Paralaksa (27.08.17): US Navy i technologie nie z tej Ziemi

Ponownie zapraszam na niedzielną “Paralaksę”! To samo miejsce: Radio Paranormalium i ten sam czas: 18:00.

Mam spore obawy jak się uda ta audycja, bo początkowo chciałem zrobić małą przerwę i do „Paralaksy wrócić tydzień później. Lato się powoli kończy i wypada jeszcze pożeglować, oderwać się od ziemi i jej problemów choćby na weekend. Dlatego będę wracał z wybrzeża przed południem starając się być na czas. To akurat da sie zrobić, ale wypada jeszcze opowiedzieć Wam jakąś interesującą historię.

Pewnie by tej audycji nie było, gdyby nie wypadek niszczyciela “McCain”, którego pod Singapurem rozjechał liberyjski tankowiec. To kolejny taki przypadek w tym roku i wyraźnie widac, że słowo “przypadek” nie jest tu najwłaściwszym. Zdecydowanie jest coś na rzeczy i ktoś rozgrywa niewidoczną, globalną partię szachów, stosując taktykę od której skóra cierpnie…

Z góry uprzedzam, że nie wskażę konkretnie kto za tym stoi i co chce osiągnąć, ale spróbuję ustawić całą tą sytuację we własciwej perspektywie. Mam przynajmniej taką nadzieję. W ostatnim stuleciu nauka wyraźnie podzieliła się na dwie części. Pierwsza utrzymuje nas w starym, omszałym “ptolemejskim” wręcz porządku rzeczy, dotkliwie karząc za wszelkie odstepstwa od naukowego dogmatu, ale druga idzie zupełnie inną drogą, dokonując odkryć na miarę kosmiczną i znajdując dla nich praktyczne zastosowanie. W wielu przypadkach okazuje się, że o tym wszystkim ktoś wiedział już dużo wcześniej – być może w naszej prehistorii – i być może sam sobie zafundował zagładę, nie zachowując wystarczającej ostrożności. Być może jednak tym razem człowiek poszedł po rozum do głowy i uczy się na własnych błędach. Rozwój wypadków póki co sugeruje, że zapędy do rozpętania kolejnej wojny kosmicznej mogą być skutecznie powstrzymane. Przytomnie zauważyła to Magdalena w komentarzu pod “McCainem”, która już nie pierwszy raz imponuje swoją błyskotliwą przenikliwością. Oczywiśce – jak będzie – jak zawsze pokaże przyszłość.

Początek audycji poświęcony będzie sprostowaniom (taka nowa, świecka tradycja w “Paralaksie”) i może dodam jeszcze pare słów na temat Grahama Hancocka i najnowszych wieści na temat jego zdrowia. Rok Wielkiego Amerykańskiego Zaćmienia już przyniósł poważne straty w środowisku alternatywnym. Przynajmniej w USA. Zmarł John Major Jenkins, wybitny znawca kalendarza i ezoteryki Majów. Zmarł Jim Marrs, o którym wspominałem w pierwszej, wznowionej po długim czasie Paralaksie. Hancock kręci sie wokół wrót śmierci i nie lepiej jest z Johnem Anthony Westem, który nie może dojść do siebie po terapii antynowotworowej… Trzeba być jednak dobrej myśli. Pozdrawiam wszystkich, którzy przychodzą posłuchać “Paralaksy” i jeszcze raz zapraszam w niedzielę!

Audycja do odsłuchania i pobrania na stronie Radia Paranormalium:

https://www.paranormalium.pl/2059,sluchaj

i na YT:

45 comments

  • CYTAT-Stany Zjednoczone wciąż próbują ustalić co właściwie wydarzyło się na Kubie, lecz jak dotąd bez skutku. Amerykańscy dyplomaci przebywając w Hawanie doświadczyli nietypowych, poważnych problemów zdrowotnych. Nadal nie wiadomo kto stoi za atakiem na pracowników dyplomacji i jaka broń została użyta.

