2011 4
2012 – końca świata nie będzie

Znawca kultury Majów i ich języka – Sven Gronemeyer – oświadczył, że nie trzeba obawiać się końca świata w 2012 roku. Sven Gronemeyer jest niemieckim historykiem, który pracuje w australijskim La Trobe University.
Uważa on, że mająca 1300 lat tablica, z której odczytano przepowiednię, została źle przetłumaczona. Tablica ma wiele pęknięć, które pozacierały hieroglify tak, że trudno je odczytać a za to łatwo nadać tekstowi fałszywe znaczenie. Gronemeyer uważa, że tekst na tablicy mówi o powrocie boga wojny i kreacji – Bolon Yokte na Ziemię. Z tego powodu ludzie powinni przygotować się na jego przybycie. W tekście – wg niemieckiego badacza – nie ma nic na temat końca świata ani innej apokalipsy.









KONTAKT: chrismiekina@gmail.com

Jedni chcą zaznać sławy i głoszą rychły koniec świata, a drudzy – mając ten sam cel – darowują nam życie..
W ten sposób mamy szansę, że obiecany przez Redakcję NA bankiet odbędzie się w ustalonej dacie 21 grudnia 2012 roku
by goldenbrown on 4 grudnia 2011 o 19:00.
Przecież to jest oczywiste, od początku trąbiono, że nie będzie końca świata, jak to głosiły komercyjne proroctwa (na których ich autor sporo sobie zarobił). Prawdziwe przesłanie mówić miało o zmianach duchowych, zmianach naszej świadomości, a nie o żadnym wielkim armagedonie. Zmiany można zaobserwować, zmiany w ludziach, ich świadomości, ale nic nie wskazuje, byśmy w nagrodę dostali szybką śmierć w wyniku wielkich katastrof. Niestety, trzeba wypić piwo, cośmy je naważyli.
by Kumbaya on 4 grudnia 2011 o 19:22.
Tylko ciekawe na jakiej podstawie wróża i zaprzeczają wcześniej wywróżone wróżby?
by Kodarx on 4 grudnia 2011 o 19:33.
Bóg wojny i kreacji…Czyżby w grudniu 2012 roku miałby nam złożyć zapowiedzianą wizytę jakiś alien? Fajnie

Zaproście go na bankiet
Jak wpadnie z kumplami to będzie huczny sylwester
by Dedimos on 4 grudnia 2011 o 22:20.
Pewnie ktoś trafi na datę końca świata ,bo kiedyś nastąpi ,a proroków mamy pod dostatkiem. Co roku jakaś sekta twierdzi ,że to już koniec. Czasami nawet kilka końców się zbiega w jednym roku .Na dzień dzisiejszy jednak nie ma podstaw ,żeby ktokolwiek znał ten czas .Nawet sam Jezus przyznał się ,że nie zna konkretnej daty.Skąd niby mieliby ją znać Majowie w kontekście jak łatwo dali się podejść Hiszpanom.Pozdrawiam i życzę spokojnego końca świata w 2012r.
by Kris on 4 grudnia 2011 o 22:25.
Oczywiste. Od początku wiedziałem że chodzi o III wojnę światową
by Damian on 5 grudnia 2011 o 9:23.
Powrót boga i to takiego też będzie ciekawy .
by Leszek O-O on 5 grudnia 2011 o 14:15.
Ja mam wrażenie że ktoś celowo podbija ten bębenek. Chwile temu znalezli ceglę i na niej odczytali ze bedzie jakis problem. teraz mówią że pierwsza plytka zostala żle odczytana. To trzymanie nas w niepewnosci i w stanie chronicznego zagrożenia podsycanego takimi filmami jak 2012. Cokolwiek będzie to zawsze ktoś powie ze tak mialo byc.
Myśle ze jednak nie powinniśmy sie martwić bo patrząc na przepowiednie w historii tak naprawę żadna się nie sprawdzila – zwłaszcza ta apokaliptyczna..
by chris miekina on 5 grudnia 2011 o 15:16.
końca świata nie będzie ale koniec ludzkości tak.jak się ludzie nie obudza z letargu
by teresa wziatek on 5 grudnia 2011 o 21:33.
„Nawet sam Jezus przyznał się ,że nie zna konkretnej daty.Skąd niby mieliby ją znać Majowie”
Nie sadze, aby Jezus mogl pochwalic sie taka wiedz astronomiczna jaka posiadali Majowie….:)
by inua on 6 grudnia 2011 o 1:12.
Do 2015 nie ma obawy, data 21.12.2012. to tylko przekazanie pałeczki karmicznej
by Andrzej 111 on 6 grudnia 2011 o 9:56.
Ciekawe stwierdzenie Inua .W kontekście że Jezus był Bogiem (synem Boga) to miał wiedzę mniejszą od Majów ?
by Kris on 6 grudnia 2011 o 11:26.