Tuesday, May 22nd 2012
paź
2011
12

Głęboka Prawda


Gregg Braden napisał nową książkę pt. „Deep Truth: Igniting the Memory of Our Origin, History, Destiny and Fate” („Głęboka prawda: uruchamianie pamięci naszego powstania, historii, przeznaczenia i losu”). Tytuł nawiązuje do tematu konwersacji dwóch słynnych fizyków – Nielsa Bohra i Alberta Einsteina – na temat natury prawdy. Bohr doszedł wówczas do wniosku, że prawda nie jest czymś absolutnym i podlega negacji. W tym procesie negacja sama staje się głęboką prawdą. Widzimy to na przykładzie naszej relacji ze światem poprzez naukę, która w swoim rozwoju obala głęboką prawdę przeszłości o której wspominał Bohr. Książka Bradena mówi o nauce opartej na badaniach empirycznych i recenzjach naukowych (co jest najwyższą formą weryfikacji odkryć naukowych) autorstwa niezależnych naukowców sprawdzających na gruncie niezależnym jej empiryczną prawdziwość. Jest to dla Bradena niezwykle ważny element naszego życia, bo właśnie tu widzi on przyczyny kryzysu ludzkości z jakim mamy obecnie do czynienia. Mówiąc w skrócie, ten kryzys mamy dlatego, że nauka obalając jedną głęboką prawdę nie jest w stanie na jej miejsce ustanowić tej nowej – nie ma wystarczającej siły aby trafić nie tylko do ludzkiej świadomości czy szkolnych podręczników, które nadal nauczają tego wszystkiego co właśnie zostało obalone.

Obecnie nauka opiera się na pięciu kluczowych założeniach, które wykłada się w niezmiennej formie w szkołach już od kilku pokoleń. Są to:

  1.  Ewolucja wyjaśnia pochodzenie życia
  2. Cywilizacja rozpoczęła się ok. 5 tys. lat temu
  3. Świadomość nie jest częścią świata fizycznego
  4. Przestrzeń pomiędzy elementami jest pusta
  5. Natura oparta jest przetrwaniu najlepiej przystosowanych czyli najmocniejszych

I wszystkie one są fałszywe.

Kiedy zadamy sobie pytanie : kim jesteśmy? Odpowiadamy sobie na nie najczęściej poprzez te naukowe założenia, które w nas wpojono i które definiują istotę naszego życia. Tymczasem fałszywość wymienionych wyżej założeń udowodniono bez cienia wątpliwości w naukowy sposób. Mimo to, te obalone prawdy są wciąż przekazywane tak przez media jak i przez szkoły. Jest to szczególne ważne w czasach, w których żyjemy obecnie, bo próbujemy sprostać jednemu z największych kryzysów ludzkości znanych historii. Próba rozwiązania takiego kryzysu przy użyciu fałszywych założeń nie tylko go nie rozwiązuje, ale powiększa. Jednym z tych założeń, które niosą ze sobą najwięcej zła jest to, które pochodzi od Darwina a które bezpośrednio wpływa na nasze myślenie o ekonomii, biznesie i systemie monetarnym.

Do 1851 roku odpowiedź na pytanie : „kim jesteśmy?” dawał Kościół. W 1851 roku Karol Darwin opublikował swoją pierwsza książkę „O pochodzeniu gatunków” i było to dzieło niezwykle ważne, bo po raz pierwszy naukowiec postanowił odpowiedzieć na pytanie, na które odpowiadał zazwyczaj Kościół. Przez fakt, że pomysł Darwina był oparty na nauce, jego teoria została nie tylko zaakceptowana, ale także stała się szybko częścią zachodniego sposobu myślenia. Jeśli się nad tym zastanowić, to nasza obecna cywilizacja jest wynikiem tego, co wydarzyło się przez ostatnie 150 lat, gdzie fałszywe założenie Darwina odgrywa niezwykle doniosłą rolę.