    Pierwsze informacje w sprawie tzw. ataku akustycznego pojawiły się w sierpniu. Według doniesień, amerykańscy dyplomaci z Hawany zaczęli skarżyć się na złe samopoczucie oraz problemy ze zdrowiem jeszcze przed grudniem 2016 roku. Ofiarami tajemniczej agresji jest co najmniej 21 pracowników ambasady USA w stolicy Kuby, którzy doświadczyli przede wszystkim łagodnych uszkodzeń mózgu oraz utraty słuchu. Niektórzy z nich mają również problemy z mową. Symptomy te utrzymują się choć dyplomaci zostali zabrani do Stanów Zjednoczonych.

    Amerykanie starają się wyjaśnić ten dziwny przypadek, lecz gdy odkrywają kolejne szczegóły w tej sprawie okazuje się, że problem jest o wiele bardziej skomplikowany niż wydawało się na początku. Nowe informacje wskazują, że incydenty te były ściśle powiązane z konkretnymi lokalizacjami w pokojach. Przykładowo jeden z dyplomatów słyszał dziwne, bardzo nieprzyjemne dźwięki gdy leżał w łóżku w hotelu. Wystarczyło, że oddalił się nieco od swojego łóżka i nastała cisza, lecz hałas znów się pojawił, gdy tylko wrócił na poprzednie miejsce. Chris co o tym sądzisz ?

  • Robisz świetną robotę! Szacunek.

    • Nowa energia zbliża się wielkimi krokami 🙂 Na ostatnim spotkaniu Bilderbergów mówiono głównie o zimnej fuzji wiec przygotowania idą pełną parą. Czas najwyższy, zwłaszcza, że pierwszych doswiadczeń w tej dziedzinie dokonano w 1936 r…
      Dzięki za linki!

      • Nie sądzę żeby Bilderbergowie mówili o czymkolwiek dobrym dla ludzi w związku z zimną fuzją i alternatywną energią … podobnie jak Elon Musk … uczestnik spotkań tej grupy.

  • Jm Marrs – jeden z moich 3 ulubionych komentatorów „deep politics” obok Micheala Tsariona, Jima Judgea (niestety zmarł ? kilka lat temu). Od kilku lat zawsze z niepokojem raz na kilka tygodni sprawdzałem co o nim słychać w internecie, czy są nowe materiały, czy ma się dobrze. Miałem dłuższą przerwę i w połowie sierpnia gdzieś mi mignęło „RIP Jim Marrs”, zmroziło mnie, sprawdziłem i niestety potwierdził się najczarniejszy scenariusz. Niepowetowana strata, człowiek o olbrzymim darze opowiadania, synonim dziennikarskiej solidności jeszcze ze starej szkoły, serdeczny, z poczuciem humoru (zapamiętałem zabawne porównanie Busha 43 do „pole turtle”), autor „Cross-fire”, na którym Oliver Stone oparł swój przełomowy „JFK”…
    Szokujące, że śmierć człowieka takiego formatu jest przemilczana przez mendia głównego ścieku, które wolą dyskutować o „dupie Maryni” i innych absolutnie idiotycznych niby-tematach, zwłaszcza o niby bogactwie (krypto) satanistów i pedofilów zachodniego szoł-biznesu, „celebrytach” i innych duperlach…

    [*]

    • Oczywiscie masz racje ale nie wiem czemu sie dziwisz przeciez to dwa swiaty 🙁 Obracamy sie w strefie gdzie o ludziach, autorach i pewnych sprawach trzeba sie samemu dowiadywac a w natloku informacji nie jest latwo wyszukac te wlasciwe i o ile slyszalem nazwisko Jim Marrs o tyle dwa pozostale sa dla mnie obce ale dzieki blogom jak tu ( tu kolejne podziekowania dla Chrisa) mozemy sie tymi informacjami dzielic. Dzieki za nazwiska sprawdze sobie i poczytam 🙂

  • Kolejna wspaniała Paralaksa – dzięki Chris i oby więcej 🙂

    • Calkowicie sie zgadzam. Wiele ciekawych i nowych przynajmniej dla mnie informacji dzieki 🙂 I tak sobie pomyslalem ze jezeli mozna powylaczac statki i satelity to i mozna co innego a z tego co mi wiadomo pieniedzy na swiecie jest duzo a ile realnych takich papierowych mozna sprawdzic tutaj http://demonocracy.info/infographics/world/lqp/liquidity_pyramid.html
      A jakby komus zachcialo sie wylaczyc reszte? Np takie wirtualne na markecie? Czy faktycznie potrzebna jest wojna zeby miec znow feudalizm?

