Okaleczenia i implanty

Ken Storch jest emerytowanym policjantem. Przez trzydzieści jeden lat pracował jako śledczy w miejscowości Aurora w stanie Kolorado. Z pracy w policji został mu w spadku instynkt a także umiejętność dostrzegania i zabezpieczania śladów popełnionego przestępstwa. Obecnie mieszka w Locust Grove w Oklahomie i jest prywatnym detektywem. Odkrył tam swoją nową pasję. Bada on przypadki UFO a także częste, mające miejsce w tym regionie przypadki okaleczenia bydła. Storch jest przekonany, że ma to związek ze zjawiskiem UFO, które dokonuje jakichś bliżej nieznanych eksperymentów na żywych stworzeniach, pozyskując z nich rozmaite części ciała. Jeden z ciekawszych przypadków z jakimi miał do czynienia Ken Storch to martwa, okaleczona krowa, znaleziona na pastwisku 9 lutego 2012 r. w Norwood w stanie Missouri.

Ken na miejsce wydarzenia zabrał ze sobą cały ekwipunek, który kiedyś używał w codziennej pracy w policji. Zabrał ze sobą także wykrywacz metali. Towarzyszył mu kolega Bob – były fotograf policyjny – który miał sfotografować martwe zwierzę i przebieg pracy Storcha. Ranczo w Norwood należało do Gaylanda Jonesa i nie było to pierwsze martwe i okaleczone zwierzę jakie znalazł na swoim pastwisku. Tym razem była to ważąca 400 kg krowa w ciąży. Usunięto jej język i wyłupiono oczy. Usunięto także odbyt i część waginy. Mimo rozległych ran, nie znaleziono dookoła ani kropli krwi. Nie przeszkadzało to jednak wezwanemu przez Jonesa weterynarz stwierdzić, że śmierć nastąpiła w wyniku upływu krwi. Farmer ocenił, że krowa musiała zostać zabita ok. 4 nad ranem. Wstał tego dnia jeszcze przed świtem żeby narąbać drewna i wówczas zobaczył na pastwisku martwą krowę

martwa krowaBliższe oględziny wykazały, że język został usunięty w czasie kiedy krowa jeszcze żuła siano! Tak więc cięcia nie dokonano poprzez pysk krowy! Język został odcięty tuż przy gardle w czasie kiedy krowa wciąż jadła. Storch postanowił zbadać miejsce zbrodni za pomocą detektora metalu. Detektor miał zainstalowany program, który pozwalał na zidentyfikowanie wykrytego metalu. Były policjant zbadał najpierw teren dookoła martwej krowy i nie znalazł tam nic – nawet starego, zardzewiałego gwoździa. Następnie zaczął przesuwać ramię wykrywacza nad ciałem zwierzęcia zaczynając od odbytu. Kiedy dotarł do nosa, milcząca do tej pory maszyna wydała ostry dźwięk. Nieoczekiwanie wykryła metal, który okazał się być czystą platyną! Storch z niedowierzaniem sprawdził swój sprzęt, ale wszystko wyglądało na to, że jest w porządku. Jeszcze raz przesunął wykrywaczem nad nosem krowy i tym razem maszyna nie znalazła niczego. Niezrażony tym Storch przesunął detektor nad wyłupione oko. Maszyna znów wydała z siebie dźwięk. Tym razem Storch natychmiast pochylił się nad okiem, żeby zobaczyć co w nim siedzi. Dostrzegł jedynie jakiś przedmiot, który natychmiast zniknął mu z pola widzenia. Okazało się, że przedmiot a raczej implant zaczyna poruszać się i chować wewnątrz ciała krowy. Storch dosłownie urządził sobie za nim policyjny pościg, odnajdując wykrywaczem metali jego położenie w różnych częściach ciała krowy. Po jakimś czasie ruch implantu ustał. Zatrzymał się w kanale ucha a na zewnątrz dało się zobaczyć zielonkawo-niebieski odblask. Przypominało to żarzenie się świetlika. Po chwili implant znów zaczął się poruszać – tym razem w stronę szyi krowy. Zaczynało się robić naprawdę ciekawie. Po jakimś czasie implant znów schował się w uchu.

