2011 13
2011 13
Cały czas wydawało mi się, że ten koniec świata jest z kalendarza Majów, a tymczasem okazuje się… to ma się odbyć w maju, do tego za tydzień! Tylko zamieszanie z tymi kalendarzami….
KONTAKT: chrismiekina@gmail.com


Marsjański rover Opportunity zwany pieszczotliwie Oppy, badając obrzeża krateru Endeavour zauważył dziwną, podłużną strukturę geologiczną, która zainteresowała prowadzących Oppy naukowców na tyle, że skierowali robota w jej kierunku. Struktura okazała się „żyłą”, której geologiczny skład jest jeszcze nieznany. To co jednak wzbudziło zainteresowanie badaczy to fakt, że natrafiono na coś takiego po raz pierwszy. Jest
Terminy przełomu – czy to wyznaczone przez Callemana na 28.10.2011 czy ten jaki wg Hoaglanda wyznacza punkt, w którym kometa Elenin będzie najbliżej Ziemi (16.10.2011), można uzupełnić o jeszcze jedną datę i jest to termin trochę nieoczekiwany… Pamiętacie nieszczęsnego pastora Harry’ego Campinga? Tego, który ogłosił koniec świata na 21 maja tego roku i się –
Firma Boston Dynamic, znana już z całej serii swoich bojowych droidów – terminatorów (Big Dog, Gepard, LS3), dołożyła do swojej kolekcji jeszcze jednego, zwanego Pchłą Piaskową. Robot jest niewielki i waży zaledwie 5 kg. Jest w stanie poruszać się po niemalże każdej nawierzchni. To co odróżnia go od reszty to fakt, że jest on w
Całkowite zaćmienie Księżyca będzie miało miejsce dzisiejszej nocy (20-21 grudzień 2010). Niestety nad Polską będzie widoczna tylko jego początkowa faza, za to nad obiema Amerykami zapowiada się prawdziwy nocny spektakl. Oczywiście pod warunkiem, że niebo będzie bezchmurne. Do maksymalnego zaćmienia Księżyca dojdzie ok. godz. 9:17 czasu warszawskiego. Wówczas Ziemia znajdzie się dokładnie pomiędzy Słońcem a



© 2012 Nowa Atlantyda | Chris Miekina


Nie wyrobisz się
…ale spokojnie koniec śwaiata da ci jeszcze pare lat żebyś zdążył, nie zapomnij kupić półitrowej… hop coli rzecz jasna w butelce plastikowej
by gfgf on 13 maja 2011 o 20:30.
Nie można by było przenieść tego zafajdanego końca świata na poniedziałek 30-tego maja ? Musze kilka spraw poważnych załatwić,no i nie grillowałem jeszcze przed końcem świata ,a co to za kalendarz ? gdzie go zdybałeś ? w dollar store ?
by Paul Wasilewski on 13 maja 2011 o 21:00.
Co do kalendarzów jest też taki motyw że kiedyś się pomylono z liczeniem i tak zostało. I ciekawi mnie czy Ci co obliczali koniec na podstawie kalendarza majów to czy uwzględnili tą pomyłkę bo jeśli nie to na ten koniec możemy jeszcze trochę poczekać i Ci co mówili o tym tyś. dwa 12 będą mieli przechlapane. ;p a intryguje mnie jeszcze to że nikt o tym nie wspominał ale cóż mogę się mylić.
BTW podaje linka do zajefajnego filmiku na temat żywności bo nie wszyscy czytają wszędzie a ten wyróżnia się od pozostałych
http://www.youtube.com/embed/Ex_2BGfaDsM?rel=0
Pozdro i nie za łamujcie się tym końcem bo go nie będzie tylko transformacja (a jeszcze paruzja zostaje – Jezus pow że ponownie przyjdzie tu i myślę że nas nie mógł skłamać) będzie a poza tym śmierć to dopiero początek
początek nowego życia więc czym tu się smucić cieszmy się i bądźmy pozytywnej myśli ;D Jedyne czego można się obawiać to planów elity bo jest wielka niewiadoma..
by wtf on 13 maja 2011 o 21:31.