  • zastanawia mnie czy mozna to powiazac z zaginionym lotem MH370 malezyjskich lini lotniczych ? Nie twierdze ze ktos specjaonie polowal na ten lot ale przy testowaniu czegos bywaja wypadki a samolot moze byl w zlym czasie i miejscu

      • To bardzo prawdopodobne. Sprawa zaginięcia tamtego samolotu w dziwny sposób rozmyła się, śledztwo utknęło, nie ma corpus delicti, nie ma sprawy. A działo się to w zbliżonym rejonie, gdzie teraz dzieją się nieprzypadkowe wypadki, więc kto wie..?

        • tak zawsze ciekawilo mnie czemu to radar pokazywal co innego a co innego satelita i czemu dano wiare satelicie bo glowne poszukiwania byly w ostatnich pozycjach zlapanych przez satelite . Co ciekawe nie wierze ze Australia nie ma swoich baz radarowych i czemu one milczaly

        • nie wiem czy czytales moje poprzednie wpisy i znasz ta stronke https://www.flightradar24.com/30.38,-224.45/5
          Mysle ze jezeli cos takiego jest dostepne w internecie to wojsko ma takie zabawki ze siwy dym i co w takim rejonie wcielo im samolot ? Jak to sie ma do bezpieczenstwa ? Przeciez mogl walnac w jakis innny czy cholera wie co

          • Żyjemy w erze fake-newsów, jesteśmy nimi bombardowani i oszukiwani, co do tego nie mam wątpliwości. Manipuluje się ludźmi, podając wycinkowe informacje często odpowiednio spreparowane, by odpowiednio urobić odbiorcę. Ludzie ograniczyli się do czytania nagłówków, bez sięgania do treści, stąd tyle fałszywych wyobrażeń. Czytając doniesienia prasowe na temat katastrofy malezyjskiego samolotu dowiadujemy się tylko tego, co chcą nam przekazać, chocbyśmy czytali prasę brytyjską, amerykańską, niemiecką, czy pakistańską, bo źródło tej informacji jest de facto jedno. Jest to nadal zagadka i możemy sobie domniemywać, co się stało z samolotem, snując najbardziej fantastyczne teorie.. Ale póki nie poznamy twardych dowodów, będą to jedynie spekulacje. Czasem myślę, że naprawdę jesteśmy w matrixie… 😉
            Wszystkie zabawki, jakie mamy do dyspozycji były najpierw dla wojska i służb. Nie wiem, czy czytałeś o DARPA, Chris pisał o tym na starej NA.

            • Tak oczywiscie masz racje. Przewertowalem wiele informacji na temat tego przypadku a podparlem sie akurat tym linkiem bo jest to jakies kompendium wiedzy zebranej z wszystkich poprzednich informacji. Zapewne jakies 80% to byly ploty informacje specjalnie spreparowane i kaczki dziennikarskie ale mozliwe ze jest tam to ziarno prawdy tylko je wylowic 🙂 Niepokoi mnie wlasnie to ze sa zabawki dla wojska i pozostaje pytanie czy znaleziono ten samolot I w jakims celu nikt nie chce nam o tym powiedziec czy faktycznie nie wiadomo gdzie jest.

              • W wielu informacjach nie doszukiwałabym się działania specjalnego. Chyba że – specjalnie to się dziennikarzom wielu serwisów informacyjnych nie chce samemu poszukać i czerpią z agencji prasowych albo newsów z innych mediów. Wystarczy inaczej napisać zdania. Ma być szybko, krótko i dużo zdjęć albo duże zdjęcie. Większość ludzi nie czyta, z tych co czytają to jedynie pismo obrazkowe. Teksty powyżej 10 zdań – męczą czytelnika, trzeba go oszczędzać. Dużo ludzi to „redaktorzy” którzy właśnie piszą pierwsze teksty z a1 zł. Błąd wpisany w sposób działania. To tak na marginesie a’propos dezinformacji. Nie zawsze jest to specjalne działanie.

