2012 6
Powrót Erosa
Zazwyczaj przelot asteroidy w pobliżu Ziemi traktuje się jako potencjalne zagrożenie i oddycha z ulgą, gdy kosmiczny kamień mija naszą planetę w bezpiecznej odległości. Asteroidy są często jak zły szeląg – bo po jakimś czasie wracają a ich trajektorie nie do końca da się przewidzieć. Takie emocje wzbudza Aphophis, który jest potencjalnym zagrożeniem, gdy przeleci zaledwie 30 km od Ziemi w 2029 roku… Przynajmniej mamy taką nadzieję, bo jeśli jest gdzieś błąd w obliczeniach, bądź trajektoria lotu asteroidy zostanie zakłócona to… lepiej nie myśleć.
Są jednak asteroidy, które witamy z sympatią a nawet sentymentem. Jednym z nich jest Eros. Ten kamyk, któremu nadano imię boga miłości, w 1931 roku, wywołał olbrzymie podniecenie wśród astronomów przez to, że przeleciał blisko Ziemi i był oglądany z rozmaitych obserwatoriów astronomicznych (Niemcy, Algier, Johannesburg, Tokio i Kalifornia) – co pozwoliło na dokonanie kalkulacji umożliwiającej ocenę wielkości wszechświata.

Eros znów przeleci w pobliżu Ziemi w tym tygodniu i ponownie będzie obserwowany przez wielu astronomów – także tych ogródkowych, co jest okazją do potwierdzenia wielu obliczeń z przeszłości a także sposobną chwilą do ćwiczeń dla tych, którzy nie mogą oderwać oczu od gwiaździstego nieba.









KONTAKT: chrismiekina@gmail.com

No Comments on “Powrót Erosa”