a jeszcze co do tematu to czytaliście o Satya Sai Baba? Bo niedawno odszedł a mówił że jego nast. inkarnacja będzie miała dużo wspólnego z paruzją. I ciekawi mnie też rola pewnego chłopaka z Nepalu kim on tak naprawdę jest? Mówił że zdradzi ten sekret w 2012 a Jezus się nie ujawni sam tylko Mahomet ma wskazać Jezusa… hmm ciekawe
zastanówcie się nad tym. Albo tak samo jak jest napisane w bibli że w dniach ostatnich na niebie będą widoczne dwa słońca! Nibiru? kolejna niewiadoma
pomyślcie nad tym a może komuś się uda ułożyć ta wielką układankę z kłockó lego ;d no i jeszcze Giza i ten klucz.. heh
by wtf on 13 maja 2011 o 21:37.
Co do układanki i drugiego słońca to nie pojmuję, że nie czytaliście informacji o gwieździe znajdującej się dość blisko kładu Słonecznego, gwieździe która znajduje się w stanie poprzedzającym Supernową.
Wybuch Supernowej może nastąpić dziś albo za 100 lat.
A w przypadku tej gwiazdy oznaczać będzie to min. spektakularny widok drugiego Słońca przez kilka tygodni.
Najlepsze jest to, że ta gwiazda dawno już pewnie wybuchła tylko światło jeszcze do Ziemi nie dotarło !
by 34 on 15 maja 2011 o 10:02.
Paruzja ? co za zbieg okoliczności !!! właśnie tak nazwałem moją ogrodową,tegoroczną wiewiórkę…….
by Paul Wasilewski on 13 maja 2011 o 21:38.
by adam on 13 maja 2011 o 21:43.
nie no nie gadaj, żartujesz? ;d Swoja drogą nie jestem pewien co do tego Mahometa bo dawno o tym czytałem i nie pamiętam gdzie a nie mam teraz czasu na szukanie(i chyba w bibli było?). Jak ktoś chce to niech sam sprawdzi – tak tylko pisze żeby ktoś się nie czepiał jeśli się mylę. Pozdro i do jutra odkrywcy nieznanego!
by wtf on 13 maja 2011 o 21:46.
Chyba nie o Mahometa chodzi a o Mehmeda, który ma być Antychrystem i ma przyjść z krajow arabskich… Musze to u Herona sprawdzić.
by chris miekina on 13 maja 2011 o 22:00.
Ja tam pisze sie na 27 Maja,oby bylo czerwone i wytrawne i moge omawiac.
by Maciej Jarosz on 13 maja 2011 o 22:25.
w Pismie swietym nie ma zadnej daty wskazujacej na koniec swiata…”o owym dniu nie wiedza ani Aniolowie w niebie, ani nawet Syn Bozy, tylko sam Bog”…
by Scholastyka on 13 maja 2011 o 22:47.
To doskonałe spostrzeżenie Schola
by chris miekina on 14 maja 2011 o 5:42.
Ale pismo św nie jest do konca wiarygodnym źrudłem przynajmniej dla mnie. No tak Scholastyka masz racje ale mnie się wydaje że końca świata nie będzie co najwyżej skończyć się może obecna cywilizacja a Majowie też nie mówili o końcu tylko o procesie transformacji(w hinduizmie też jest parę słów o tym) a biblia o tym raczej nie wspomina.
by wtf on 14 maja 2011 o 12:11.
Dla mnie akurat Pismo Sw.jest bardzo wiarygodnym zdrodlem.
Zastanawia mnie co ludzie rozumieja pod pojeciem konca swiata? Jaka to roznica skoro mnie nie bedzie? Nie zobacze juz wiecej wschodu slonca, ktory nota bene jest piekniejszy i lepszy niz zachod . Nie dotkne, nie uslysze, nie zobacze, nie poczuje….dla mnie to bedzie koniec swiata…mojego na pewno, w mniejszym stopniu badz w wiekszym dla innych tez. Piszac koniec swiat ludzie maja na mysli koniec jakiejkolwiek formy zycia lacznie z planeta sloncem itd?