                • oczywiscie ale przeciez sa przyklady nawet na rezyserowane wiadomosci i relacje . Czesto brak informacji juz jest dezinformacja jezeli jest specjalnie zatajona . Siegam miedzy innymi do BBC czy THE TELEGRRAPH bo jak sie tam dobrze poszuka mozna natknac sie na ciekawe informacje i analizy ujete z perspektywy czasu 🙂 taka przemycona informacja o czyms o czm malo kto pamieta

                  • 🙂

                  • Mam nieco odmienne zdanie na temat zawodu dziennikarza, dlatego nie w pełni się z Tobą zgodzę, Magdaleno. Dziennikarz to nie byle urzędas, który odbębni 8 godzin w biurze i koniec roboty. Dziennikarz ma w swój zawód wpisane podawanie rzetelnych informacji, dociekanie prawdy, informowanie społeczeństwa, a nie lekkomyślne podawanie niby newsów. To, że nie chce mu się sprawdzić, czy napisze byle jak, to znaczy, że się nie nadaje do tego zawodu. Ale, być może, znaczny % nie nadaje się do tego zawodu, zwłaszcza, gdy ponad rzetelność i uczciwość wobec odbiorców przedkłada bylejakość, byle zaistnieć.

                    Dlatego (i na całe szczęście 🙂 ) rozwijają się źródła alternatywne, dlatego Chris spełnia w tych źródłach niebagatelną rolę, dzięki Nowej Atlantydzie wiele pozornie odległych elementów i faktów łączy się w spójną całość 🙂
                    Dziękuję Ci Chris, za Twoją naprawdę znakomitą pracę!! 🙂 Nie każdy ma taki dar, jak Ty! Sorki Chris, nie jest to kadzenie 🙂

                    • A żeby lepiej jeszcze zrozumieć, czym jest dezinformacja, dlaczego podawane są niepełne informacje (matołami lepiej się rządzi, dlatego system oświaty, nauka, media itp, wszystko jest odpowiednio sterowane…) proponuję posłuchać na YT, czy też poczytać w internecie wykładów Krzysztofa Karonia, zaczynając od tego: https://www.youtube.com/watch?v=kPLi3Y_ySCw
                      Dalej o marksizmie, rewolucji seksualnej itd.. To się pozornie tylko nie wiąże z dezinformowaniem społeczeństw, ale pozwala na zrozumienie świata, w którym przyszło nam żyć.

                  • Znam osobiście dziennikarzy, którzy swoje autorskie teksty pisali raz na kilka miesięcy, pozostałe to teksty przerobione przez nich. I masz rację co do alternatywnych mediów, często spotyka się tu rzetelnych dziennikarzy. Zwróć uwagę, że niemal za każdym tytułem komercyjnym kryje się jakaś linia polityczna, ktoś kto dofinansowuje, czasami korporacje, niekoniecznie z danego kraju (np. w Polsce). Sam dziennikarz może i ma smykałkę do dociekania ale niekoniecznie np. naczelny, albo właściciel. Gazeta, program musi się sprzedać – to obecnie wiodące hasło. Nie każdy dziennikarz ma wpisane w swój zwód hasło rzetelności i dociekania prawdy, wielu nawet nie wie co to prawo prasowe o wyrokach SA nie wspominając. W wielu wypadkach liczy się tylko zysk. Uwierz mi, że wiem o czym piszę. Z linku skorzystam już po opisie wiem o co Ci chodzi. Dzisiaj wielu dziennikarzy odchodzi, nie da się kopać z koniem w nieskończoność, kto zostaje, kto przychodzi na to miejsce? mam porównanie do dziennikarstwa dzisiaj, do kuźni z której wychodzili młodzi, przez co przechodzili a do dziennikarstwa dzisiaj – to dwie różne baśnie.

