2011 14
Helicam

Helicam i powietrzna fotografia to najnowsza obsesja redakcji NA. Wbrew pozorom nie jest to odejście od typowej tematyki a jedynie jej wzbogacenie. W najbliższym sezonie mam nadzieję używać taki pojazd powietrzny do dokumentowania rozmaitych miejsc i zjawisk, które wzbudzą moje zainteresowanie. Oczywiście efekty tego będzie można zobaczyć na NA. Mam nadzieję, że uda mi się uzyskać cenne rady od tych, którzy już mają doświadczenie z tym sprzętem a także tych, którzy tak jak ja zamierzają dopiero wejść w jego posiadanie.
W „newsie” o UFO nad Moskwą, które okazało się być dronem, wspomniałem że przedmiotem mojego pożądania jest niewielki helikopter, na którym można zamontować aparat fotograficzny SLR z możliwością nakręcenia nim profesjonalnego filmu. Poniżej filmik pokazujący to „cudo” w akcji (z podkładem dźwiękowym, który również dobrze komponuje się z wrażliwością muzyczną redakcji
)
„Powód dla którego buduję tą powietrzną platformę od lat 70-tych, jest całkowicie oczywisty – bo każdy chciałby coś takiego mieć. Niezwykle elastyczna kamera, duża możliwość zastosowania obiektywów, po prostu nagrywa przepiękne wideo.
Technicznie rzecz biorąc helikopter bazuje na elektrycznej platformie, działa na baterie – jest to system pod wysokim napięciem, który daje powietrznemu fotografowi wiele możliwości. Elektryczny silnik wywołuje niewielkie wibracje w porównaniu do benzynowego. Jest także cichy, czysty i nie wzbudza swoim hałasem zainteresowania gdy leci. To duża zaleta.
Testowanie, czyszczenie, programowanie radia to połowa bitwy. Druga połowa, to wiedza o tym jak latać tym helikopterem, który ma na sobie bardzo kosztowny ładunek. Rozwalenie go nie wchodzi w grę.”
A póki co…. taka zabawka bardziej w zasięgu…
mwc quad // mt2208 motor from warthox on Vimeo.




KONTAKT: chrismiekina@gmail.com

Ziemia widziana z lotu ptaka jest zachwycająca, kocham latać samolotem
)
))
Świetna sprawa, czekam niecierpliwie na loty Redakcji
))
Ale takie latanie to coś więcej, niż lot samolotem, daje więcej adrenaliny
Trochę przypomina mi to wyprawę, gdzie sam jesteś sterem, żeglarzem, okrętem.. Jak na razie ograniczenie obserwowanego terenu wynikać moze z zasięgu helicama, ale to też jest do pokonania
by goldenbrown on 14 grudnia 2011 o 15:42.
Coz Canon eos 5d mark II to rewolucja w fotografii (ktora kosztuje) warto sie wiec zabezpieczyc przed jego utrata. Tu mozna zobaczy jak to robia zawodowcy http://rtv.gadzetomania.pl/2010/10/03/canon-5d-mark-ii-uzyty-w-filmie-iron-man-2
by rob on 14 grudnia 2011 o 17:17.
To prawda. Taki SLR kosztuje połowę calej konstrukcji Helicam.
by chris miekina on 14 grudnia 2011 o 17:58.
T tym temacie polecam http://wtemaciemaci.salon24.pl/365300,gratulacje-dla-firmy-robokopter
Pozdrawiam
by iskium on 14 grudnia 2011 o 23:11.
Coś pięknego. Ile to kosztuje? Jeden i drugi?
by Motyl on 16 grudnia 2011 o 15:36.
@ Motyl – pamiętasz wpis o ojcu z synem i balonie? To tak jak z fotografią – wypasiony sprzęt a zero pasji, prób i ćwiczeń na czym bądź. Chociażby po to, by sobie udowodnić, że naprawdę warto wydać krocie na lepszy aparat.. zanim nowa zabawka znudzi.
Poza tym, przecież sam sobie możesz zrobić nawet lepszego dronka.
by Ela Wolny on 16 grudnia 2011 o 17:33.
Z ciekawosci pytam. Na rower nie mam, a co dopiero na takie….
by Motyl on 16 grudnia 2011 o 18:42.
Już Cię miałam retorycznie zapytać, czy do komunii nie byłeś, że roweru nie masz. I nagle… skojarzenie!
Duzi chłopcy marzą o czymś, co być może już niebawem… nasze dzieci będą dostawać na komunię właśnie.
by Ela Wolny on 16 grudnia 2011 o 22:31.
Wiadomo, postęp techniczny musi być i coraz to lepsze prezenty dostają. A jeśli Pani musi już wiedzieć to do komunii nie byłem, bo dzień przed, wyłożyłem się pod kioskiem na półkolarzówce kuzyna i w szpitalu komunie przeleżałem.
by Motyl on 17 grudnia 2011 o 1:17.