Ken StorchPościg za implantem musiał jednak zostać gwałtownie przerwany. Nad Norwood w szybkim tempie nadciągała burza, która w tamtych rejonach często buduje niebezpieczne tornado. Badający miejsce wypadku ludzie musieli szybko poszukać sobie schronienia. Zanim jednak to zrobili, asystent i fotograf Storcha – Bob – wyjął nóż, odciął ucho krowy i zabrał je ze sobą. Już w schronieniu, kiedy rozmawiali o wypadku, Jones powiedział, że mógł przewidzieć, że coś złego przydarzy się tej krowie. Poprzedniego wieczoru zawiózł siano na pastwisko i rozrzucał je wprost z przyczepy traktora i krowy same ustawiały się w szpaler żeby mieć dostęp do jedzenia. Tak zrobiły wszystkie krowy oprócz tej, która okazał się być martwa następnego ranka. Odstawała od reszty stada i nie chciała jeść karmy z innymi. Gayland Jones widząc to, podjechał do niej i zrzucił dla niej z przyczepy specjalną porcję. Znalezione tego poranka martwe zwierzę nie było to pierwszym jakie zabito i okaleczono na jego farmie. Podobną sytuację przeżył w 2008 r. a dwie inne przydarzyły się jego ojcu który miał farmę w Teksasie.

Kiedy burza minęła, trzej mężczyźni powrócili na pastwisko. Ku ich zdumieniu okazało się, że w tym czasie ktoś lub coś dokończyło okaleczenia krowy!!! Najwyraźniej farmer wstając wcześnie rano, zapalając światło na zewnątrz oraz silnik traktora spłoszył sprawców. Teraz w środku potężnej burzy powrócili i dokończyli swoją robotę. Tym razem usunęli wymię a także martwy fetus cielaka.

Cokolwiek działo się feralnej nocy na farmie Jonesa nie pozostało tak do końca anonimowe. Jego sąsiadem jest kierowca ciężarówki, który wyruszył w trasę ok. 3 nad ranem. Już z drogi zadzwonił do swojej żony Joan licząc, że jeszcze nie położyła się do łóżka. Powiedział jej, że widzi z drogi dziwne światła nad farmą Jonesa. Joan również je dostrzegła. Podekscytowana przyniosła kamerę i sfilmowała światła poruszające się 100-150 m nad ziemia. Filmowała je przez ok. 5 min.

Jeszcze tego samego dnia Ken Storch zawiózł odcięte ucho do prześwietlenia, ale nie znaleziono w nim żadnego metalicznego obiektu. Czy był tam kiedy Bob odcinał ucho? A może implant uległ samodestrukcji, bo tak był zaprogramowany na wypadek jego wykrycia? Być może był całkowicie organiczny i przez to niewidzialny dla aparatu rentgenowskiego? Tego – póki co – jeszcze nie wiemy.

6 comments

  • Pamiętaj żeby się nie przejmować małą ilością komentarzy, i żeby pisać dużo 🙂 Dla mnie fajnie byłoby gdybyś ujął w jednym wpisie coś o tajnych porozumieniach w czasie trwania II wojny światowej albo o tych wszystkich odkryciach które mogły zmienić postrzeganie świata,ale szybko badania nad nimi ucichły albo ciągle trwają. Np co z tymi badaniami czaszki starchilda albo co Briena Foerstera 🙂

    • Dzięki za dobre rady! A tematy wstawiam na początek listy zamówień 🙂

  • Dwa pytania mam.

    1. Jeśli za tymi okaleczeniami stoją „ufoki” do po co przylatują na ziemię to robić? Nie prościej było by im hodować krowy w swoich laboratoriach i tam przeprowadzać te wszystkie dziwne eksperymenty? „mali” ludzie wtedy nic by nie wiedzieli o tym.

    2. Napisałeś ze żona kierowcy sfilmowała jakieś światła nad farmą tego Jonesa, jest gdzieś dostępny ten film?

    I tyle moich pytań, teraz czas na teorie.

    Moim zdaniem za tymi okaleczeniami stoją jacyś psychole (tj. ci psychole co to Szatana wyznają, albo jakieś inne okultystyczne sekty, które jakieś rytuały wykonują), teoria z kosmitami nie bardzo mi leży( ale mogę się mylić ponieważ nie orientuje się w tym temacie, tyle co na NA przeczytam wiem).

