Ahnenerbe i czaszki kosmitów

Rosyjscy badacze ogłosili, że znaleźli na Kaukazie dwie tajemnicze czaszki, które być może należą do kosmitów a także walizkę z wytłoczonymi na niej nazistowskimi znakami i runami.

Wg “Komsomolskiej Prawdy”, która opisała całe to wydarzenie – oznacza to, że Niemcy aktywnie szukali śladów, zaawansowanej pozaziemskiej technologii podczas II WŚ.

Rosyjski etnograf i kryptozoolog Władimir Mielikow zna te tereny jak mało kto. Odnalazł kilka lat temu w wąwozie Borżomi w kanionie rzeki Mtkwari w Gruzji, szczątki nieznanej rasy człowieka, mierzącego sobie 3 m wzrostu. Dwa lata temu natrafił na dwie dziwne czaszki z rogami w jaskini Bolszoj Thacz w rejonie Adygei w Rosji.

Początkowo sądził, że są to skamieliny czaszek zwierzęcych. Jednak po bliższych oględzinach okazało się, że czaszki mogły należeć do humanoida. Osobnik ten z pewnością chodził na dwóch nogach. Nie posiadał jednak komory mózgowej. Jego usta to kilka otworów ułożonych w okrąg. Oczy są dużej wielkości a z czaszki wyrastają rogi. Kości twarzoczaszki przypominają jednak ludzkie. Melikow doszedł do sensacyjnego wniosku, że są to szczątki wizytującego Ziemię kosmity.

czaszka_kaukaz1

Dwa lata po tym odkryciu, żyjący w lesie pustelnik przyniósł Mielikowowi niewielką walizkę oznaczoną nazistowskimi insygniami. W oczy od razu rzucało się duże logo nazistowskiej organizacji Ahnenerbe. Wewnątrz znajdowała się mapa regionu Adygeja z 1941 r. Pustelnik znalazł walizkę na pustkowiu leśnym, niedaleko miejsca, gdzie znaleziono czaszki. Ahnenerbe (Ahnenerbe Forschungs und Lehrgemeinschaft – Towarzystwo Badań Dziedzictwa Przodków i Nauczania) założone zostało 1 lipca 1935 r. przez Heinricha Himmlera i holenderskiego entuzjastę Atlantydy – Hermana Wirtha aby prowadzić badania i wykopaliska archeologiczne nad kulturalną historią rasy aryjskiej. Celem było udowodnienie, że Nordycy rządzili kiedyś światem. Ahnenerbe było głęboko związane z okultyzmem, poszukiwaniem UFO i działalnością paranormalną. Tak walizka jak i jej zawartość przechowały się do naszych czasów w doskonałym stanie.

walizka Ahnenerbe

Pustelnik znalazł także sygnet, który leżał niedaleko walizki. Mielikow sądzi, że należał on do żołnierza, który ją przenosił. Doszedł on także do wniosku, że Niemcy szukali w tym rejonie tych samych czaszek, które on znalazł dwa lata temu. Nie ma on jednak pojęcia w jaki sposób mogli się oni dowiedzieć o ich istnieniu.

czaszka_Kaukaz2Sceptycy uważają jednak, że czaszki są wyrafinowanym oszustwem i został zmontowane z kości miednicowej jakiegoś zwierzęcia. Mielikow wysłał zdjęcia czaszek paleontologom w Moskwie. Odpowiedzieli, że nie widzieli czegoś podobnego w swoim życiu, ale nie zainteresowali się znaleziskiem. Prawdopodobnie oni również uznali je za oszustwo. Niektórzy akademicy uważają, że są to czaszki owcy zdeformowane przez duże ciśnienie jakim były poddane przez długi okres czasu.

O wiele większe zaciekawienie wzbudziła sama walizka, potwierdzająca zainteresowanie Niemców regionem Kaukazu. Działała tu elitarna jednostka wojskowa “Edelweiss”, której żołnierze zatknęli sztandar ze swastyką na najwyższym szczycie Kaukazu – Górze Elbrus. Tam również znaleziono podobną walizkę z wytłoczonym logiem Ahnenerbe, pierścieniem i kilkoma ubraniami w środku. W niewielkiej odległości od niej leżały pozostałości żołnierza, który zginął przysypany lawiną.

czaszka zolnierzaWg prof. Iwana Bormotowa z politechniki w Maikopie zainteresowanie Ahnenerbe Adygeją nie ustało nawet wtedy, gdy wiadomo już było, że Niemcy przegrywają tą wojnę z kretesem. W sierpniu 1944 r , wysłano tam potajemnie kolejną ekipę, która musiała szukać tam czegoś o olbrzymiej wartości, skoro zdecydowano się na takie ryzyko. Ekspedycja dotarła do Góry Czugusz (3238 m.n.p.m.), ale nie wiadomo czego tam szukano. Czy były to ślady technologii kosmitów, którą naziści chcieli wykorzystać przy budowie nowych rodzajów broni? Można na ten temat jedynie spekulować, ale faktem jest, że Niemcy ogromnie interesowali się Kaukazem a członkowie Ahnenerbe przez lata przetrząsali liczne tam starożytne dolmeny.

Jeszcze przed wojną, w 1936 r, Niemcy zaproponowały ZSRR zbudowanie tunelu, biegnącego pod Kaukazem od Morza czarnego (Pitsunda) aż do Jeziora Ritsa. Dzięki temu mieli okazję spenetrować wiele mało znanych jaskiń. Próbowali także dotrzeć do źródeł wody pod dnem jeziora. Specjaliści z Ahnenerbe uważali, że ta woda ma specjalne właściwości, pozwalające na użycie jej edelweissdo produkcji syntetycznej krwi. Drążeniu tunelu towarzyszyło interesujące wydarzenie. Samochód, który wiózł wszystkich niemieckich inżynierów pracujących przy tunelu nieoczekiwanie runął w przepaść, zabijając wszystkich na miejscu. Niemcy wozili abchazką “żywą wodę” cysterną do Morza Czarnego, gdzie ładowano ją na okręt podwodny, który z kolei przewoził ją do rumuńskiej Konstancy. Stamtąd wodę samolotem przewożono do Niemiec. Niemcy planowali rozbudowę tunelu pod Kaukazem tak aby do Jeziora Ritsa mógł dotrzeć okręt podwodny, ale wybuch wojny pokrzyżował te plany.

Na podst. Komsomolskaja Prawda

2 comments

  • Ja generalnie jestem uważny, kiedy słyszę o coraz to nowszych odkryciach z terenu Rosji, Syberii itd. Raptem okazuje się, że znajduje się tam miasta, szkielety i inne cuda. Jeżeli znajduje się megality, to muszą być „największe na świecie”. Nie twierdzę, że nie ma tam takich rzeczy, czy też, że takie czaszki i inne rewelacje to stuprocentowe oszustwo, ale jestem ostrożny.
    Tutaj link do filmu pokazującego jakieś starożytności w Rosji:
    https://vid.me/xzB4
    Nowa Atlantyda wróciła 🙂

  • Hmm, znacznie ciekawsze od tego jest ta wzmianka o 3 metrowej rasie człowieka 🙂

Join the discussion

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *