Friday, May 18th 2012
cze
2011
18

Zakazane wrota


Tom i Nita Horn

W jurysdykcji Szatana

Nie ma ziemi niczyjej we wszechświecie. Każdy centymetr kwadratowy, każdy ułamek sekundy jest zawłaszczany przez Boga lub przez Szatana.
C.S. LEWIS

W czasie naszego kształcenia się w duszpasterstwie, jedynie kilku ludzi miało większy wpływ na naszą teologię i wyznawane Chrześcijaństwo niż pastor i teolog dr Robert Cornwall. Bob – lub po prostu – „Cornwall”, jak nazywali go przyjaciele, miał fotograficzną pamięć i aby opłacać swoje studia biblijne pracował jako korektor w wydawnictwie publikującym książki naukowe. W rezultacie utrzymywania tej pracy przez lata i posiadanie niesamowitych umiejętności zapamiętywania faktów, Cornwall zachował w pamięci większość materiału jaki przeczytał i stał się jednym z najlepiej wykształconych i błyskotliwych myślicieli jakich mieliśmy przywilej znać i być przez nich nauczanym. Cornwall był także wspaniałym gawędziarzem i był w stanie zelektryzować słuchaczy w kościołach i salach konferencyjnych, umiejętnie mieszając ze sobą szczegóły z codziennego życia z głębokimi teologicznymi założeniami. Opowieść, która ilustrowała elementy walki duchowej, krążyła wokół jednego z pierwszych kościołów, w którym został on pastorem w sennym, małym miasteczku na wybrzeżu Oregonu. Jak wynika z opowieści Cornwalla, ledwie zaczął urządzać się w nowym kościele, kiedy zaczęły się tam dziać dziwne rzeczy, których nie potrafił wyjaśnić. Różne przedmioty w budynku zaczęły się poruszać same z siebie – szczególnie nocą kiedy wewnątrz nie powinno już być nikogo. Słyszał on grające pianino, ale kiedy pobiegł do sanktuarium – nikogo tam nie zastał. Drzwi trzaskały, ławki ustawiały się frontem do ściany a jego notatki znikały by po chwili pojawiać się ponownie. Członkowie parafii również doświadczyli podobnych rzeczy i Corwall uświadomił sobie, że to co zobaczył dzieje się tu od lat.

Pewnej nocy, wiele godzin po tym jak Cornwall poszedł spać do łóżka, nagle zadzwonił telefon na plebanii i okazało się, że po drugiej stronie linii jest szef policji miasteczka. Szef policji chciał wiedzieć jaki charakter ma impreza, która odbywa się właśnie w kościele:
- Co masz na myśli mówiąc impreza? – zapytał Cornwall
- Dzwonili sąsiedzi skarżąc się, że jest tak głośno, że nie mogą spać. Pomyślałem, że może młodzież, która została w kościele na całonocnym czuwaniu przeholowała trochę.
Upewniając szefa policji, że nikogo nie powinno być w budynku, Cornwall zgodził się spotkać z nim pod kościołem. Kiedy nadjechał wóz policyjny obaj zobaczyli, że światło w audytorium włącza się i wyłącza, pianino grało niezwykle głośno i coś na kształt krzyków słychać było w całym gmachu. Policjant odbezpieczył broń, gdy Cornwall otworzył drzwi kościoła. Kiedy pchnął je mocno, tak, że otwarły się na oścież, wszystko co działo się we wnętrzu nagle ustało. Światło wciąż było zapalone, ale odgłosy nagle ucichły. Cornwall razem z policjantem zaczęli przeczesywać budynek i znaleźli wszystkie wejścia do kościoła wciąż zamknięte na klucz, bez znaków włamania. Całe zdarzenie zostało opisane w raporcie policyjnym a Cornwall był bardzo zadowolony pozwalając nam opowiedzieć szefowi policji o innych niewytłumaczalnych zdarzeniach.