    PS: Najciekawsza strona powróciła, dzięki wielkie i szacunek za prace którą wykonujesz dla nasz .

    Pozdrawiam i oby tak dalej 🙂

    • Nie wiemy kto to robi. Nikogo nigdy nie złapano za rękę. Gdyby to była sekta, to w którymś momencie popełniłaby błąd i zostawiła jakiś ślad. Ten brak śladów i tajemnicze światła w tym rejonie sugerują kosmitów. Ich powodów też nie znamy. Może spodobała im się Ziemia i chcą na niej zamieszkać ale np. nie są w stanie przetrwać wśród naszych bakterii, które nam nie przeszkadzają (w większości) i dlatego kosmici poprzez program z hybrydami dokonują doświadczeń pomagających w integracji. Wreszcie są to doświadczenia wojskowo-medyczne, jakieś czarne projekty, dla których wiara że robią to istoty pozaziemskie są świetnym kamuflażem. Przy tak ogromnej ilości okaleczeń bydla (i nie tylko) dziwi, że nie nagłośniono problemu. Takie zachowanie sugeruje, że gdzieś jest tu uwikłany ludzki element i ktoś wie doskonale kto za tym stoi i dlaczego to robi.
      Film jest w prywatnym archiwum Storcha i całość wygląda podobnie jak wycięte z niego kadry.
      Pozdrowienia! Fajnie że tu zaglądasz! Jeśli chcesz poczytać o jakimś konkretnym problemie – daj znać!

      • Ja zawsze byłem sceptyczny co do tych kaleczeń bydła, może dlatego, że najtrudniej jest to sobie wytłumaczyć. W tajne, medyczne, czarno-wojskowe projekty wierzę najmniej – bo i po co tak prężna organizacja miałaby rolnikom podprowadzać pojedyncze krowy? Z powodzeniem mogliby mieć ukryte rancza z tysiącami sztuk bydła i eksperymentować na nich do woli. Prędzej już byłbym w stanie uwierzyć w badania kosmitów, to dla mnie logiczniejsze rozwiązanie. A rozsądek podpowiada – zgodnie z zasadą brzytwy Ockhama – że to pewnie żądni 5 minut sławy lub mający w tym swoją inną, ukrytą agendę, znudzeni rolnicy sami generują różne sytuacje. Jakiekolwiek by rozwiązanie nie było, pewnie nigdy się nie dowiemy co tak naprawdę stoi za tym procederem.

        Ogromnie jednak ciekawie jest czytać na ten i inne tematy – dlatego jeszcze raz Chris – dzięki za reaktywację NA! Powodzenia 🙂

        • Czarne projekty powstały dlatego, żeby uniknąć możliwości jakiejkolwiek kontroli. Jeśli nikt nie ma pojęcia o istnieniu takiego projektu to jak go skontrolować? Gdyby projekt był pod wojskową jurysdykcją wcześniej czy później pojawiłby się jakiś Snowden, który by o tym wszystkim opowiedział…. To samo z laboratorium i eksperymentalną farmą, gdzie hodowano by krowy z przeznaczeniem do doświadczeń. Do hodowli takich krów potrzebna jest armia ludzi (ktoś musi wywozić gnój z obory, leczyć chore zwierzęta itd.) i w końcu ktoś mógłby coś zobaczyć , sfilmować i mleko by się wylało. Co ciekawe, fenomen okaleczeń zwierząt w swojej głównej części grupuje się w krajach anglosaskich, tworzących interesującą oś (Londyn, Waszyngton, Canberra) i to może jest jeden z najkonkretniejszych wyznaczników, kto za tym stoi.
          Farmerów podejrzewam najmniej. To w końcu w miarę prości ludzie. Na okaleczeniach nie mają nic do ugrania, nie mówiąc o tym, że ich wiedza medyczna musiałaby przerosnąć wiedzę elitarnych chirurgów z najlepszych klinik.
          Zamierzam dalej podrążyć ten temat, póki co bez wyciągania wniosków. Znalazłem interesującą książkę z ciekawym pomysłem na wyjaśnienie okaleczeń („In League with UFO” Baldina) i zamierzam ją w najbliższym czasie trochę pocytować, żeby dalej rozwinąć ten intrygujący i mroczny temat.
          Pozdrowienia i cieszę się że zaglądacie na NA!

Join the discussion

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *