Tuesday, May 22nd 2012
sty
2012
25

Trzecia Rzesza i kosmici


Niezwykłe, jarzące się kolorowo światło pojawiło się nad Czernicą – niewielką miejscowością niedaleko Jeleniej Góry. Światło zatoczyło kilka nieregularnych kręgów i z impetem runęło w orne pole. Wkrótce na drodze z Jeleniej Góry, pojawiły się ciężarówki wypełnione wojskiem. SS-mani sprawnie otoczyli cały teren, który okazał się być częścią majątku ziemskiego należącego do rodziców Ewy Braun – najbliższej przyjaciółki führera. Wszystko to wydarzyło się latem 1937 roku.

Obiekt, który spadł na ziemię, okazał się dyskiem o średnicy 7,6 m i wysokości 3,8 m. Masywna kopuła – która wg świadków zdarzenia przypominała niemiecki hełm – otoczona była niewielką metalową krawędzią, nadającą pojazdowi wygląd z jakim kojarzą nam się dziś latające spodki. Dookoła kopuły znajdowało się 6 okrągłych reflektorów, przypominających bulaje na statku pasażerskim, które z pewnością spełniały dużo ważniejszą rolę niż tylko oświetlenie. Pojazd miał kolor metaliczno szary, bez połysku. Na jego burcie namalowano znak przypominający literę „T” zamkniętą cudzysłowem.

Po otwarciu luku wejściowego na szczycie kopuły, znaleziono się w okrągłej kabinie, w której siedziało trzech przybyszów z obcej planety. Jeden z nich był już martwy, drugi – ranny w katastrofie – zmarł kilka godzin później a trzeci z nich żył jeszcze przez półtora miesiąca. Obcy byli raczej niscy, ledwie sięgając metra wzrostu. Ich ciała były szare, oczy ciemne – jakby okryte przeciwsłonecznymi okularami a dłonie miały tylko po 4 palce.

Rozbity spodek zawieziono do Jeleniej Góry i umieszczono go w tajnym ośrodku badawczym w Górach Sowich. Zarzucono pierwotne plany przewiezienia go w inne miejsce w obawie, że pozaziemski statek kosmiczny wybuchnie. W Górach Sowich Niemcy zbudowali potężny, ściśle tajny kompleks, który składał się z wielu podziemnych hangarów połączonych ze sobą tunelami.

Z pogłosek o tym co działo się w laboratorium po przewiezieniu tam latającego spodka i jedynego ocalałego przybysza z obcej planety wynika, że potrafiono się z nim porozumieć i uzyskać od niego szereg informacji. Obcy skarżył się nieustannie na rozmaite dolegliwości, ale niemieccy lekarze nie potrafili mu pomóc i zmarł on niespełna miesiąc po przybyciu na Ziemię.

Przyznał, że pochodzi z planety zwanej przez astronomów 78 mu-1, leżącej 73 lata świetlne od Ziemi. Wyjawił także, że jego pobratymcy budują tajną bazę na Ziemi w kanadyjskiej Arktyce. Niemieckim inżynierom nie udało się jednak uzyskać żadnych konkretnych informacji na temat technologii wykorzystanych do budowy międzyplanetarnego pojazdu.

Rozbity dysk wizytował osobiście nie tylko Hitler ale także Göering i Werner von Braun – twórca rakiety V-2 a także przyszły ojciec amerykańskiego programu kosmicznego.

Hitler był głęboko przekonany, że jego naukowcy będą w stanie odtworzyć pozaziemskie technologie i dostarczą Trzeciej Rzeszy broń dającą Niemcom totalną przewagę nad światem. Wydarzenie w Czernicy stało się zalążkiem mitu o Wunderwaffe, za pomocą której Niemcy mieli wygrać tą wojnę.

Na szczęście do tego nie doszło. Rosjanie idąc na Berlin usiłowali przejąć tajny, podziemny kompleks, ale Niemcy zdążyli wysadzić go w powietrze wraz ze wszystkimi ukrytymi tam tajemnicami. Swojego szczęścia próbowali także Polacy, ale również bez powodzenia. Dlatego o niezwykłych spotkaniach trzeciego stopnia w Czernicy wciąż wiemy bardzo niewiele.

  • Blip
  • Blogger.com
  • Facebook
  • Flaker
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
advert

Podobne Wpisy

18 Comments on “Trzecia Rzesza i kosmici”

  1. Dużo sprzecznych informacji na temat faszystowskich latających spodków ….Gdyby szkopy mieli takie pojazdy to niewątpliwie wygraliby wojnę ! To fakt ! Co dalej o tym myśleć ??? Mistyfikacja mająca na celu wypromowanie niemców jako nadludzi ? ???

  2. Witam,

    Chris, z tą amerykańską fotką sztolni z kompleksu Riese trochę przesadziłeś ;-)

    Mieszkam niedaleko Gór Sowich…
    http://www.kompleksriese.pl/ – tu można zobaczyć jak to wygląda naprawdę.

  3. Ej, mieszkam w Jeleniej Górze, tu nigdzie w okolicy nie ma żadnej Czernicy (sory za rym). Jest Czarnów, Czarne, ale o Czernicy pierwsze słyszę…

  4. Ciekawy ,fascynujacy temat :)

  5. Też mieszkam w Jeleniej Górze. I jednak Czernica jest. ;) Bodajże z niemieckiego Langenau. Jednak trudno to nazwać miejscowością, jest zarządzane przez gminę Jeżów Sudeckich. Leży hmm w odległości od Jeżowa Sudeckiego – z 5km dalej – również od Siedlęcina 5km. Z 8km od Jeleniej Góry. Ja to sam nazywałem zawsze Jeżowem Sudeckim i tyle. Ale to w końcu wieś zarządzana przez wieś oO

  6. ,,Rozbity spodek zawieziono do Jeleniej Góry i umieszczono go w tajnym ośrodku badawczym w Górach Sowich.”
    To zdanie mi nie gra. Góry Sowie są dość daleko od Jeleniej Góry. Zresztą najpierw że zawieziono do Jeleniej Góry, a potem napisane że został umieszczony w Górach Sowich. Może ktoś by się zdecydował.

  7. W tym temacie polecam blok p. Dariusza Kwietnia … mnostwo watkow powiazanych z Riese

  8. *blog – oczywiscie :)

  9. Wszystko wskazuje na to, że jednak Niemcy skonstruowali latające spodki przed 1945 rokiem. Nie udało im się jednak zdążyć z masową produkcją.
    Po wojnie technologię jak i niemieckich naukowców, zajmujących się pracami nad Vril i Haunebu, przejęli Amerykanie.

    Polecam książki Igora Witkowskiego i Wojmus „Galaktyczna Rodzina”

  10. Gdyby szkopy mieli jeden czy dwa spodki takie w rozumieniu dzisiejszym to Druga Wojna Światowa byłaby przez nich wygrana ! Kropka !

  11. A kto pisze,że mieli? Mogli mieć plany, ale poprostu nie zdążyli przed wejściem armii czerwonej.

  12. Faktycznie, zwracam honor ;]

    Nawet przez tą Czernicę (zdjęcia na wiki) przejeżdżałem kiedyś rowerem…

  13. Coś w tym musi być. A odnośnie Niemiec, UFO i ciemnej stronie Księżyca wychodzi własnie film…ciekawe…http://www.youtube.com/watch?v=JHs2nKI0dXk&feature=fvst

  14. Okazuje się, że są dwie Czernice. Mieszkam parę kilometrów od takiej miejscowości. Tyle że do Jeleniej jest dość daleko (60-70km).

Dodaj komentarz

advert