Razem z radą parafialną Cornwall rozpoczął serię specjalnych modlitw w budynku, co dziś niektórzy nazwaliby ceremonią „oczyszczającą” by usunąć z domu bożego złowrogie duchy, oszustów naśladujących duchy lub poltergeisty (po niemiecku poltern oznacza wywołujący hałas a geist oznacza ducha, niewidzialną istotę objawiającą się poprzez hałas lub przesuwanie przedmiotów). Jednak rezultaty tych modlitw były kiepskie i Cornwall nie mógł zrozumieć dlaczego. Za każdym razem, kiedy członkowie parafii byli wewnątrz kościoła i modlili się, fenomen zatrzymywał się. Natychmiast jednak po tym, gdy opuścili oni budynek wszystko zaczynało się od nowa. To wszystko rozgrywało się przez pewien czas, aż któregoś dnia szef policji – dziś członek parafii – poprosił Cornwalla o spotkanie na posterunku policji mówiąc, że znalazł coś niezwykle ważnego i chce, żeby pastor to zobaczył. Cornwallowi, gdy pojawił się na posterunku wręczono kopertę, w której znajdowała się kopia oryginalnego aktu własności kościoła oraz inne interesujące dokumenty. Jeden z nich był szczególnie oświecający. Pokazywał on, że budynek – który miał prawie sto lat i był zabity deskami przez co najmniej dziesięć lat zanim organizacja, której Cornwall był członkiem kupiła go z przeznaczeniem na kościół – był zbudowany przez grupę okultystów jako miejsce ich spotkań. Był on przeznaczony jako mieszkanie „dla duchów Lucyfera, gdy pojawią się one na Ziemi”.

Cornwall był zaszokowany. Przeznaczenie prawne figurujące na pierwszym akcie własności budynku zapewniało zakwaterowanie dla duchów szatańskich. Wszystko wskazywało na to, że demony działające w tym miejscy były podobnie mocno poruszone faktem, że ich miejsce zamieniono na kościół.

Tak szybko jak to było możliwe zbudowano nowy kościół po drugiej stronie ulicy na przeciwko starego. Ten zaś został szybko zburzony a na jego miejscu wyasfaltowano spory parking. Od tego momentu paranormalna aktywność w tym miejscu ustała. W umyśle Cornwalla powstała wówczas ważna i niezwykle głęboka teza, że w pewnych określonych warunkach Szatan i jego duchy mają prawo do miejsca i ludzi.

Tom i Nita Horn

  • Blip
  • Blogger.com
  • Facebook
  • Flaker
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
advert

Podobne Wpisy

10 Comments on “Zakazane wrota”

  1. Co do ciągłej walki dobra ze złem polecam poszukać tekstu ,,Wielka wojna duchowa”. Ale jeśli kogoś wiara jest słaba czy raczej jeśli ktoś nie posiada tych fundamentów to nie polecam bo może namącić ten tekst.

    A ta walka ciągle się toczy w naszych głowach u każdego człowieka ale nie każdy zdaje sobie z tego sprawę… i tak swoją drogą z tego co słyszałem słowo ,,szatana” powinno się pisać z małej litery…

    A co do zjawisk paranormalnych na naszej planecie to jest ich wiele więcej niż się oficjalnie (a ich natura nie koniecznie musi być związana z okultyzmem) mówi ale nic dziwnego bo nauka nie potrafi wyjaśnić tego fenomenu… i co do tych zjawisk to bardzo polecam ten tekst: http://www.eioba.pl/a/37v5/miejsca-zjawisk-paranormalnych Jako takie małe uzupełnienie art ;)
    Jest tam fajnie opisane dużo miejsc na naszej planecie w których dochodzi do różnych dziwnych zjawisk! Jeszcze raz polecam i pozdrawiam! :)

  2. To ja z kolei odpowiem Listem z piekła, czyli fragmentem z zeszytów ks. Adama Skwarczyńskiego, Klub Dobrej Książki – Chicago 2000, dopuszczonej do obiegu za aprobatą Kurii Siedleckiej.

