2012 29
Pozaziemskie implanty

Dr Roger Leir jest jednym z czołowych lekarzy, którzy zajmują się problemami cywilizacji pozaziemskich. Jest on chirurgiem i wraz ze swoim zespołem medycznym dokonał serii operacji chirurgicznych na ludziach, którzy utrzymywali, że w przeszłości zostali porwani przez istoty pozaziemskie. Podczas tych operacji dr Leir usuwał z ciała takich pacjentów metaliczne obiekty nieznanego pochodzenia. Jedną z takich operacji przeprowadził na 50 letnim mężczyźnie.
Mężczyzna (meksykańskiego pochodzenia) miał kontakt z UFO w czasach, gdy był jeszcze dzieckiem. Miał wówczas zaledwie 9-10 lat, gdy wraz z dwoma kolegami postanowił spędzić noc w lesie pod namiotem. Nieoczekiwanie chłopcy dostrzegli silne światło nad lasem i mimo, że byli mocno przestraszeni postanowili sprawdzić źródło jego pochodzenia. Mężczyzna niewiele pamięta z tego co wydarzyło się dalej. Stracił poczucie czasu i jedyne co zapamiętał było to, że coś mu się wbiło w nadgarstek. Był tak przerażony całą sytuacją, że postanowił nic nie mówić kolegom o swoim spostrzeżeniu. Oni sami zresztą także nie kwapili się do dyskusji na temat tego, czego byli świadkami na bezludnym pustkowiu.
Od tego wydarzenia minęło wiele lat i mężczyzna niemalże zapomniał o dramatycznej przygodzie z czasów dzieciństwa. Jednak gdy któregoś dnia stłukł dotkliwie rękę i jego dłoń prześwietlono w szpitalu, lekarz oglądający rentgenowskie zdjęcie, ze zdumieniem dostrzegł w jego nadgarstku, przypominający pestkę z arbuza metaliczny obiekt. Pacjent wytrącony tym odkryciem z równowagi, postanowił raz jeszcze spróbować przypomnieć sobie wszystko to, co wydarzyło się pamiętnej nocy w lesie. Zdecydował się także na rozmowę ze swoimi kolegami, którzy byli razem z nim na kampingu. Jednak żaden z nich nie był w stanie odtworzyć tego co tam wtedy zaszło. Wszyscy trzej mieli głęboką lukę w pamięci.
Szczęśliwym zbiegiem okoliczności, o tym przypadku dowiedział się przebywający wówczas w Meksyku znajomy dr Leira. Po krótkiej rozmowie 3 przyjaciele zgodzili się przyjechać do Kalifornii i spotkać z dr Leirem. To co wydarzyło się 40 lat wcześniej na leśnym obozowisku, udało się odtworzyć dzięki zastosowaniu hipnozy. Meksykański mężczyzna zgodził się na operację nadgarstka i wkrótce usunięto z niego niewielki przedmiot. Był on zrobiony z metalu, lecz pokryty tkanką pochodzącą z ciała mężczyzny. Dzięki temu implant był w stanie wrosnąć w ludzką tkankę, co sprawiało, że trudno go było usunąć.
Nikt nie wie w jaki sposób założono taki implant, bo na ciele pacjenta nie odnaleziono żadnych skaz, szram, czy śladów po stanie zapalnym, jaki zazwyczaj powstaje, gdy obcy obiekt dostanie się do ludzkiego ciała. Trudno jest też powiedzieć czemu miałby służyć taki implant. Dr Leir sądzi, że implanty służą zbieraniu informacji w określonym, naukowym celu. Informacje wysyłane są w podobny sposób, w jaki rozchodzą się fale radiowe i zbierane są przez tych, którzy implant zainstalowali.
Takie implanty wyjaśniałyby zaskakująco dużą ilość porwań ludzi przez istoty pozaziemskie. Ludzie najwyraźniej potrzebni im są do ich własnych, bliżej nam nieznanych eksperymentów. Wszystkie te porwania mają wiele elementów wspólnych. Ofiary często zapadają w stan letargu a z ich ciał pobierana jest sperma – w przypadku mężczyzn i komórki jajowe w przypadku kobiet. Zainteresowanie systemem
rozrodczym człowieka w jakiś sposób sugeruje naturę eksperymentów jakie przeprowadzają Obcy. Być może ma to związek z manipulacjami genetycznymi.
Dr Leir natrafił na ślad pozaziemskich implantów przez przypadek. Kiedy zaczynał swoją lekarską praktykę kilkadziesiąt lat temu, nawiązał on rozmowę z pacjentem, który opowiedział mu o swoim spotkaniu z istotami pozaziemskimi. Pacjent był w stanie agonalnym więc dr Leir mimo, że sceptycznie podchodził do takich informacji uprzejmie uczestniczył w konwersacji. Dość dobrze orientował się w kwestiach UFO, bo jego ojciec był zapalonym entuzjastą tego tematu i często poruszał go w domu. Z opowieści wynikało, że pacjent poddany był jakimś tajemniczym zabiegom podczas jego spotkania z ET.
Nie zrobiłoby to na młodym chirurgu większego wrażenia gdyby nie fakt, że niedługo potem w jego ręce dostało się zdjęcie rentgenowskie stopy, w której znajdował się nieznany metaliczny obiekt. To sprawiło, że dr Leir całkowicie poświęcił się sprawie nie tylko poszukiwań takich pozaziemskich implantów, ale także kwestii wyjaśnienia fenomenu UFO w ogóle. Dziś – dr Leir – ma na swym koncie kilkadziesiąt takich – zakończonych sukcesem – operacji.