                    • Oczywista oczywistość, że media to czwarta władza. Kto trzyma w ręku media, ten wpływa na nastroje społeczne (nie ma co rozwijać tematu, wiadomo, o co chodzi). Każdy dziennikarz powinien mieć swego mistrza, ale zdaje się, że takich „mistrzów-mistrzów” nie ma już, więc od kogo mają się młodzi uczyć? W koncernach trudno ich znaleźć, tam liczy się zysk. Putin zrobił już porządek u siebie, ograniczając udział kapitału obcego w mediach do 20%. U nas wciąż jest, jak jest.
                      Ha ha 🙂 zdaje się, że wpływamy na „suchego bezmiar oceanu” i to zupełnie niepotrzebnie 🙂 Za chwilę Paralaksa, idę posłuchać Chrisa 🙂

                • Naprawdę o tym poniżej nie wiedziałaś? Medialna propaganda USA

                  … Operacja „Mockingbird” 1948 – Operacja CIA mająca na celu budowanie tajnej sieci współpracowników CIA w mediach krajowych i zagranicznych. Ta właśnie operacja nosiła kryptonim „Mockingbird”. Agentom CIA udało się zwerbować wielu wpływowych dziennikarzy prasowych i telewizyjnych. W szczytowym okresie na liście płac CIA było ok 3000 dziennikarzy na całym świecie. Ich zadaniem była celowa dezinformacja, a także wyciszanie niewygodnych dla USA i CIA prawdziwych informacji. Sieć agentów w mediach kosztowała Amerykę rocznie 265 milionów dolarów.

                  Oficjalnie, po śledztwie kongresu USA w roku 1976 w tej sprawie, sieć agentury wpływu CIA w mediach zlikwidowano. Oficjalnie… Już rok później znany z nagłośnienia afery Watergate Carl Bernstein opisał udział ponad 400 amerykańskich dziennikarzy w 25 gazetach… Pod koniec XX wieku sprawą zajęli się ponownie Steve Kangas, Angus Mackenzie i Alex Constantine. S. Kangas twierdził, że ma dowody na to, iż agencja informacyjna Forum World Features jest kierowana przez CIA za pośrednictwem firmy Richard Mellon Scaife, pracującej na rzecz CIA. Zadaniem agencji FWF jest naturalnie uprawianie dezinformacji. Parę miesięcy później, w łazience firmy Mellon Sceife znaleziono zwłoki Skangasa. Oficjalną przyczyną jego śmierci było samobójstwo…

        • Bardzo dziwi mnie milczenie amerykanow bo gdyby samolot po zmianie kursu jeszcze gdzies sie podzial to preciez maja oni tam baze ktora co przwda nie jest popularna ale kiedy jej sie poprygladac mozna na wyspie zobaczyc np przez Google map ciekawe rzeczy 🙂 a to bardzo symetrycznie rozsiane palmy a to jakies zaklady i od cholery statkow . Z tego co mi wiadomo jest to ….. ale o tym sza kto chce sie dowie nie bede psul zabawy a nazywa sie ta wyspa Diego Garcia i jakos nie miesci mi sie w glowie ze nie maja tam baczenia co dzieje sie w Azji

          • Najważniejsze są słowa niewypowiedziane 🙂 Dlatego milczenie Amerykanów nie dziwi.

            • Zgadzam sie ale pewne informacje mozna wyczytac miedzy wierszami 🙂 np. To : znaleziono ponoc czesc skrzyla a oto co napisano ” 5 August, Malaysian Prime Minister Najib Razak announced that investigators had „conclusively confirmed” the debris was from the missing plane, a finding confirmed by French officials.”
              Wydawalo mi sie ze takiego potwierdzenia nalezy szukac u producenta tego samolotu 🙂

  • Ciekawe zagadnienia w Paralaksie to mocna strona audycji, jednak bardziej przychylam sie do formy bez sluchaczy na linii, ew. bierzace pytania na chacie Radia. Natomiast komentarze i szersze omowienie mogloby rozwinac sie jak teraz, pod odcinakmi na blogu i w audycjach Radia Paranormalium.

