Friday, May 18th 2012
wrz
2011
20

Dziewiąta fala


Kalendarz Majów tak wszystkim spowszedniał, że niewielu ludzi zauważyło, że lada chwila dojdziemy do punktu w którym się kończy. Media utrwaliły przekonanie, że koniec Kalendarza Majów będzie miał miejsce w 2012 roku, gdy tymczasem dokładniejsze obliczenia wskazywały, że ostatnim dniem tego kalendarza będzie 28 październik tego, wciąż 2011 r. (!) Taką w każdym bądź razie datę podał Carl Johan Calleman, który swoje badanie, nie tylko nad kalendarzem, ale i wielką duchową przemianą jaką jego koniec oznacza,  opisał w szeregu książek poświęconych temu zjawisku.

Kalendarz Majów jest systemem Dziewięciu Fal ewolucji i dziewiąta fala niesie ze sobą częstotliwość sprzyjającą najgłębszym zmianom. Dziewiąta fala zaczęła się 9 marca 2011 roku. Tego dnia miał miejsce olbrzymi koronalny wyrzut masy na Słońcu. 11 marca wydarzyło się pamiętne trzęsienie ziemi, w którego efekcie powstał kryzys nuklearny po katastrofie w elektrowni atomowej w Fukushimie. W tym samym mniej więcej czasie rozpoczęła się także wojna w Libii. Magazyn „Newsweek” umieścił wtedy, na swojej okładce wielki napis: „Czas Apokalipsy”. Tragicznych wydarzeń w jednym momencie było więcej niż dało się zrozumieć i przyjąć do wiadomości. Tak wyglądał początek fali, która w swoim założeniu ma mieć większą częstotliwość, co oznacza, że przed nami jeszcze więcej takich wydarzeń. Wszystkiemu towarzyszy nieustannie rosnąca ekonomiczna destabilizacja.

Calleman nie jest tymi okolicznościami zaskoczony. Nie tylko się ich spodziewał, ale i wiele z nich przewidział. Z obliczeń np. wynikało, że dzień 31 lipca 2011 roku, przyniesie ogromną destabilizację światowej ekonomii. I rzeczywiście. Tego dnia USA zdało sobie sprawę, że kraj jest w gospodarczej ruinie i nie ma pieniędzy na utrzymanie dotychczasowego stylu zarządzania krajem. Decyzja taka miała niewątpliwie głęboki wpływ na resztę świata, ale złe wiadomości ekonomiczne z Ameryki szybko okazały się nie być jedyne, bo w opałach finansowych znalazła się UE. Potwierdził to raport szwajcarskiego banku UBS, który wieszczy upadek nie tylko Euro, ale i całej Unii. Nieoczekiwanie motorem rozwiązania Unii stają się Niemcy, które nie są już w stanie utrzymywać krajów takich jak Grecja. Wyraźnie widać, że im bardziej Europa chce zacieśnić swoją wspólnotę, tym większą ponosi w tym klęskę. Wg Callemana są to oczywiste znaki Dziewiątej Fali.

Ta seria nieszczęść, jaka stała się w tym roku naszym udziałem, tylko z pozoru wygląda na chaos. Powodem tego jest jednak wcale nie kryzys ekonomiczny czy też klęski naturalne, ale zmiany w ludzkiej świadomości. Calleman uważa, że nadchodząca fala sprawia, iż natura polityki i sposobu rządzenia staje się nieoczekiwanie widoczna i traci swoją zazwyczaj ukrytą i zakonspirowaną naturę. Na światło dzienne wychodzą sekrety przeróżnych ludzi i organizacji. Ukryte do tej pory powiązania stają się powszechnie znane. Wg Callemana oznacza to kompletny upadek cywilizacji jaką znamy, ponieważ system w którym obecnie żyjemy jest niereformowalny, dlatego wiele jego elementów musi zostać zupełnie zmienionych. Paradoksalnie zmiany te mogą nastąpić dopiero po całkowitym upadku. Nic nie zdoła nas przed nim uchronić i dopiero na gruzach starego świata może powstać ten lepszy i sprawiedliwszy. Calleman uważa, że świat zmieni się nie do poznania. Np. ludzie nieoczekiwanie zdadzą sobie sprawę, że nie potrzebują rządów, które by ich reprezentowały. Kiedy Kalendarz dojdzie do swego końca, będzie to być może punkt, od którego wszystkie sprawy będą miały się znacznie lepiej.

Jest on także przekonany, że istnieje silny związek pomiędzy Kalendarzem Majów a przepowiednią Indian Hopi. Heroldem spełnienia się tej przepowiedni miałaby być kometa Elenin. To Elenin jest Błękitną Kachiną, a kilka tygodni temu NASA podała, że kometa Elenin zmieniła swój kolor na błękitny. Kometa Elenin będzie najbliżej Ziemi dokładnie w momencie zakończenia się Kalendarza Majów. Tym samym Elenin byłaby zwiastunem zakończenia jednego cyklu i rozpoczęcia nowego.

