2011 6
Ostatni wahadłowiec
Zegar w Kennedy Space Center powoli odmierza czas jaki pozostał do ostatniego w historii startu wahadłowca – Atlantis – który zaplanowano na najbliższy piątek (08.07.2011). Plany startu może jednak pokrzyżować pogoda, bo na ten dzień zapowiadane są nad Florydą opady deszczów.
Mimo dwóch katastrof promy kosmiczne stały się najbezpieczniejszymi pojazdami, za pomocą których człowiek może dostać się w przestrzeń kosmiczną i w jednym kawałku powrócić na Ziemię. Obecny, laserowy system sprawdzania żaroodpornych płytek, sprawia, że katastrofa, która przydarzyła się Columbii jest w 100% do uniknięcia. Po ostatnim locie Atlantis, NASA nie posiada żadnego innego pojazdu zdolnego do wykonania podobnej misji, co oznacza uzależnienie od Rosjan w bardzo delikatnej sytuacji politycznej, gdzie wyraźnie widać nie tylko rywalizację, ale także wzajemną niechęć do siebie obu państw. Nieoczekiwanie powrót amerykańskich astronautów pracujących w ISS będzie uzależniony od dobrej lub złej woli Rosjan, przynajmniej do 2016 r, kiedy być może będzie można użyć do wykonania takiego zadania kapsułę Orion.
Panuje obecnie plotka, że w dniu startu Atlantis, NASA dokona selekcji odpowiedniej, ciężkiej rakiety zdolnej zabrać ze sobą Oriona w przestrzeń kosmiczną. Podobno do budowy tej rakiety mają być użyte wszystkie komponenty, które wykorzystano przy tworzeniu promów kosmicznych. Być może więc z jednej strony będziemy oglądać pogrzeb programu wahadłowców, ale z drugiej może się okazać, że odrodzi się on jak feniks z popiołów, wskazując dalszą drogę rozwoju amerykańskiego programu kosmicznego.









KONTAKT: chrismiekina@gmail.com

Szanse na start wahadłowca w piątek ocenia się na max. 30%. Burze i ulewy mogą skutecznie pokrzyżować plany. Nie pierwszy zresztą raz..;) Ale zobaczcie film i zdjęcia z przygotowań do startu:
http://www.azcentral.com/video/1040117655001
http://www.flickr.com/photos/nasahqphoto/sets/72157626734245869/
Masz rację, że wahadłowce są najbezpieczniejszymi pojazdami do eksploracji przestrzeni kosmicznej. Podobnie jest z samolotami – katastrof zdarza się znacznie mniej, niż tych „naziemnych”, samochodowych.
Bardzo lubię latać, chociażby ze względu na przepiękne widoki:))
by GB on 7 lipca 2011 o 1:06.