  • zastanawialem sie nad tym i jestem troche przerazony . Jakos tak nawet w latach zimnej wojny byly przecieki dotyczace nowych broni a co za tym idzie wyscig zbrojen to teraz na oczach swiata mocarstwo daje sie tak zaskakiwac i z tego co widac nie ma pomyslu jak sie bronic i okazuje sie ze nawet ( oczywiscie w przenosni) moze stac sie skuteczna bronia przeciw kolosalnej technice . Czego jeszcze nie wiemy ? Mozliwe ze Einstein sie troche pomylil i to III wojna swiatowa bedzie na kamienie i to z calkem innego powodu bo jezeli mozna ” wylaczyc ” statek to mozna wszystko

    • Pytanie czy koniecznie musi być na trzecia wojna?

      • Na nasze nieszczescie nie wszyscy sa pokojowo nastawieni a nawet ci pokojowo nastawieni podlegaja indoktrynacji . Zobacz na jakie proste manipulacje sie lapiemy . zapytaj sie ludzi co sadza o terorystach i czy bardziej niebezpiecznie jest teraz niz w latach 70′ i zerknij na te dane http://www.telegraph.co.uk/news/0/many-people-killed-terrorist-attacks-uk/
        Mysle ze jezeli jakies sily beda chcialy wojny to nie beda mialy problemu zeby sprzedac taki pomysl temu komu beda chcialy . Mysle ze ci zli maja wystarczajoco dobrych behawiorystow . Pytanie czy my sami jestesmy sie w stanie obronic przed taka indoktrynacja i pytam personalnie a nie ogolnie . Czy w zalewie sprzecznych informacji jestesmy w stanie wyluskac te prawdziwe?
        Mysle ze nie jestem w stanie odpowiedziec na Twoje pytanie 🙁

        • Po prostu zauważam pewien schemat, trend, nie wiem jak nazwać – już nie pytanie czy będzie, tylko jaka, kiedy, gdzie rozpocznie się konflikt. Czy trwa, czy będzie coś więcej. Tak, jakby klamka już zapadła.
          Z terrorystami to jest jak z dzieckiem, które palcem wskazuje niebo. Nie chcę patrzeć na palec, ale miejsce, na które wskazuje. Problem w tym, że większość skupia się na palcu. Nie ma znaczenia, że jakaś organizacja terrorystyczna przyzna się do ataku – to dalej palec. Podobnie jest z uchodźcami. Nagle zostawiają wszystko i kierują się w ściśle określone miejsca na mapie świata. Wprowadzają swoją religię, prawo albo i bezprawie. Przepraszam, ale jeśli wchodzi do mojego domu niezapowiedziany gość, to ma obowiązek dostosować się do moich warunków życia i współżycia. Tak się nie dzieje. Kto wykonał tak olbrzymia pracę, kto sfinansował całą kampanię, kto stoi za tym, że pozwolono na taki a nie inny rozwój wypadków? Jeśli ja zostanę uderzona, to będzie zwykły rozbój, jeśli ja uderzę to będzie rasizm, a to już inny paragraf i tryb postępowania. Oczywiście cała uwaga skupiona jest na problemie, który zaistniał, a nie na źródle. Tak jak wszyscy patrzyli na Hitlera, Lenina, Stalina… Widzimy skutki i na podstawie skutków wyrabiana jest opinia publiczna. Strach to najstarsze narzędzie wprowadzania kontroli i władzy bliźniak kolejnego – dziel i rządź. Jak już opinia będzie wystarczająco podzielona, wówczas wkracza do akcji „zbawiciel” wykorzystując inne narzędzia. Doprowadzić do takiego węzła, którego nie da się już rozwiązać, można tylko przeciąć. Wtedy pojawia się myśl o wojnie, wręcz pragnienie jej, aby to wszystko co zaistniało zostało zmiecione, zniszczone. I znowu ktoś na tym skorzysta, ktoś kto spokojnie z oddali rozgrywa swoją partię szachów.
          Można to porównać do dwóch osób siedzących obok siebie. Ktoś trzeci podchodzi z tyłu i uderza jednego. Potem drugiego. W konsekwencji te dwie osoby pobiją się. A teraz dodajmy do tych dwóch osób – większą ilość i uderzajmy z tyłu i znienacka. Będzie niezła jatka. Czy możemy być wolni od propagandy? Możemy. Propaganda bazuje na emocjach i dezinformacji. Trudniej jest z emocjami.

