Tuesday, May 22nd 2012
lut
2012
8

Mgła i wieżowce

Wieżowce zbudowane wprost na plaży Panama City na Florydzie, nie tylko zasłaniają innym widok na morze, ale tworzą swoją własną, indywidualną pogodę.

Gorące powietrze z Zatoki Meksykańskiej, które normalnie bez przeszkód wdziera się na ląd, nieoczekiwanie musi pokonać przeszkodę w postaci wieżowca. Wspina się więc mozolnie i po drodze stygnie, tworząc rodzaj indywidualnej mgły…


Zdjęcie zrobił pilot śmigłowca z firmy Panhandle Helicopter. Widział on już to zjawisko wielokrotnie, choć można je zobaczyć zaledwie kilka dni w roku, dodatkowo taki widok trwa krótko, bo najwyżej 3 minuty.

  • Blip
  • Blogger.com
  • Facebook
  • Flaker
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
advert

Podobne Wpisy

6 Comments on “Mgła i wieżowce”

  1. Wiezowce jak gory,a swoja droga jak mozna tak skopac krajobraz,

  2. Prawie nasz Dziwnówek. No, prawie czyni różnicę.

    Postoczniowe wieżowce, prowadzone przez prywatnych inwestorów. I nawet tam wczasowałam, i to na 7 piętrze, ale.. pokój był z drugiej strony, nie z widokiem na morze. :(

  3. Coś ten krajobraż jest jakiś taki absolutnie nie ZEN i ma zwichrowane Feng Shui.Naturalnie powinno być tak,że te bloki-bydlaki są cofnięte w głąb lądu ,póżniej niższe zabudowania w stronę morza a dopiero potem malutkie domki tuż tuż nad samą prawie plażą. :) Za piniondzory panie-powiadają-miłości nie kupisz ale za to kupisz sobie urzędnika,kupisz sobie plażę,polityka,kupisz sobie nawet apartament w tym bloku-bydlaku i butelkę szampana z kociakiem z Playboya a miłości i tak kurna nie kupisz.:)
    Miłujmy się ! :)
    Co nie ? :)

  4. http://www.youtube.com/watch?v=XKRj-T4l-e8&feature=related
    Moja alternatywa do filmiku rockowego :)
    Jak cię nie stać na Casavanta to na szklankach Bach,Bach niezgorszy ,lecz nie dla birbanta :)
    Pozdrawiam. :)

    1. Gosc naprawde wymiata,jestem pod wrazeniem,Bach Sebastian by pewnie zamienil organy,gdyby wiedzial ze na szklanicach do polowy pustych mozna.

  5. To co widoczne na gołej plaży – jak na przysłowiowej dłoni – trudniejsze do wychwycenia w górach. Ale uwierzcie mi, dopiero tam zaburzona energia Feng Shui, dopiero tam skopany krajobraz. Polecę bez wielkich nazwisk, o których każdy wie vide Wisła. Polecę prywatą.

    No ja jestem pełna podziwu dla Łysej Przełęczy, zwanej przez bielszczan Siodełko. Do niedawna nieprawdopodobnie urokliwe miejsce na czerwonym szlaku na Magurkę W. Znaki czasu, to jak nożem odcięty wielki jej kawał, okratowane widoki, beton – zryty sznytem szlak . Widoków niet.

    Miejsce charyzmatyczne, z duszą, z klimatem już nie dla każdego:
    http://i97.photobucket.com/albums/l219/zlotoslanos/zlotoslanos1/P1000879.jpg
    Jeszcze pół metra i szlak biegłby za płotem:
    http://i97.photobucket.com/albums/l219/zlotoslanos/zlotoslanos1/P1000888.jpg
    Generalnie zdjęcia tego nie oddają:
    http://i97.photobucket.com/albums/l219/zlotoslanos/zlotoslanos1/P1000871.jpg
    Tego widoku już nie ma:
    http://i97.photobucket.com/albums/l219/zlotoslanos/straconka-c-1_1.jpg
    Co na to górskie Feng Shui?
    Pozdrawiam.
    ps.
    Paul, gdybyś dostał zlecenie na przemeblowanie Feng Shui wybrzeża, pamiętaj – masz już fachowca, specjalistę od dobrej, bo słonecznej energii.

Dodaj komentarz

advert