    Między papierami zmarłej zakonnicy znaleziono zapisek. Mowa w nim o koleżance z biura, o tym jak ich drogi się rozeszły i jak nagle dopada zakonnicę wieść, że koleżanka nie żyje. I dziwny niepokój wiedząc, że zmarła nie była wcale kobietą praktykującą w związku z czym być może nie być przygotowana do tak nagłej śmierci. Naturalna kolej rzeczy – msza, modlitwa i Komunia ofiarowana za duszę – nadal dziwny niepokój, napięcie, które pod wieczór jeszcze bardziej się wzmaga. Niespokojny sen przerwany nagłym pukaniem – zegar wskazujący 10 minut po północy, w pokoju jak i całym domu przejmująca cisza i tylko fale jeziora monotonnie uderzające o mury ogrodu. I w tej scenerii odgłos podobny do tego jaki wywołuje z niechęcią rzucone papiery.
    .
    Zakonnica zaczyna modlitwę próbując się uspokoić, odwraca się na bok i… zasypia.

    Śni jej się, że pod drzwiami zastaje kilka kartek papieru listowego zapełnionego pismem zmarłej koleżanki. Styl listu jakby nie jej koleżanki – nie wyrażała się przedtem tak nigdy, prowadząc rozmowy niezwykle czarująco, uśmiechając się swymi błękitnymi oczyma i patrząc miło znad zadartego noska. Jedynie rzadkie spory religijne wywoływały w niej jadowity ton i on właśnie przebijał teraz z listu: po śmierci obudziła się ona w ciemności, w miejscu gdzie spoczywały jej zwłoki otoczona światłem. Odbyło się to jak w teatrze, gdy gasną lampy, kurtyna się rozsuwa i oczom ukazuje się niespodziewana scena. Scena z życia, dusza w zwierciadle, podeptane łaski, uczucie mordercy i tylko jedna myśl – uciekać daleko przed wstydem, gdy coś nagle porywa od tych „obrzydliwości”.

    List zakazywał modlitw twierdząc, że jest potępiona – nie czyni tego z przyjaźni, bo chętnie widziałaby w piekle i ową zakonnicę. Wyrażenie „my tu nikogo nie kochamy” to dowód na to, że ich wola skamieniała w złu. Po śmierci każde wspomnienie tego co się na ziemi przeżyło i widziało jest podobne do ostrego płomienia a wszystkie one pokazują wzgardzone łaski. Udręka straszliwa – nie jeść, nie spać, nie chodzić a duszę mieć obciążoną jakby kajdanami, płacz i zgrzytanie zębów i wzrok wbity w zmarnowane życie.

    Na zewnątrz pozornie w porządku, wewnątrz kipienie jadem, to prosta droga do piekła – szatanizm w najściślejszym tego słowa znaczeniu.

  3. nie daje mi spokoju pewna sprawa
    ilekroc , gdziekolwiek czytam artykul o Bogu , z mety ci, ktorzy nie wierza atakuja nie tylko artykuly ale samych wierzacych i to w sposob …delikatnie mowiac, okrutny, obrzydliwy i niegodny czlowieka
    ale!
    czytajac artykuly podobne do powyzszego, nie zauwazylam, by to komus nie pasowalo, wrecz przeciwnie, podobaja sie ludziom takie nowinki, wiadomosci itd, nikt nie krytykuje, nie linczuje, nie ma nic przeciwko…
    dlaczego? skoro jest zlo….to musi byc i dobro
    skoro jest szatan…… no wlasnie….latwiej ludziom uwierzyc w szatana niz w Boga?
    latwiej
    a swoja droga, podobna historia miala miejsce nieopodal miejsca, w ktorym spedzilam polowe zycia, a dowiedzialam sie o tym po latach, z gazety
    „nie wiedza sasiedzi , na czym kto siedzi
    wcale to nie glupie, przewaznie na…”historiach z piekla rodem ;)

  4. Istnienie Boga jest nie do udowodnienia z punktu widzenia mieszkańców całego Wszechświata. Ale dziś żyjemy w czasach niezwykłego paradoksu – nigdy w dziejach ludzka wiedza nie dawała tylu poszlak na istnienie Boga, a jednocześnie nigdy w dziejach przekonanie o istnieniu Boga nie było tak małe.