Darwin uznał, że jedynie najbardziej przystosowani do wymogów natury są w stanie przetrwać walkę o byt na kły i pazury. Stwierdzenie to rozumie się najczęściej w ten sposób, że największe szanse przetrwania mają najsilniejsi. Zarzucając Darwinowi, że wyciągnął on fałszywe wnioski nie mówimy przez to, że był on złym naukowcem, bo z pewnością nie był – lecz w czasach, w których budował on swoją teorię, nikt nie miał pojęcia o budowie komórki czy istnieniu DNA, co jest jednym z kluczowych elementów przetrwania. Jego obserwacje dotyczyły także wąskiego wycinka świata, który następnie ekstrapolował na całą naturę, włączając w to człowieka. Opisywał on np. jeden gatunek mrówek, który zniewala i wykorzystuje inny gatunek mrówek. Dawał przykład kukułki, która po wykluciu się wypycha inne jajka lub pisklęta z gniazda bo są dla niej konkurencją itd…

Twierdzenie o tym jakoby największe szanse przetrwania mają najlepiej przystosowani nieoczekiwanie miało i ma nadal olbrzymie konsekwencje dla ludzkości. Z przykładów Darwina wyciągnięto wnioski poprzez które definiowano zasady na jakich opiera się życie w świecie, w którym mieli przetrwać najmocniejsi a ci słabsi musieli po prostu umrzeć. Jest to bardzo niebezpieczny sposób rozumowania. Na bazie tego powstały m. in. korporacje i globalizm. Źródła największych tragedii poprzedniego wieku można znaleźć bezpośrednio w teorii Darwina. Hitler parafrazował Darwina w swoim „Mein Kampf”. Bezpośrednio na ojca teorii ewolucji powoływał się przewodniczący Mao-tse tung. Czystki etniczne uzasadniano poprzez naukę, która dawała przyzwolenie na masowe zbrodnie (idea czystości rasowej, eugenika itd.).

Tymczasem ponad 400 naukowych prac, których wyniki przeszły sito naukowych recenzji zaprzeczają prawdziwości takiemu założeniu Darwina. Badania naukowe starały się odpowiedzieć na pytanie: Jaka jest optymalna ilość konkurencji, w dowolnym środowisku ( w szkolnej klasie, w pracy, w rodzinie) człowieka. Wszystkie prace -  ponad 400 – w swoich wynikach ustaliły zgodnie tą samą liczbę. Liczbą tą było 0. Zero. Okazało się, że konkurencja zabija nie tylko indywidualność, ale także społeczność. W naturze co prawda funkcjonuje konkurencja, ale nie jest to w żadnym wypadku model na jakim zbudowane jest działanie świata. Tym modelem jest nie rywalizacja a kooperacja i pomaganie sobie nawzajem. To co widzimy w dzikiej przyrodzie to nie są zwierzęta z których każde żyje dla siebie – są one połączone ze sobą gęstą siecią niewidzialnych zależności. Kooperacja jest niezwykle pożądaną strategią, potrzebną do przetrwania, jest podstawą najbardziej dramatycznych kroków jakie podejmowane są w życiu zwierzęcia. Kiedy kooperacja się rozpada – skutki stają się opłakane. Tymczasem instytucja korporacji, w której cieniu wzrastamy przez ostatnie 100 lat jest oparta na przetrwaniu najlepiej przystosowanych i najmocniejszych. Na tych podstawach zbudowany jest system ekonomiczny świata. Na własnym przykładzie możemy dostrzec, że ważniejsze są dla nas pieniądze niż nasza relacja ze światem. Jest to przykład w jaki sposób fałszywe założenie naukowe może mieć ogromne konsekwencje dla świata i Gregg Braden uznaje to za główną przyczynę szalejącego kryzysu, który może mieć nieobliczalne skutki, jeśli w porę się nie opamiętamy.