          • Masz calkowita racje ale no wlasnie jest jedno ale. Czy w tych czasach mozemy byc wolni od propagandy? Srednio zaawansowany akwarysta wie ze jezeli chcialby chodowac ryby terytorialne to nie moga byc dwie lub 3 musi byc ich cala masa bo sa tak zakrecone przeciwnikami ze nie sa w stanie wyznaczyc nawet terytorium ktorego beda bronily i w akwarium jest cisza plywaja i sie nie atakuja. Taki sam mechanizm dziala w dziedzinie informacji. Przerabial to Orwell. Jezeli informacji jest niesamowicie duza ilasc i sa sprzeczne stajesz przed sciana bo nie jestes fizycznie ich w stanie sprawdzic wiec czesc musisz brac na wiare ale czy one sa prawdziwe? Zeby sie z tego jakos wykaraskac albo calkowicie trzeba sie odciac albo starac sie ignorowac. Mysle ze nie jestesmy w stanie nic z tym zrobic to jest smutna prawda. Wielokrotnie cos tam staralem sie zrobic ale nie jestem Dawidem i nawet procy nie mam 🙁 Musielibysmy stanowic jakas znaczaca grupe a jest prawdopodobne ze jezeli bedzie znaczaca ktos ja przejmie. Niestety nie jestem optymista w tej materii. Milo wiedziec ze sa na swiecie ludzie myslacy tak jak Ty

            • Skoro nie można żyć w akwarium, to można poza – nie jesteśmy rybami i mamy taką możliwość. Jak? Sprawa jest banalnie prosta i sam sobie odpowiedziałeś na pytanie, więc myślących jest więcej 🙂 „Zeby sie z tego jakos wykaraskac albo calkowicie trzeba sie odciac albo starac sie ignorowac.” Po pierwsze – nikt nie każe mi słuchać wszystkich informacji. Nie ma kołchoźników, których nie da się wyłączyć 😉 Nie oglądam telewizji od 17 lat, nie mam telewizora. Nie potrzebuję. Nie mam radia. Często siedzę w ciszy. Czasami jest tak, że w ogóle nie wchodzę na strony informacyjne, nie wiem co dzieje się na świecie. Żyję własnym życiem, dla siebie, dla najbliższych. Od pewnego czasu nie uczestniczę w życiu publicznym, towarzyskie zarzuciłam. Czasami oczywiście gdzieś tam jestem, nie jestem pustelnikiem. I odkryłam wspaniałą rzecz, która wiele razy w życiu potwierdziła się, bo to nie pierwszy raz. Teraz mam jednak nadzieję definitywnie skończyć z angażowaniem się w życie publicznie. Gdy już odetnę się tak całkowicie od tego co się dzieje, od innych ludzi, ich wpływu na mnie, to po pierwsze zdecydowanie lepiej się czuję, otrzymuję więcej znaków i symboli, do symboli wrócę, ale i gdy wejdę na strony informacyjne i przeczytam jedynie tytuły, ewentualnie pełne teksty, które mnie zainteresują, od razu pojawiają się połączenia i skojarzenia co z czym. Z podstawowego powodu. Nie jestem zaangażowana emocjonalnie, po prostu działam jak robot. Nie widzę liniowości, bo w niej nie uczestniczyłam, działa więc skojarzenie abstrakcyjne. Jestem poza akwarium. Mamy taka możliwość, bo jako ludzie nie jesteśmy tylko mięsem i mózgiem. Symbole. Możemy nie zwracać na nie uwagi. Ale można zastanowić się, dlaczego ci, którzy mają władze taką szczególną uwagę do nich przywiązują. Najważniejsze symbole takie jak: pięcioramienna gwiazda, krzyż, trójkąt, sześcioramienna gwiazda odbierają wolę i energię. Angażując się emocjonalnie, liniowo oddajemy to co w nas najlepsze, stając się niewolnikami, rybkami w akwarium, bo ktoś te rybki do tego akwarium włożył, stworzył sztuczne, ciasne środowisko i wmówił, że to ich świat. Pytanie komu oddajemy energię? Tym co są na szczycie i nami manipulują. A teraz, co stanie się, jeśli tej energii zabraknie? Nastąpi naturalna śmierć – bez wojny. Jeśli nie damy się wmanipulować w grę to zwyczajnie w tej grze nie zagramy, tym bardziej, jeśli mamy być tylko pionkami na planszy.