  • Blip
  • Blogger.com
  • Facebook
  • Flaker
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
advert

Podobne Wpisy

11 Comments on “Dziewiąta fala”

  1. No ale wg Hopi przelomowe zmiany nastapia wowczas gdy pojawi sie „oczyszczacz” czyli czerwona kaczina. Czyzby owa red kachina to byla Nibiru widoczna tylko w podczerwieni??? Czy moze bedzie widoczna golym okiem juz niedlugo? Pozyjemy zobaczymy…

  2. Bardzo ciekawy artykul. Trzeba nam jednak pamietac, ze nawet w swiecie zwierzat, jedni dominuja nad drugimi, w swiecie ludzi, nie ma takiej opcji, by ktos sobie te „przyjemnosc” odpuscil i dopoki ma mozliwosc trzyma sie korytka,a co za tym idzie wszelkie wzloty i upadki sa wpisane w nasze zycie, jak historia nam dowodzi, ludzie przechodza rozne drogi bedac raz na wozie raz pod wozem, kazda decyzja niesie za soba jakies konswkwencje, ktora sie odbija na rzeszach ludzi szarych…czasami wystarczy jedno spojrzenie w niewlasciwa strone , jeden niewlasciwy ruch, a placi sie za to cale zycie, bo nie jestesmy drewnianymi kolkami, ktore jak stana, to sie nie ruszaja…cale zycie na Ziemi to jak jedna wielka machina wpedzona w ruch, tyle, ze ten „ruch”….to obecnie za duza predkosc,a wiadomo co sie dzieje kiedy sie wejdzie w zakret z duza predkoscia…

  3. Bardzo podoba mi się ten artykuł!! Świetnie się go czyta, jest logiczny i naturalny, niezwykle syntetycznie ujmuje temat i wydarzenia na świecie, których jesteśmy świadkami! Zaskoczyła mnie też zbieżność przepowiedni i przekazów Indian Hopi z tak beznamiętnym, naukowym spojrzeniem NASA na kometę Elenin..! Myślę, że w NASA zdziwiliby się bardzo, wiedząc, że Hopi już dawno przewidzieli tak ważną rzecz.. ;)

    Najważniejsze i najbardziej pocieszające jest jednak to, że koniec jednego zawsze jest początkiem następnego, to budzi nadzieję, że przemiany na Ziemi idą w kierunku rozwoju świadomości ludzi, a nie – jak dotąd – ujarzmiania naszej planety. Warto nie przespać tego czasu..
    Często, zeby coś zrozumieć, trzeba oderwać umysł od ziemi, przestać pełzać, a zacząć fruwać. Niestety, niektórzy mają amputowaną wyobraźnię…

  4. Ciekawostka. Wpis z kalendarza w którym obok daty umieszczono także usytuowanie Elenin względem ziemi.
    Oct 17 2011 Elenin closet to earth 0.232au
    Oct 20 2011 Elenin will enter Earth orbit and we will experience a gravitational pull.
    Nov 02 2011 Earth enter Elenins tail/ previous path

    Daty są wyliczane z tego co pamiętam na podstawie danych NASA. Zaskakująca bliskość z datą 28 października 2011.

  5. Chyba coś jest na rzeczy, bo łączyłoby się to z zapowiadanym chaosem gospodarczym przez Jackowskiego na przełomie koniec października/listopad…

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/znany-jasnowidz-polska-upadnie-w-listopadzie,1,4852773,wiadomosc.html

  6. nie od dziś w światku naukowym przewijają sie głosy o błednych obliczeniach kalendarza Majów i według mnie to by się zgadzało ponieważ jeśli główne media nagłaśniają tak usilnie przyszły rok, kręci się na tej podstawie filmy, nie tylko dokumentalne to należy całość odczytywać jak odwrócenie uwagi od prawdy (tradycyjnie). Zatem logiczne że jeśli coś ma się wydarzyć to wydarzy się w zupełnie nieoczekiwanym momencie aby wywołać element zaskoczenia i nieprzygotowania w jednym. Obawiam się iż ku tym wydarzeniom jest nam bliżej niż dalej………

    1. To doskonałe spostrzeżenie mickey.

      1. Dziękuję. Tak sobie filozofuję po nocach i to jedna z wielu refleksji na współczesny nam świat. :)
        Przy czym bardzo chciałbym się mylić i życzyć nam wszystkim spokojnej jesieni, niestety, ilość informacji jaki napływają w ciągu ostatnich miesięcy krzyżując się miedzy sobą nie pozostawia zbyt wielu złudzeń……

  7. A ja myślę,że po raz kolejny znowu będzie ‘zamieszanie przed ślubem,który się nie odbył’ . I chyba każdy ma taką nadzieję, bo chyba nikt nie che skończyć zbyt wcześnie

  8. Patrzę na lajki i nazwę to – GRUPOWA WIZUALIZACJA, a jednocześnie wspólnymi siłami nakręcanie spirali strachu…

    O ile historia sama w sobie jest interesująca, o tyle celebrowanie zbliżającej się daty mam gdzieś – co mogę zrobić? Pracę rzucić, spisać testament, wziąć kredyt i wyjechać z jakimś kolesiem na Kanary? Jedno jest pewne, spać spokojnie nie można, dlatego z całym szacunkiem dla autora i komentujących – omijam szerokim łukiem. Nie znoszę.

  9. I powstanie ład z chaosu.

Dodaj komentarz

advert