2011 2
Marsjańska konspiracja cz.3

Tak więc jeśli Rosjanie od samego początku nie mieli zamiaru lecieć na Fobosa, to w takim razie co jest celem całej tej maskarady? Richard Hoagland uważa, że prawdziwym celem rosyjskiej sondy jest… planetoida YU55 (!). Tak wynika z analizy wszystkich ewentualnych kierunków podróży dla sondy Fobos-Grunt.
Rosyjska sonda przez dwa pierwsze tygodnie była kompletnie nieuchwytna, aż do momentu, kiedy kontakt z nią nawiązała stacja naziemna ESA-y w Perth. Do tej chwili wszyscy eksperci w dziedzinie lotów kosmicznych byli przekonani, że ruski satelita jest już kawałkiem kosmicznego złomu. Nieoczekiwanie jednak Fobos-Grunt ożył i wysłał sygnał. Rosjanie poinformowali wówczas, że wysłali w stronę sondy (z tego samego, australijskiego radaru ESA-y) serię kodów, w nadziei przejęcia kontroli nad tym statkiem kosmicznym. Jednak od tego momentu sonda nie odezwała się już więcej. Hoagland – żywo zainteresowany całą historią – uważa, że poprzez upload nowych sekwencji kodów zmieniono częstotliwość nadawania Fobosa-Grunt, dzięki czemu już nikt nie będzie wiedział w jakim paśmie szukać sygnału z sondy. Tym samym wejdzie ona w stan głębokiej konspiracji. Dla odwrócenia uwagi Rosjanie postawili dodatkową zasłonę dymną oskarżając (w sposób nieoficjalny, ale wystarczająco głośno) Amerykanów o uszkodzenie ich sondy, za pomocą systemu HAARP.
Sonda Fobos-Grunt jest wśród podobnych sobie pojazdów kosmicznych absolutnym gigantem. Waży ok. 15 ton z czego 13 to paliwo. Można się zastanawiać po co jest go aż tyle? Faktem jest, że manewry wokół Fobosa – gdyby rosyjska misja rzeczywiście chciała do niego dotrzeć – byłyby niezwykle kosztowne energetycznie. Jednak w obecnej sytuacji, kiedy okno czasowe na Marsa już się właściwie zatrzasnęło, przy tej ilości paliwa na pokładzie, Fobos-Grunt jest w stanie dolecieć do Księżyca, zrobić dookoła niego rundkę, nabrać rozpędu w grawitacyjnej procy i wystrzelić się w kierunku planetoidy YU55.
YU55 przeleciał właśnie za rufą Ziemi w odległości ok. 2,5 mln km, co jak na warunki kosmiczne jest jak najbardziej w zasięgu takiego lotu. Dlaczego YU55 jest tak interesujący dla Rosjan? To proste: bo jest on tworem sztucznym! Jest on kolejnym antycznym pojazdem kosmicznym dryfującym w naszym Układzie Słonecznym. Skąd jest o tym wiadomo? Ano stąd, że YU55 jest ściśle powiązany matematycznie z… tak, tak… – wszyscy już chyba zapomnieli – z kometą Elenin.
Elenin jest ważnym elementem tej układanki, ale nie w sensie w jakim – przez niemalże rok – tego oczekiwano. Na NA jest seria artykułów poświęcona analizie fenomenu Elenin i od samego początku redakcja NA konsekwentnie wykluczała apokaliptyczne wizje związane z tą kometą. Ważność Elenin leży w czymś zupełnie innym. Elenin jest posłańcem a wiadomość jaką ze sobą niesie zawiera się w matematyce. Jeśli ktoś nie rozumie tego języka – nie zrozumie także tego przesłania. Wbrew temu co mówiono, Elenin wcale nie rozpadła się na kawałki a ostatnie zdjęcia Elenin zrobiono w połowie października.
cdn









KONTAKT: chrismiekina@gmail.com

Konspiracja pełną parą
by Dedimos on 2 grudnia 2011 o 18:19.
Specjalność zakładu!
A serio – to jest to oczywiście teoria budowana na podstawie tego co jest do dziś wiadome na ten temat. Choćby jutro jednak, mogą sie pojawić nowe fakty, ktore zburzą cala tą konstrukcję i wszystko trzeba bedzie budowac od nowa.
by chris miekina on 2 grudnia 2011 o 18:26.
Wszystko OK…Fobos to zagadka ale…..Jeśli jest to sztuczny twór to dlaczego ma wygląd kamienia .Z tych fotek co są dostępne nic nie wskazuje na jego sztuczność .Jeśli mamy do czynienia ze spiskiem to dlaczego wierzymy w jakieś jego puste przestrzenie ? Jakieś wieże na jego powierzchni co mogą być efektem gry świateł ? Mało danych żeby cokolwiek wyrokować ! Ruska technika jest zawodna i tyle.Inna sprawa ,że nic tak nie cieszy jak seria z Pepeszy./…I tego się trzymajmy…
by Kris on 2 grudnia 2011 o 20:32.
Kris, mowisz co wiesz nie wiesz co mówisz.
by Alicja on 11 grudnia 2011 o 15:09.