2011 11
Pareidolia 11.11.11

Dla wielu ludzi dzisiejsza data 11.11.11, która na dodatek przypada na piątek, nie jest przypadkowa i łączy się z przepowiednią Majów, rokiem 2012, końcem świata, ale także jego odnowieniem. US Naval Observatory ustaliło moment przesilenia zimowego na 21 grudnia o godz. 11:11 UT, kiedy nasza planeta znajdzie się w swoim najdalszym punkcie od Słońca. Wszystko to buduje pewną synchroniczność a synchroniczność ma zawsze ukryte znaczenie i na tym opiera się duża część mitologii zawartej w Kalendarzach Majów, podtrzymując wiarę całej rzeszy wyznawców teorii końca świata.
Na tą wiarę nie wpłynął nawet fakt, że US Naval Observatory skorygowało czas przesilenia zimowego na 11:12. 11:11 znacznie lepiej utrwala się w głowie, bo pasuje do całej teorii. Zapamiętać 11:11 jest znacznie lepiej niż np: 6:47. Zjawisko to opisywane jest nawet w psychologii i nazywa sie pareidolią. Oznacza to, że instynktownie szukamy elementów, które z czymś się kojarzą, łączą się nawzajem tworząc zręby jakiejś logicznej całości. To powoduje, że w dnu takim jak dzisiejszy instynktownie szukamy jedenastek a wielu ludzi nieustannie zerkało na zegarek by na własne oczy zobaczyć 11:11, 11.11.11.
Tymczasem jeśli przyjrzeć się nie tylko samemu Kalendarzowi Majów – który zaczyna się 3013 r p.n.e. – nie znajdziemy w nim końca świata opisanego w sposób jaki znamy z chrześcijańskiej Apokalipsy. Kalendarz Majów nie jest liniowy. Nie zaczyna się w punkcie A i kończy w punkcie B. Jest raczej jak pralka automatyczna, która piorąc tworzy cykl. Koniec cyklu oznacza koniec prania. Koniec Kalendarza Majów oznacza również wypełnienie się cyklu, który źle zinterpretowany zamieniono nieoczekiwanie w koniec świata. Świat jednak nie skończy w 2012, skończy się tylko jego cykl i rozpocznie następny.
Podgrzewanie atmosfery wokół 2012 przypomina to co wyprawiano z kometą Elenin budując synchroniczność przeczącą zdrowemu rozsądkowi. Ci sami ludzie jednak już zapomnieli o Elenin i teraz zaczynają powolne bicie w bębenek na alarm wieszczący koniec świata w 2012. Już dawno temu (chyba przy okazji przepowiedni pastora Campinga w maju tego roku) pisałem, że w kwestii 21 grudnia 2012 roku, redakcja organizuje okolicznościowy bankiet i nie spodziewa się dramatycznych zmian jakie zmienią oblicze świata raz na zawsze. Dlatego dzień taki jak dziś z trzema jedenastkami, traktuję bez większych oczekiwań. Zrezygnowałem nawet z udziału w zjeździe kryształowych czaszek, który rozpoczyna się właśnie dziś – mimo, że temat ten jest mi bliski i ze spokojem czekam na przyszły rok i następne po nim.









KONTAKT: chrismiekina@gmail.com

Liczby to tylko liczby, każda kultura miała własny sposób rachowania upływającego czasu. Świat ciągle ewoluuje, nawet na naszych oczach, więc codziennie budzimy się w innej rzeczywistości, nie mówiąc o tej którą napotykamy w snach. Nasze powłoka cielesna wymienia się całkowicie w cyklu 7-letnim, więc nie jesteśmy już jakby tą samą osobą. Strach hamuje kreatywność, nie bójmy się nie bać. Żyjmy pięknie i radośnie *_*
by Jasmin on 11 listopada 2011 o 17:31.
21 Grudnia 2012 roku może nastąpić erupcja słońca w wyniku czego pamięc człowieka ulegnie resetacji.
http://www.andrzejstruski.com/articles_143_KONIEC-SWIATA-CZY-KONIEC-PAMIECI.html
by Tecrtr on 11 listopada 2011 o 18:04.
uważam że jeżeli koniec świata ma w ogóle nastąpić, to może się to zdarzyć w kazdej chwili, nawet teraz. Nie wierze w te przepowiednie mówiące o konkretnej dacie ;_)
przepraszam za błędy, spieszylam sie
by wirkaaa2234 on 11 listopada 2011 o 18:12.
////znacznie lepiej utrwala się w głowie, bo pasuje do całej teorii\\\\
o ile mnie pamięć nie myli:
1999-2000 Nostradamus i inni
2003;2006 nuklearny holokaust wg. kodu biblii
2012 pożyjemy zobaczymy
Kawał życia zmarnowałem na takie teorie, jeśli koniec ma nadejść to nic nie zmienimy. Z drugiej strony koniec to odpowiedzi na wszystkie pytania…
by 123ten on 11 listopada 2011 o 20:18.
zapomniałem, Baba Wanga
by 123ten on 11 listopada 2011 o 20:19.
Akurat jej przepowiednia się sprawdzila
Myśle, że wlasnie tego dnia rozpoczęła się wojna światowa, gdy Chińczycy pokazali Amerykanom zęby ( z próbą EMP nad Pacyfikiem i decyzją o porzuceniu dolara) na co ci drudzy zaczęli tych pierwszych wypychać zbrojnie z Afyki i potrząsać szabelką nad Iranem. jak to nie jest wojna światowa to nie wiem co to jest
by chris miekina on 11 listopada 2011 o 20:39.
III wś zawsze kojarzy mi się ze sceną z Terminatora 2 :/ totalnym zniszczeniem. Czytam NA od kilku lat, za młodu Faktor X chyba wszystkie numery. Męczy mnie już przesuwanie dat, coraz to nowe teorie. IMHO w tej tematyce trudno być obojętnym; jest się za albo przeciw. Ten pesymizm w pesymistyczny scenariusz nie celowałem w NA, która nastałe zagościła na karcie szybkiego wybierania
by 123ten on 12 listopada 2011 o 0:55.
(…)
Takie odniesienia, nie mogą utworzyć (z przyczyny braku rozsądku i logicznego myślenia, człowieka zaślepionego przymusem kultowym), realnego zrozumienia zapowiadanych w proroctwach rzeczywistego stanu wydarzeń.
Takiej natury, jaką posiada człowiek w swej głębi, natury, która z premedytacją została zamknięta żelazną pieczęcią kultowej iluzji, pieczęcią, której mocą jest Bóg ołtarzowy, przedstawiany jako wszechmocny i wszechwiedzący, do tego nieograniczenie dobry i sprawiedliwy nie złamie żadna logika. Zaślepiony wierny nie posłucha logiki bliźniego, raczej sam mu wciśnie swoją i kultową rację.(…) więcej
http://2012.andrzejstruski.com/articles_3_Czy-Bog-wybral-rok-2012.html
by Tecrtr on 12 listopada 2011 o 16:05.