  • Blip
  • Blogger.com
  • Facebook
  • Flaker
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
advert

Podobne Wpisy

7 Comments on “Głęboka Prawda”

  1. Bardzo ciekawy wpis, skłaniający do przemyslenia swiata ab ovo, a przede wszystkim do zastanowienia się nad przewartosciowaniem swej świadomosci. Wychodzi na to, że żyjemy w fałszywym świecie, bo opartym na fałszywych założeniach.
    „konkurencja zabija nie tylko indywidualność, ale także społeczność”
    Na małą skalę przykładem może być rodzina. Zdrowy układ rodzinny oparty jest na współpracy, na wzajemnym zaufaniu, na bezpieczeństwie , na dawaniu sobie miłości, wsparcia i zrozumienia, a nie na konkurowaniu między poszczególnymi członkami rodziny. Ale zdarza się, że rodzeństwo konkuruje między sobą np. o względy rodzica/rodziców. To powoduje stopniowy rozpad rodziny, powstawanie negatywnych emocji, wyzwala się zawiść, niskie wibracje, destrukcja. „Zgoda buduje, niezgoda rujnuje” – idąc tokiem rozumowania Bradena destrukcja świadomosci jest nieuchronna. Cos w tym jest…

  2. Fajny artykul,trudno sie nie zgodzic z Gregg Braden,a ja polecam Galaktyczna Rodzine Wojciecha Musiala ps. wojmus

  3. Przedstawiłeś piąty punkt tych kluczowych założeń. Będziesz jeszcze przedstawiał cztery pozostałe?

  4. Braden, a ja polecam Branden’a, który o jednostce, ale nie w ten sposób.

    W korporacji nie wygrywa najsilniejszy, najsilniejsi są tymczasem, za chwilę wskakuje na nich rzesza nowych, która idzie jak po trupach budując swą pozycję, niestety następny nabór zdepcze nawet najlepszych.

    Korporacja, gdzie wygrywa najsilniejszy. Chris – nasz znajomy, z naszej znajomej big korporacji, skądinąd najlepszy, najsilniejszy tam, odwiedził był ją i usmutniał – nikt go nie poznał – najsilniejszych z jego czasów po prostu już nie było. Wszystko na ten temat.
    Pozdrawiam.

  5. Rzeczywiscie coś w tym jest… Konkurencja jest zabójcza. Michael Tellinger promuje teraz coś w rodzaju eksperymentu socjalnego, który nazywa kolektywizmem. Jak się dowiem wiecej o to tym napiszę. Maciej – jesli chciałbyś napisac o wojmusie – zapraszam. Gfgf – nie. Tyle wystarczy. :) Jest masa innych interesujących tematow i NA stara sie wylapać ich jak najwięcej. Ela – skoro przegral to już nie jest najmocniejszy :) Najmocniejszym nie jest sie przez cały czas a tylko wtedy kiedy udaje się zachowac swoją pozycję w hierarchii…

  6. Najmocniejszym się jest w chwili przecinania torsem szarfy, no ale zaraz następny wyścig i ten wynik może być poprawiony. I zazwyczaj jest. Pytanie tylko nie „na jak długo”, tylko co to daje..

    Celowo przytoczyłam porównanie do biegu np. na setkę. Konkurencja jest zabójcza, a rywalizacja nie zawsze jest zdrowa. W takim biegu człowiek jest sam, w słabszym momencie potyka się i przegrywa – w grze zespołowej nie. Jego błąd, może być naprawiony przez pozostałych członków drużyny. Czy to nie daje efektów znacznie pewniejszych, mocniejszych, i na dłużej?

    Kolektywizm? A ponoć było żadnych izmów. :roll:
    No ale jak Tellinger, to może być interesujące.

  7. Ewolucja nie wyjaśnia powstania życia a jego rozwój. Nie ma wyjaśnienia skąd wzięło się życie. Naukowcy poddali się i zamietli temat pod dywan twierdząc, że przyleciało z kosmosu. No ok, więc wiemy skąd się wzięło na Ziemi… a nie „skąd wzięło się życie”… ;)

Dodaj komentarz

advert