Moze kiedys, bo jak narazie kopiemy i cos odnajdujemy w ziemi, jakies slady pozostawiamy , nawet takie dinozaury i ich kosteczki !….Poki zycie trwa nie ma sensu martwic sie jak bedzie wygladal koniec naszego zywota roznica jest taka, ze umrzec trzeba tylko albo pojedynczo albo hurtem…jak mawial pewien sw. pamieci lekarz, jakos trzeba zejsc z tego swiata…i majac na uwadze, ze smierc nie wybiera, nie ma sensu martwic sie o cos co jest najpewniesza czescia naszego zycia
Martwmy sie lepiej o zycie…poki ono trwa…by bylo radosniejsze i przyjemniejsze….a co bedzie? Ojciec Czas nam pokaze co stanie sie z Matka Ziemia i jej „robaczkami”
mielgo dnia
by Scholastyka on 14 maja 2011 o 12:38.
Scholi, ze zdziwieniem czytam o tych żalach za wschodami słońca.. Dla osoby wierzącej śmierć, czyli koniec jej świata, to swego rodzaju transformacja w życie wieczne. Radość. Dziś jest bardzo ważny dzień w życiu mojej małej rodzinki i w optymistyczny sposób chcę patrzeć na wszystko co nas dotyczy, więc i na ten ostateczny problem tym bardziej.
Pozdrawiam.
by Ela Wolny on 14 maja 2011 o 13:10.
Ela
…zawsze mowiono”jaki cudowny dzis zachod slonca” i kazdy az pial z zachwytu nad jego pieknem, ja sama rowniez dopoki ktoregos dnia nie zobaczylam jak slonce wstaje, jak budzi sie do zycia…jako ze jestem nocnym markiem nie dane mi bylo tego doswiadczyc do pewnego momentu….
zywa! 
wschod byl dla mnie czyms o wiele piekniejszym od zachodu
wschod ksiezyca bywa rowniez piekny
a piszac o tym, ze moge tego wiecej nie doswiadczyc…
tak sie jakos zlozylo, ze mimo iz wierze w zycie po zyciu, to pewnosci czy tam rowniez bedzie wschod i zachod, nie mam
a wschod wole bardziej, bo to oznacza, ze sie obudzilam
zmysly ludzkie sa czyms co ogromnie doceniam….poki moge…
by Scholastyka on 14 maja 2011 o 18:46.
Też lubię wschody, bo zachody owszem są romantyczniejsze, ale po nich natychmiast przychodzi noc, a ta, coraz rzadziej piękniejsza.

Ostatnio wszędzie celowo wyjeżdżam świtem. Po pierwsze i najważniejsze – do pracy, po drugie niemniej ważne – lepsze światło, po trzecie – dłuższy dzień, po czwarte… ranny ptaszek jestem.
Ale dzięki temu mam te wschody, a najdziwniejszy z nich przeżyłam tu:
http://nowaatlantyda.com/2011/01/29/niezwykla-gora-zar/
Pozdrawiam Cię!
by Ela Wolny on 14 maja 2011 o 20:01.
Wschody, czy zachody słońca – mają tylko znaczenie dla tych, którzy są zdrowi i mogą się nimi cieszyć. Dla innych to bez znaczenia.
by Natalia on 14 maja 2011 o 20:19.
Tak jak Scholi napisała, że wschód woli bardziej, bo to oznacza, że obudziła się żywa, to nie ma znaczenia? Tym bardziej będąc chorym? Natalia, niech żywi nie tracą nadziei.
by Ela Wolny on 14 maja 2011 o 20:24.
Mowi sie,ze syty nie zrozumie głodnego. Nadzieja jest tym, co bardzo trudno czasem utrzymać. Ja osobiście jestem zdrowa, ale tak,jak pisałam tu wcześniej mam problem z ciężką chorobą w domu. Nikt nie wie ile to może potrwać, bo nikt nie jest panem bogiem.Nadzieje ma sie wtedy, gdy nic nie doskwiera,zdrowie jest super, praca cieszy, a kasa gra.Wtedy łatwo o dobry nastrój i plany na przyszłość. Gdy wali ci sie świat jednego dnia to nie wiesz, czy nastepny dzień jest tak mocno oczekiwany. Nie dziwie sie, żę są kraje gdzie walczy sie o eutanazje.
by Natalia on 14 maja 2011 o 20:41.