KONTAKT: chrismiekina@gmail.com

Moja mama pół życia przechodziła z kawałkiem szkła w nadgarstku, można go było nawet przesuwać pod skórą. Teraz tak sobie myślę, że mógł to być implant.. No, ale mama, świeć panie nad Jej duszą…
Nie mam przekonania do tych pozaziemskich implantów. Powiem o zębologach. Ostatnio przy okazji kanałowego leczenia – które jest wynikiem chodzenia z zamurowaną watką – dowiedziałam się, że komuś, ktoś w kanale wyhaczył kamerką kawałek wiertełka. Implant? Nie. Błąd w sztuce. Taki sam jak „niezdrowego” hydraulika, który po kilku dniach przyszedł do mojej psiółki, po swój … zegarek, który udało mu się zgubić w jej rurach.
by Ela Wolny on 29 stycznia 2012 o 15:21.
Hydraulicy …..to mają dobrze …..
by Kris on 29 stycznia 2012 o 18:44.
Opis działania badaczy z UFO jak nic przypomina naszych biologów zajmujących się obserwacją np. zagrożonych gatunków. Nasi badacze też usypiają zwierzęta w celu zważenia, zmierzenia i pobrania tkanek do analizy, a na koniec zakładają nadajniki radiowe do stałego monitorowania migracji pojedynczych osobników.
by tomasz on 31 stycznia 2012 o 10:57.
Znam prawdziwą sutuację, w której pewna osoba z mojego miasta twierdziła uparcie,że miała wielokrotnie „okolicznośc” z „Obcymi”, którzy zabierali ją ze sobą i licho wie,co z nią czynili,poza oczywiście-wszepianiem implantów tu i tam
Nawet zrobiła się z tego ciekawa sprawa, bo bodajże w mediach ogłoszono,iże rzeczywiście w badaniach obrazowych taki implant (czy coś nieznanego) w mózgu owej osoby znaleziono i podpierano sie autorytetami , które ponoc to sugerowały. Autorytety zdementowały plotkę, owo „coś” w mózgowiu to był artefakt, taki jakich się w TK znajduje trochę w różnych okolicznościach i nic w tym niezwykłego nie ma…
A na tym zdjęciu rentgenowskim to nie muszą byc implanty, lecz zwykłe metaliczne „ciała obce” w tkankach miękkich-jakieś opiłki czy coś w tym rodzaju,Duzo ludzi ma coś takiego,czasem szuka się ich specjalnie bo specyfika pracy, bo przed planowanym badaniem MR,czasem na zdjęciu wychodzą takie „kwiatki” zupełnie przypadkowo…nie interpretuje się tego jako ingerencji obcej cywilizacji;)
Oczywiscie, każdy kij zwykle ma dwa końce:)
(„Chciałżebyś wszystko pojąć? O Horacy,
Więcej jest rzeczy na ziemi i w niebie,
Niż się ich śniło waszym filozofom” )
ale jest tez wielu oszustów,którzy dla poklasku i sławy potrafią sprokurowac taką sensację:)
by Su on 31 stycznia 2012 o 22:13.
Tak, i kominiarze i ci, jak im tam, sprawdzający stan podwozia i zbieżność kół.
Chyba cieszę się, że pozaziemskie implanty kojarzą się póki co, jedynie z nieziemskimi implantami, co to hydraulicy lubią i etc.
Bo takie nadajniki, gps, mają już nasze psy, więc mogą mieć i mężowie, dzieci i żony. I bez zgody. I nie od obcych. A potem zwalanie na kosmitów.
Pozdrawiam
by Ela Wolny on 1 lutego 2012 o 18:34.
RL przeprowadzil badania owych obiektow pod mikroskopem i to nie sa opilki czy tez typowe ciala obce, ktore mogly sie dostac do organizmu poprzez znane nam mechaniczne interakcje. Pod mikroskopem owe obiekty ukazuja swoja strukture, podobna do RFID, lecz duzo bardziej zlozona.
by szary rzeczywistosc on 4 lutego 2012 o 3:13.
Szary-stąd i ja umieściłam ów słynny cytat z „Hamleta”
bo
jak wiadomo ( a może raczej- wiedzą o tym ludzie,którzy dopuszczają ,że nie są wszechwiedzący;) mnóstwo dziwnych rzeczy na świecie byc może i to takich,które naszemu prostemu myśleniu nie są”przyjazne”…
O ile jestem w stanie uzmysłowic sobie”celowosc” umieszczania implantów w mózgu to po co…w paluszkach?
Mnóstwo jest oszustów,nie mówię,że akurat wspomniany doktor,bo nie mam podstaw,ale tak ogólnie-ileż zdjęc czy sfilmowanych obiektów latających okazało się byc mistyfikacją? Jasne,że nie można wszystkiego rozpatrywac pod kątem oszustwa:) jak wiadomo człowiek nie jest nieomylny tylko dlatego że jest człowiekiem;)
Pozdrawiam nienachalnie:)
by su on 4 lutego 2012 o 12:36.