pokazać na arenie międzynarodowej, że nie obawia się podjąć trudnych i ryzykownych decyzji….

      • Szkoda, że nikt nie patrzy w ten sposób kiedy to Ameryka robi takie rzeczy. No ale wtedy to pewnie jest na zasadzie, że to dla dobra świata…

        • Ameryka, Niemcy, Wlk Brytania, Chiny, Rosja, Izrael – możni tego świata. To lista jest jeszcze troszkę dłuższa i nic się na to nie poradzi. Jeśli ktoś się wykrusza z tej listy, to powstałą próżnię wypełnia ktoś inny. Tak było, jest i będzie i nie ma na to rady. Wymienione nazwy tych krajów to i tak tylko fasady za którymi kryją się prawdziwi zarządcy.

          • Moze o to chodzi zeby NATO sie rozsypalo bo i tak te klocki juz do siebie nie pasuja a po takim ataku rozsypie sie w pyl. Jezeli Koreanczycy beda zdesperowani moga zaatakowac „dobrych ” Koreanczykow bo tamta ” ziemia nafaszerowana bazami wuja Sama jak dobra kasza skwarkami ” I zapewne Kim ma tam tylu dywersantow ze strach a kto wie jaka bronia ci dywersanci moga dysponowac. Chiny dostana padaczki i to nie dla tego ze sa w fanclubie Kima tylko ze teraz zalezy im na spokoju bo robia kase a taka wojna to nie bedzie zabawa w chowanego jak na Ukrainie. Taki atak moze calkowicie zmienic swiat bo wiele panstw bedzie musialo opowiedziec sie po czyjej jest stronie. Teraz Chiny sa jak Kiedys Templariusze i wielu wisi im kase i to nie mala a Trump nie jest ” piekny ” i tak latwo nie bedzie. Trzeba brac kase z banku.

        • Czyli Twoim zdaniem najbardziej sprawiedliwe byloby gdyby wszyscy mieli dostep do broni nuklearnej ? Nawet wodz na wyspie Tuvalu mialby swoj czerwony guzik ? Nie rozumie ludzi ktorzy pisza, ze Korea Pln powinna miec takie samo prawo do posaidania bronii nuklearnej jak USA. Toi po jakiej Wy stronie stoicie ? „Rozdanie” kazdemu bronii nuklearnej nei spowoduje ze swiat siatnei sie bezpieczneijszy , wprost przciwnie. Izrael moglby spokojnie swoim arsenalem zalatwic sobie spokoj na bliskkim wschodzie na 200 lat ale tego nei robi, to sie nazywa odpowiedzialnosc, jakos nie chce mi sie wierzyc ze gdyby Kim mial 200 bomb i rakiety ICBM to siedzialby spokojnie, no ale moze sie myle

          • mysle ze sprawa jest bardziej skomplikowana . Izralel nie jest dobrym przykladem bo w tamtym rejonie Rosja ma swoje interesy i gdyby co po Izraelu zostanie wielka dziura w ziemi . Co do posiadania takiej broni to calkowicie sie z Toba zgadzam ale problemem nie jest przenoszenie takiej broni i ilosc glowic przynajmniej dla Kima . Taki eksperyment myslowy : Gdyby Kim mial tylko 3 glowice i to nawet nie jakies wielkie jakim problemem byloby odpalenie ich a – w porcie obok NY b – kolo Galveston c- blisko San Francisco ? Przeciez kieszonkowa lodz podwodna moze dostarczyc byle statek pod Liberyjska bandera a z frajerami co chcieliby zginac dla sprawy nie ma chyba problemu . Problemem jest zeby taka bron nie trafila w niepowolane rece gdzie jest wiecej takich co chcieliby miec 100 hurys w niebie

            • Myślę, że w przypadku Kima odpalenie atomówki w jakimś określonym punkcie geograficznym nie wchodzi w grę. Bomba atomowa niesie oczywiście ze sobą potworne zniszczenie, ale wciąż jest ono lokalne. Musiałby wystrzelić ich cale stado, żeby osiągnąć efekt. Tak jak w zimnowojennych scenariuszach kiedy ruskie ICBM-y mijaly się w jonosferze z amerykańskimi i nawzajem siały zniszczenie i pożogę. Jest to jednak gra na remis, gdzie wlaściwie wszyscy sa przegrani. Dużo skuteczniej jest odpalić taką bombkę na wysokości 30 km nad ziemią i stworzyć silne EMP, które pali transformatory, kable elektryczne, telefony, komputery itd. Problemem jest jak dostarczyć taki prezent. Najlepszy sposób to umieścić go jako satelitę na orbicie i zmienić jego kurs w kierunku Ziemi gdy zajdzie potrzeba. Korea Pn ma już dwie takie satelity ( nie wiadomo czy uzbrojone – podejrzewam że nie) i zbiera doświadczenie w tym kierunku. Dwa tygodnie temu wystrzelili rakietę poza ziemską atmosferę i wróciła ona w to samo miejsce z którego została wystrzelona paląc się w atmosferze, co oznacza, że testowano osłony termiczne. jest to kluczowe dla celnego przesłania ładunku z satelity, który musi wejść w ziemską atmosferę, dotrzeć do wyznaczonego miejsca w nienaruszonym stanie i dopiero odpalić prezent…. Myślę że Kim jest na takim właśnie etapie…

              • co do wojny totalnej zgadzam sie calkowicie ale dotyczy to tylko mocarstw ale Kim nie jest taki glupi zeby myslec ze jego ksiestwo jest supermocarstwem . Co staloby sie z rynkami gdyby w zatoce meksykanskiej zniszczono setki platform ? Co staloby sie z reputacja prezydenta gdyby nawet malo zniszczony NY i SF byly opuszczane w poplochu i nie mozna by bylo do nich wjechac przez nastepne kilka lat ? Co powiedzieliby inwestorzy na gieldach calego swiata i kogo by winili za brak rozwagi ? Dawid pokonal goliata nie wiekszym mieczem tylko tym ze dobrze trafil kamieniem o czym przekonano sie w Wietnamie . Ale wojna wietnamska byla w innym czasie i nic nie zostalo zniszczone na terenie USA . Nastepnym pytaniem jest czy doszloby do kontruderzenia ? Korea to maly kraj wiec jak zareagowaliby sasiedzi na chmury radioaktywne ? Korea to taki maly wredny ratlerek do gardla nie przegryzie ale po kostkach pokasa i jeszcze moze wscieklizna zarazic . Mysle ze to bardzo skomplikowana sytuacja

Join the discussion

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *