2012 13
Dziewiczy lot Vegi

Z portu kosmicznego Kourou we francuskiej Gujanie, wystartowała w swój dziewiczy lot europejska rakieta Vega, wynosząc w przestrzeń kosmiczną 9 niewielkich satelitów, z których jeden został zbudowany przez polskich inżynierów.
Wystrzelenie tej rakiety ma olbrzymie znaczenie dla ESA (Europejskiej Agencji Kosmicznej) i dla całego europejskiego programu kosmicznego, który uzależniony był do tej pory od rakiet rosyjskich. Pozwoli to Europejczykom na swobodne planowanie własnego programu bezzałogowych lotów na orbitę okołoziemską. ESA straciła w końcu cierpliwość, gdy kolejne rosyjskie Sojuzy, jakie miały wynosić europejskie satelity, opóźniały swój start z przyczyn technicznych, nawet o kilka miesięcy.
Rakietę Vega budowano przez 9 lat i wydano na nią do tej pory 700 mln euro. Za kolejne 300 mln euro zbudowane zostanie następne 6 takich rakiet. Vega jest w stanie wynieść w przestrzeń kosmiczną ładunek o wadze 2.5 tony i jest alternatywą dla innej europejskiej rakiety – Ariane – przystosowanej do transportu dużych i ciężkich ładunków.
Rakietę zbudowano we Włoszech, za pieniądze państw członkowskich zrzeszonych w ESA. Została ona nazwana Vega na cześć najjaśniejszej gwiazdy na półkuli północnej. Nieoczekiwanie stała się także najgroźniejszym konkurentem dla budowanej przez amerykańską prywatną firmę Space-X rakiety Falcon, która ma obsługiwać ISS. 9 marca Europejczycy zamierzają wysłać w przestrzeń kosmiczną tzw. Automated Transfer Vehicle, który również ma zaopatrywać Stację Kosmiczną. Tym samym z kosmodromu w Gujanie, będą startować w tym roku trzy rodzaje rakiet: Ariane-5, Sojuz i Vega.
Działalność kosmodromu ma także charakter komercyjny i ESA świadczy usługi innym państwom, które chcą umieścić swoje satelity na orbicie. Najlepszym klientem jest na razie India, która nie posiada własnej ciężkiej rakiety nośnej i wynajmuje europejską rakietę Ariane.
Polski satelita wyniesiony na orbitę przez Vegę został doskonale opisany na Interii.









KONTAKT: chrismiekina@gmail.com

No Comments on “Dziewiczy lot Vegi”