Uwierz mi, nie Ty pierwsza i nie ostatnia. I nie ma się co licytować na zawalone światy – gdybym opowiedziała o swoim stwierdziłabyś, że jesteś fest najedzona. A jakoś się żyje i nie pogrąża w oparach smutku, bo najważniejsze.. nie stracić radości życia. To jest ta nadzieja, o której nie bez powodu mówią, że umiera ostatnia.
by Ela Wolny on 14 maja 2011 o 20:52.
No, ja się nie chcę licytować, to tylko życie.
by Natalia on 14 maja 2011 o 21:26.
Nie traci ten , co nic nie ma
wydaje mi sie, ze kazdy poniosl straty, a jesli nie , to poniesie,predzej czy pozniej…
To jest wpisane w nasze zycie i trzeba sie nauczyc zyc „po”.
Kiedys sadzilam, ze zycie mnie doswiadczylo zabierajac po kolei bliskie mi osoby i traf chcial, ze ktos mi opowiedzial swoja historie.
Nie zamienilabym sie z nim za nic w swiecie.
Ale powiedzial mi co niezwykle waznego…ten czlowiek nie zyl smiercia swego syna tylko kazdym przezytym w nim dniem.
Kazdy z nas jest chodzaca bomba…tylko niektorzy z opoznionym zaplonem
Dopoki mamy swiadomosc tego, dopoty nie zmarnujemy ani chwili naszego cennego zycia
by Scholastyka on 14 maja 2011 o 23:20.
PIOSENKA O KOŃCU ŚWIATA
W dzień końca świata
Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji,
Rybak naprawia błyszczącą sieć.
Skaczą w morzu wesołe delfiny,
Młode wróble czepiają się rynny
I wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć.
W dzień końca świata
Kobiety idą polem pod parasolkami,
Pijak zasypia na brzegu trawnika,
Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa
I łódka z żółtym żaglem do wyspy podpływa,
Dźwięk skrzypiec w powietrzu trwa
I noc gwiaździstą odmyka.
A którzy czekali błyskawic i gromów,
Są zawiedzeni.
A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,
Nie wierzą, że staje się już.
Dopóki słońce i księżyc są w górze,
Dopóki trzmiel nawiedza różę,
Dopóki dzieci różowe się rodzą,
Nikt nie wierzy, że staje się już.
Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
Powiada przewiązując pomidory:
Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie.
by onruton on 15 maja 2011 o 18:52.
Wspaniały wiersz, i tak trzymać.
Przed chwilą większość czasu „antenowego”, mojej telefonicznej rozmowy z wczasującym się nad morzem tatą, przeznaczyłam na wysłuchanie, że właśnie w Faktach ogłosili.. koniec świata! Rozłożony w czasie od 21 maja do 21 października, a podczas ma płonąć i trząść się cała Ziemia. Całe też szczęście, że ojciec to olewa, bo dzięki temu.. mam to po nim.
Serdecznie pozdrawiam.
by Ela Wolny on 15 maja 2011 o 19:33.
Hmm, tzn, ze nie musze isc na umowiona wizyte do dentysty, moge napasc na bank, wygarnac sasiadce, ze jest brzydka, szefowi, ze jest debetem i w ogole przestane sprzatac, zmywac naczynia itd

tylko po co ja kupilam te sadzonki selera i pora?
moze jednak cos z nich bedzie
a tymczasem pojde do lodowki po kieliszeczek Sheridan’s )
by Scholastyka on 15 maja 2011 o 22:22.
UWAGA!!!
A ja się „grzecznie” pytam? Co to KUR.. jest?????
http://www.eutimes.net/2011/04/deadly-time-vortex-appears-over-antarctica/
by kazek on 15 maja 2011 o 23:53.
jak mozna nie wiedziec co to jest KUR?
„nim KUR zapieje, …”
czerwony kur…
by Scholastyka on 16 maja 2011 o 7:52.