    1. Bardzo dobrze to ująłeś,

  5. Schola – to zapewne winika z tego że religijni pasterze zbyt dlugo traktowali ludzi nie jak owieczki boże a stado baranów. Inna sprawa że powyższa historia zostala napisana przez osobę duchowną i można sobie wyobrazić ile Cornwall przeszedł po takim oświadczeniu.
    Ela – ciekawa historia. Być może Ķożna byloby zamieścć fragment tej książki na NA?
    TTHOT – tekst nie jest religijny i dlatego używam dużej litery. To tak jak ze slowem ziemia: kiedy kontekst dotyczy planety slowo jest pisane z dużej litery kiedy mowimy np. trzęsienie ziemi – już z malej. Te niuanse mają się jednak nijak do powyższego tekstu
    :)

  6. Jasne, że można, zaraz Ci wyślę.

  7. Chris miejsca zjawisk paranormalnych mają się nijak do tego art? ;) Przecież występują owe zjawiska w obydwóch art ? Nie sądzisz? Tylko z taką różnicą że te Twoje niuanse są na tle religijnym, a tamte są natury bardziej nieznanej ale jakieś powiązanie jednak jest! ;) Więc to nijak ma się tak jak piernik do wiatraka… W sumie może jakoś się ma ten piernik… heh:) pozdro!

    Schola a kto atakuje? I skąd ta pewność że są niewierzący? Można atakować przecież np KK i wiele innych systemów wiary ale przecież można wierzyć w Jezusa Chrystusa i kochać Go za ten heroiczny czyn jaki dokonał 2k lat temu. Ja wieże szczerze!
    Bo w końcu te religie to opium dla ludu – pow to ktoś zły ale miał racje. One powinny łączyć ludzi a nie dzielić!(http://www.eioba.pl/a/25r5/najwiekszy-przekret-w-swiecie) A tymczasem rzeczywistość jest brutalna… Aczkolwiek zdarzają się wyjątki. Sry za offtopic

  8. Coz,dodam tylko ze okultysci to nie krzewiciele Lucyfera,to wersja KK(skostniala instytucja).Okultyzm zaklada istnienie w czlowieku i przyrodzie sil tajemnych i bada mozliwosci ich wykorzystania w pozytywnym slowa tego znaczeniu,narzedziem poznawczym jest przede wszystkim sam czlowiek.Okultyzm podobnie jak nauka posluguje sie obserwacja i eksperymentowaniem,tworzy hipotezy i teorie(modele).Wizje okultyzmu cechuje sirytualizm,realizm,koncepcja wielopoziomowosci bytu,przekonanie o nieskonczonych mozliwosciach rozwoju czlowieka i kosmosu(reinkarnacjonizm).Zjawiska,ktore badaja okultysci akceptowane sa w roznej mierze przez swiatowe religie:buddyzm(tantra),hinduizm,islam,judaizm(kabala).Konczac nieskromnie powiem, Lucyfer to wymysl KK i blizej im do niego niz komukolwiek.

  9. Witam!
    Dla wielu ludzi koniec świata jest czymś absurdalnym a wręcz śmiesznym. Jednak czy możemy go bagatelizować? Nie sądzę! Wejdźcie na stronę http://vsevidno.com/koniecswia(...)iata-2036.html. Wasze poglądy na ten temat zmienią się diametralnie!! Niesamowita strona!!!

Dodaj komentarz

advert