2011 11
Tajne stowarzyszenia amerykańskich elit
W przypadku Kolumba jego własne tajemnice wydają się być znacznie ciekawsze od jego odkryć. Jego pierwsza biografia napisana przez syna – Ferdynanda – stawia pod znakiem zapytania nawet jego nazwisko. Słowo Columbo oznacza gołębia i wg. Ferdynanda jego ojciec nadał je sam sobie, bo było ono symbolem mądrości a także św. Jana Chrzciciela. Św. Jan był także świętym Templariuszy.
Poza wyprawami kupieckimi, pierwszym pracodawcą Kolumba był René Andegaweński zwany także Dobrym Królem René. Niewiele do tej pory napisano o związkach łączących Kolumba z René d’Anjou. Wg. książki „Holy Blood, Holy Grail”, René był wielkim mistrzem Zakonu Syjonu, tajnej organizacji, która była związana z Templariuszami. Nie ulega wątpliwości, że René był związany z niektórymi organizacjami rycerskimi, takimi jak Zakon Półksiężyca, Zakon Białego Charta i l’Ordre de la Fidelite. Nie jest wiadome czy René odegrał jakąś rolę w przyjęciu Kolumba do którejś z tych tajnych organizacji. Wydaje się być bardziej prawdopodobne, że Kolumb nawiązał kontakty z odrodzonymi Templariuszami poprzez swoje małżeństwo.
W 1477 r Kolumb pożeglował na północ, do Islandii, na której Wikingowie osiedlili się kilkaset lat wcześniej i używali tego rejonu jako bazy pomiędzy Grenlandią i Ameryką. Dopłynął do Irlandii, gdzie w Galway Bay znalazł martwych ludzi o płaskich twarzach wyrzuconych na brzeg i doszedł do wniosku, że są oni Azjatami. Byli to prawdopodobnie Inuici z Grenlandii lub Północnej Ameryki. Kolumb zawinął także do portowego miasta Bristol w Anglii, które było kiedyś fortecą Templariuszy a później centrum angielskiego handlu niewolnikami.
Kolumb był człowiekiem doskonale wykształconym – w swoich czasach mógł uchodzić nawet za wielkiego uczonego. Na stoliku obok łóżka trzymał książkę o tytule „Imago Mundi”, napisaną przez kardynała Pierre d’Ailly, którą Kolumb czytał wielokrotnie a jej marginesy były zapełnione notatkami. Czytał on także Marinusa z Tyru, który podzielił czas na 24 godziny. Kolumb znalazł też wsparcie u Strabo i Pliniusza, który z kolei oszacował, że świat jest o 1/3 mniejszy niż jest w rzeczywistości. Poszukiwacz przygód czytał też Arystotelesa i Senekę, który wierzył, że Indie znajdują się o kilka dni żeglugi od Kadyksu. W „Medei” Seneka pisał:
„Nadchodzi czas kiedy Ocean rozerwie swoje łańcuchy i wielki ląd zostanie odkryty”.
Kolumb miał także w posiadaniu „Księgę Marco Polo” i włoskie tłumaczenie „Historii naturalnej” Pliniusza.
Podobnie jak inny sławny genueński odkrywca John Cabot (urodzony jako Giovanni Caboto), Kolumb ożenił się znakomicie. Po tym jak jego statek rozbił się u brzegów Portugalii, osiedlił się w Lizbonie i uczęszczał na mszę świętą w kościele Wszystkich Świętych. Rodzina Moniz-Perestrello przybyła z Genui sto lat wcześniej i osiedliła się w Portugalii zajmując się kupiectwem, handlem i poszukiwaniem przygód. Do czasu zanim Kolumb osiągnął portugalskie brzegi, rodzina ta zdobyła bogactwo i wysoki status społeczny. Ufundowała także Conventos dos Santos, gdzie Kolumb spotkał wdowę Felipę Moniz. Dona Felipa miała 25 lat, Kolumb 27. Pobrali się w ciągu roku.
Jak syn tkaczy wżenił się w rodzinę Rycerzy Chrystusa – pozostało nigdy nierozwiązaną tajemnicą. Ojciec Felipy, Bartholomeu Perestrello, był uczniem Henryka Żeglarza w zamku Sagres i brał udział w odkrywaniu atlantyckich wysp. Został on mianowany gubernatorem, lub capitano Porto Santo, gdzie pobierał opłaty od wszelkiego handlu lub wymiany. Jego syn odziedziczył później ten tytuł, pozycję i dochody.
Kolumb i jego nowa żona, w towarzystwie swojej nowej teściowej Isabel Moniz, wybrali się w podróż poślubną na Maderę. Jej rodzina miała także długą i pełną zaszczytów historię sięgającą korzeniami do Algarve. Mimo że wejście w rodzinę Moniz-Perestrello przyniosły Kolumbowi status społeczny, Isabel Moniz dała Kolumbowi coś – w jego mniemaniu – znacznie cenniejszego – księgę map swojego męża. Odkrycie Wysp Kanaryjskich, Azorów, Madery i Wysp Zielonego Przylądka pokazało ocean pełen wysp, tak jak opisywał to Platon. Uzbrojony w wiedzę geograficzną, dostępną dla nielicznych potrafiących ją czytać a także mapy i locje Atlantyku znane kilku i chronione tajemnicą Rycerzy Chrystusa, Kolumb pożeglował na zachód.
Nowy Świat nie był taki, jakiego Kolumb się spodziewał. Przede wszystkim nie były to Chiny zwane wówczas Kitajem ani inne miejsce w Azji. Nie było tam korzeni, które miały wówczas wartość wymierną w złocie. Co prawda było samo złoto, ale najczęściej wisiało na szyjach wojowniczego plemienia Arawaków, którzy powitali Kolumba. Przyznali wówczas, że złota na ich ziemi nie ma i Kolumb zaczął przeczesywać Morze Karaibskie w jego poszukiwaniu.
Podczas tej podróży odkrył, że jedna z grup indiańskich należących do plemienia Arawaków i znana jako Taino z wyspy Canoa posiada pełnomorskie łodzie, których załoga składała się z 45 osób. Hiszpanie nazywali te dłubanki „canoe” i były one tak długie jak hiszpańskie żaglowce i szerokie na 2.5 metra. Dla porównania załoga trzech statków Kolumba liczyła sobie zaledwie 90 osób.
Arawakowie, znani także jako Lucayans, byli handlowcami żeglującymi do Gwatemali po koral, jadeit i kwarc z którego wykonywano naczynia. Tubylcy byli także w stanie wytapiać złoto, srebro i miedź.
Tubylcy odkryli potęgę „grzmiących trzcin” przybyszów ze złej strony lufy. W marcu 1495 na Haiti, wyspie, która została później podzielona pomiędzy Dominikanę i Haiti, odbyła się pierwsza bitwa pomiędzy Hiszpanami a ludnością tubylczą. Populacja na wyspie do 1558 r. została zredukowana z 25 000 osób do zaledwie 500.
Steven Sora
Steven Sora urodzil się na Brooklynie i mieszka obecnie w Nowym Jorku na wyspie Long Island. W 1980 r. rozpoczął badania nad tajemnicą Oak Island i Templariuszy. Szybko stał się jednym z ekspertów w temacie. Napisał 5 książek dotyczących Templariuszy i ponad 100 artykułów na ich temat. Jest konsultantem w produkcjach History Channel a także występuje w wielu programach radiowych.
.









KONTAKT: chrismiekina@gmail.com

ciekawe co na to Jacques de Molay?
by Scholastyka on 11 kwietnia 2011 o 14:17.