              • Nie znam odpowiedzi na te pytania ale odgradzajac sie nie bedziesz mogla przeciagnac ludzi na swoja strone i moze byc tylko gorzej bo nawet ci co podzielali twoje stanowisko tego nie zrobia. Nie bedziesz tez wolna od konsekwencji zmieniajacego sie swiata za sprawa tych zlych. Taki strus z glowa w piasku i tylkiem wystawionym na kopniaki i nawet nie bedzie wiedzial kto kopa sprzedal. Nie mam recepty i pomyslu szukam rozmawiajac miedzy innymi z Toba. Z drugiej strony przeciaganie ludzi na swoja strone tez zle sie konczy to zbierasz sile ktora ktos moze przejac ( sam tego doswiadczylem) widc nie mam pomyslu. Totalny pat! Jedynym sposobem moim zdaniem jest jakas przeciwwaga ale nie mam pomyslu jak to zrobic. Zawsze mozna komus cos pomieszac zobacz co dzieje sie w srodowisku ludzi zainteresowanych UFO i spiskami. A przeciez gromadza sie tam jacys realni ludzie. To strasznie skomplikowana sytuacja i to dla tego jestem raczej pesymista
                PS
                Dzieki Bogu nie zrezygnowalas jednak z wszystkich kontaktow bo tu jestes

                • Bo chyba mam za sobą próbę przeciągania 🙂 Ale na pytanie o to, co powinno się zrobić – nie znam odpowiedzi. Chyba tylko rozmawiać z tymi, którzy myślą i szukają, dlatego tu jestem, bo też sama wiele się uczę i poznaję 🙂 Taka wymiana. Dziękuję 🙂

                  • Czyli juz jest nas dwoje 🙂 . Bardzo ciesze sie z tego ze jestesmy w stanie zbudowac jakis most pomimo tak roznych zainteresowan bo co tu ukrywac do duchowosci mi daleko i mysle ze na tym to polega ze nie jest wazne jaka droga dojdziesz do celu wazny jest cel a nie niesnaski o sposoby dotarcia bo to daje mozliwosc zgromadzenia jakiejs sily

                    • Ogólnie rzecz ujmując nie ma u mnie podziału na techniczny czy humanista, nie wiem kim bardziej jestem, jakoś to godzę 😀 Wiesz samą duchowością to się człowiek nie naje, materia też ważna i twarde stąpanie po ziemi. Dlatego też – nie ma znaczenia jaka droga wiedzie do poznania, najważniejsze aby dla każdego z osobna była ta dla niego najlepsza. Widać tutaj, że często wnioski są takie same i o to chodzi, a skoro takie same mimo innych dróg, to chyba cos znaczy.

  • Wczoraj zamieścili na WP odnośnie tych incydentów :

    „Dwa wypadki amerykańskich niszczycieli. US Navy zbada możliwość ataku hakerskiego
    W ostatnich dniach doszło aż do dwóch wypadków z udziałem amerykańskich niszczycieli i cywilnych statków, w których zginęło 7 marynarzy. Teraz Marynarka Wojenna USA zbada czy nie były skutkiem ataku hakerskiego.(…)”

    https://tech.wp.pl/dwa-wypadki-amerykanskich-niszczycieli-us-navy-zbada-mozliwosc-ataku-hakerskiego-6158325980694657a

  • Dziękuję Chris. Radość ogromna.

  • Czekam z niecierpliwoscia. Milego zeglowania 🙂 ! Maly prezent ( nie wiem czy dobrze trafilem bo zapewne juz znany) https://lookcam.com/kamerki/5VENx4pn/radawa-zalew-kamera-obrotowa

Join the discussion

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *