Wednesday, September 3rd 2014
kwi
2011
5

Obama i błogosławieństwo Majów

Jeszcze dwa loty w przestrzeń kosmiczną pozostały wahadłowcom do zakończenia ich chlubnej i długiej historii podboju kosmosu. Najbliższy lot to przewidziany na 29 kwietnia start promu kosmicznego Endeavour, którego dowódcą wyznaczono kpt. Marka Kelly. Kpt. Kelly jest mężem kongreswoman Gabby Gifford, której głowę przestrzelił zamachowiec podczas wiecu w Arizonie. Podczas zamachu zginęło 9 osób a kongreswoman Gifford, mimo poważnych obrażeń, niezwykle szybko wraca do zdrowia i już w tej chwili mówi się, że będzie uczestniczyć w pożegnaniu promu kosmicznego, dowodzonego przez jej męża. Wśród lekarzy panuje opinia, że sam fakt przeżycia przez nią zamachu, w którym pocisk przeszył jej czaszkę na wylot – jest cudem a tempo jej rekonwalescencji przekracza możliwości logicznego wytłumaczenia tego faktu przez medycynę.

Kongreswoman Gifford stała się przez to osobą niezwykle w Ameryce popularną i niektórzy mówią, że obecny wiceprezydent Joe Biden odejdzie na emeryturę po tej kadencji a w wyborach w 2012 r. u boku Obamy wystąpi właśnie cudownie ocalała Gabby Gifford.


Kiedy były prezydent George W. Bush udał się w 2007 r. do Ameryki Środkowej, w trakcie swojej podróży zwiedzał starożytne majańskie świątynie. Tuż po jego wyjeździe, kapłani szybko dokonali obrządku oczyszczenia miejsca. 20 marca b.r., dzień po ogłoszeniu przez prezydenta Obamę wojny z Libią, grupa majańskich kapłanów zebrała się w jednym ze swoich świętych miejsc i udzieliła amerykańskiemu prezydentowi… błogosławieństwa (!!!), modląc się jednocześnie o powodzenie tej misji. Wszystko to wydarzyło się po tym, kiedy prezydent ogłosił swoją trzecią oficjalną wojnę na Bliskim Wschodzie.

Kapłani Majów to ludzie o głębokiej duchowości z długą tradycją wiary w wyższą świadomość i można sobie kompletnie połamać głowę zastanawiając się, co skłoniło ich do błogosławienia człowieka, którego krytykuje obecnie niemalże cały świat? Czyżby Majowie wiedzieli coś o Obamie, czego nikt oprócz nich nie dostrzegł? Czy naprawdę prezydent Obama idąc na wojnę do Libii robi coś, co ma służyć dobru nasz wszystkich? Trudno to powiedzieć bo jedyną przesłanką, że jest to czynem szlachetnym opiera się na samym fakcie błogoslawieństwa majańskich kapłanów, co jest czymś absolutnie niewytłumaczalnym. Być może przewidzieli oni coś o czym nie mamy jeszcze zielonego pojęcia i ostentacyjne poparcie dla Obamy powinno w szczególny sposób zwrócić naszą uwagę na to, co w tej chwili on robi.


Niewątpliwie jesteśmy świadkami głębokich zmian, jakie zachodzą nie tylko na naszej planecie ale także w całym Układzie Słonecznym. Starożytne święte budowle wznoszono we wszystkich miejscach na Ziemi: piramidy Majów, Egipcjan, Stonehenge, Göebekli Tepe i wiele innych. Ich roli nie jest w stanie zrozumieć współczesna nauka. Wiele wskazuje jednak na to, że miejsca te miały za zadanie wzmacniać naszą pozycje w środowisku naturalnym a także naszą świadomość samych siebie i swojego miejsca w Kosmosie, po to by stać się pełnym człowiekiem. Tym wszystkim, których przerażają zachodzące zmiany pocieszam, że jest to najlepszy czas by żyć na Ziemi i na własne oczy nie tylko obserwować cały ten proces, ale także w nim uczestniczyć.

  • Blip
  • Blogger.com
  • Facebook
  • Flaker
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
advert

Podobne Wpisy

54 Comments on “Obama i błogosławieństwo Majów”

  1. uwielbiam twoja strone ,jest moja ulubiona strona

  2. Kapłani Majów to ludzie o głębokiej duchowości z długą tradycją wiary w wyższą świadomość


    wiele z tego zapisu nie wynika, a raczej wynika to, że posiadają wiarę w wyższą świadomość, co nie jest jednoznaczne, iż wiedzę o wyższej świadomości posiadają.
    Gloryfikowanie jakichś tam kapłanów, udzielających komuś błogosławieństwa, jako tych, którzy nie podlegają weryfikacji, toż to bzdura. Kontekst wynikający z treści jest taki, że skłania czytelnika do zajęcia się ciemnoskórym niż tymi, którzy wierzą w coś tam i go błogosławią. Dlaczego fakt „obrządku oczyszczenia” wynikł dopiero teraz w powiązaniu z innym prezydentem ?
    Warto sprawdzać i jednych i drugich, z tym, że o kapłanach wiadomo nic. Warto też dociekać, jakiego rodzaju był cud, sprawiający tak nagłe ozdrowienie wspomnianej pani. I niech brak

    możliwości logicznego wytłumaczenia tego faktu

    nie stanowi powodu i wytłumaczenia do odstąpienia od tego.
    O ile, fakt zachowania kapłanów został odnotowany, to znaczy, że nie działali oni potajemnie, chyba że, ktoś doniósł. O ile nie kryli się z tym, co robili do tej pory ? Dlaczego o tym cisza ?
    Coś ostatnio zbyt głośno w ogóle o „majowych” działaniach.

    1. Niestety jest to glupota nad glupotami by Obame traktowac jako wybranca bogow chyba samego szatana, poza tym to co sami Mayowie wyprawiali ich krwawe obrzedy jakby zapominamy o tym wszystkim, prawda jest, ze swiatem rzadza klamcy ludzie niepoczytalni na stronach takich jak ta wypisuja takie bzdury, ze sie wierzyc nie chce, ludziska ruszta troche glowami, Obama i Ameryka chca podporzadkowac caly swiat arabski wysyla tam swoje odzdzialy, ktore sieja niepokoj posrod ludnosci cywilne to tak wlasnie dziala Al Qaeda bo przez nich zostala stworzona ten sam schemat w Jugoslawi teraz Egipcie, Syrii Libii, Libanie nagle ktos ubrany w mundur strzela do ludzi cywilnej ruch cywilny przeciwko rzadowi uzbrojony w czolgi i wyrzutnie, anonimowa kobieta nie pokazujaca twarzy blaga Obame o iterwencje zbrojna USA skad to znamy ano Ruscy robili podobne numery gdy wchodzili do Czechoslsowacji, Wegier na prosbe tzw. czujacej sie zagrozonej ludznosci

  3. Może to trochę jak fabuła jak z ” Terminatora”. Gdyby Obama nie zaatakował Kadafiego ten pokonał by powstańców i wzmocnił się na tyle by mógł zagrozić całemu regionowi. Być może temu zapobiegł a kapłani mogli widzieć tą przyszłość.

  4. Chris, skąd ta informacja o wsparciu Majów dla Obamy? To rzeczywiście szokujące. Są dwa teskty, w których „występuje” Obama w pozytywnym http://monitorpolski.wordpress.com/2011/04/03/fulford-sypie-zblizamy-sie-do-finalu/ i negatywnym http://www.globalnaswiadomosc.com/szatannaziemii.htm kontekście

  5. Protestuję przeciwko wyświęcaniu i mitologizowaniu tzw. kapłanów w tym kapłanów Majów, o ile to plemię w ogóle jeszcze istnieje.

    Majskich kapłanów chyba dostatecznie zdemitologizował film Mela Gibsona „Apocalyptico”.

    Były to krwiożercze, pozerskie, zakłamane i wyrachowane kreatury manipulujące „owieczkami” w sposób krańcowo bezwzględny i zbrodniczy.
    Dla „świętych rytuałów”, czytaj – dla manipulowania i zniewalania populacji, wyświęcania pasożytniczej władzy, dokonywali częstych, niewyobrażalnych wręcz zbrodni.

    Podczas jednej „mszy świętej” trwającej nieraz wiele dni aż do przesilenia krwawej łaźni, choćby do przewidzianego przez zakłamanych arcyłotrów zaćmienia słońca, by zwieńczyć zbrodniczą manipulację „owieczek”, potrafili w krwawym rytuale mordować dziesiątki tysięcy ludzkich ofiar.

    Plwam na kapłanów Majów, na ich brednie i na ich (tu miliard przekleństw) bożka.

    Resztki wiedzy astronomicznej prawdopodobnie przechowywali po europejczykach, być może nawet Templariuszach którzy parę pokoleń wcześniej, jeszcze przed Kolumbem, przybyli w te tereny i pozostawili mit brodatego boga Kukulkana który odpłynął morzem i zapowiedział swój powrót.

    I dlatego jak przypłynęli zbrodniczy konkwistadorzy Indianie poddawali się władzy garstki brodatych arcy kanalii prawie bez oporu.
    Tak zniewolił ich fałszywy mit, tak zniewoliła ich religia.

    To religia, „żarliwa wiara” wynikająca z wielopokoleniowej manipulacji kapłanów, praktycznie wyeliminowała ich opór przed pasożytniczymi najeźdźcami i skazała na zagładę.

    Kukulkan to nic innego u Majów jak wcielenie Quetzalcoatla jednego z najważniejszych bogów plemion Mezoameryki.

    Quetzalcoatl sprzeciwiał się ofiarom z ludzi ale jak wiemy z historii kapłani bardzo szybko potrafią degenerować pierwotny przekaz duchowy i robić z niego arcy piekielną antytezę.

    1. Kapłani Majów podczas mszy świętej:

      http://www.youtube.com/watch?v=O_99mcINufQ

  6. za 34

  7. To raczej Aztekowie byli tymi krwiożerczymi kapłanami i próbowali wytępić Majów, którzy ostatecznie i tak zniknęli bez śladu.

    1. W filmie Apocalypto kapłani mordując jeńców w krwawej ofierze wyraźnie się zwracają do Kukulkana co bezwzględnie dowodzi że mamy do czynienia z kapłanami Majów i cywilizacją Majów.

      Za Wiki:

      „Kukulkan (Kukulcan, Tepeu Gucumatz) – w kulturze Majów odpowiednik azteckiego boga Quetzalcoatla, a także inkaskiego Wirakoczy; Zielony Pierzasty Wąż, stworzyciel świata i krzewiciel cywilizacji – utożsamiany z twórcą kultury Majów Itzamną(*).

      Kukulkan jako bóg i władca czterech elementów: ziemi, wiatru, wody oraz ognia – reprezentowanych kolejno przez jego atrybuty czyli kukurydzę, sępa, rybę i jaszczurkę uznawany był także za bóstwo odrodzenia i zmartwychwstania, natomiast w kulturze Tolteków za podniesionego do rangi bóstwa założyciela cywilizacji, twórcę medycyny i pierwszego systemu kalendarzowego, nauczyciela rolnictwa i rybołówstwa. Niekiedy nazywany także „Bogiem B”.

      Kukulkan według legend Majów odpłynął na wschód skąd powróci tuż przed końcem świata, przedstawiany jest zwykle jako postać z dużym nosem, czasami z atrybutami charakterystycznymi dla Itzamny czyli wężem i muszlami”.

      (*) Itzamná (w języku Majów dosłownie „niebiańska rosa, dom spadających kropli”) – jeden z najważniejszych bogów Majów, syn boga-stworzyciela świata Hunab Ku i twórca cywilizacji , uważany za boga nieba i słońca, nazywany także Panem Dnia lub Panem Nocy i Niebios. Jego małżonką jest bogini Ixchel.
      Itzamna nazywany był czasami Yaxcocahmut („pan wiedzy, zielony świetlik”) , lub tzw.”Bóg D”, wielki nauczyciel i krzewiciel wiedzy – gdyż dał ludziom pismo i nauczył medycyny, astronomii, sztuki, kalendarza oraz rolnictwa (kakao i kukurydzę uważano za jego dary), utożsamiany z Kukulkanem, inkaskim Wirakoczą i azteckim Quetzalcoatlem.

  8. Słusznie prawi 34,nie znam religii której kapłani nie „przystosowali” do własnych,raczej niewiele mających z nią wspólnego potrzeb.O kapłanach Majów niewiele teraz słychać oprócz słynnego ostatnio kalendarza Majów i 2012 roku, ale historia uczy,że w wyjatkowo okrutny sposób manipulowali za pomoca posiadanej wiedzy resztą społeczności.
    Zresztą dla mnie żaden kościół autorytetem nie jest a wiara czy to w Boga czy w wyższą świadomosć to na tyle osobista sprawa,ze nie potrzebuje żadnych pośredników.
    A tak na dobrą sprawę kto w styczniu 2013 będzie się zastanawiał komu kapłani Majów udzielili błogosławieństwa?:)

    1. I dalsza, nieco ostrzejsza część tej historii:

      http://www.youtube.com/watch?v=idb2d9Hb1yM

  9. widocznie obejrzeli ponizsze filmiki,hehehe

    You Tube

    Obama: The Chosen Pharaoh part 1 of 4

  10. Ależ jesteście zawzieci :) Godni majańskich kapłanów. :)
    Film Gibsona to jeden z moich ulubionych. Dbx – jesli coś nie jest w papce informacyjnej to nie znaczy ze jest cisza. Ela -jest tego pelno ale trzeba chciec to znależć. Np: http://brazilweirdnews.blogspot.com/2011/03/el-salvador-maya-priests-are-praying.html Strony ktore wymienilas zyją ze straszenia ludzi i wprowadania ich w stan depresji i paniki. Tam sie wciąż czeka na jakis straszliwy kataklizm.. i szuka jakiejs wyimaginowanej „prawdy” i ostrzeliwuje sie z dzialek orgonowych :). Wiele osób to lubi, ale to nie jest mój rodzaj zabawy.

  11. Dzięki Chris za informację. Obyś miał rację jeśli chodzi o te strony, które straszą ludzi. Jednak patrząc na to co się dzieje na świecie, moim zdaniem nie można niczego wykluczyć. Lepiej wziąc to pod uwagę i obserwować rzeczywistość. Jeśli będzie dobrze to świetnie. Rozmawiamy o Majach… jeśli źródłem wiedzy o nich ma być film Apocalypto, może niech będzie również i to: http://www.youtube.com/watch?v=lesCA5slH-8 Tu nie ma straszenia.

  12. Nie chcialem powiedzieć, że film Gibsona jest najlepszym źródłem wiedzy na temat Majów – jest interesujący bo bardzo plastyczny. Ich kultura to długi i skomplikowany temat. Ich krowiożerczość z kolei chyba swietnie równoważą wyczyny Inkwizycji i hekatomba wypraw krzyżowych. Moim ulubionym żrodłem wiedzy na temat kultury i filozofii Majów są ksiażki Majora Jenkinsa i Barbary Claw.

  13. niemniej, warto z góry zaznaczyć, czy gadamy o książkach i filmach, czy faktach…
    bo, snując dywagacje w oparciu o treści książek i filmów … hehe, to tak, jakby oglądać telenowele i płakać przy tej okazji.
    żenada drodzy państwo

    1. dbx – a te fakty?? Skąd je brać skoro nie z filmow i ksiażek?? Skąd bierzesz fakty na temat Majów dbx??
      :)

    2. dbx nie pier**l !

      Muszę użyć mocnych słów bo mnie wkurzyłeś.
      Gibson znany jest z perfekcji, pieczołowitości w budowie przekazu i precyzji w opisie historycznych faktów.
      To co pokazał to i tak nic, to nawet nie epatowanie krwią i rzezią, prawdę mówiąc to mocno ocenzurował historyczną prawdę.
      Jatka rytualna w tamtych czasach oznaczała często setki tysięcy ofiar z niewolników.
      Gibson pokazał, zasugerował, tysiące ofiar a więc co najmniej o rząd wielkości mniej.

      dbx, cóż mam powiedzieć, strasznyś maruda i czasem bezmyślny, kompulsywny krytyk.
      Pracuj nad sobą, rozwój duchowy to nasz święty obowiązek.
      Jesteśmy dziećmi światła a takie wredne he he tapla nas w mroku.
      Przecież tego nie chcesz przecież ?

  14. Ty wyraziłeś się jasno, że film Gibsona to Twój ulubiony film. Miałam na myśli 34, który napisał: „Majskich kapłanów chyba dostatecznie zdemitologizował film Mela Gibsona „Apocalyptico”” i dalej opowiada jakby to był dowód naukowy. W takim razie na potwierdzenie „naukowe” teorii o rodzie Dawida i całej sprawie z księciem Wiliamem powinnam przytoczyć za linkiem, który wcześniej wysłałam, film „Kod Leonarda da Vinci”. Te filmy zepewne zawierają jakąś część prawdy, ale zrobione są na podstawie dowodów z innych źródeł, wplecionych w fikcję literacką. Skąd wiemy co jest czym?

    1. Film Gibsona jest jego wizją kultury Majów. Lubię ten film ze wzgledu na jego plastyczną doslowność. Nie jest on jednak podstawowym żrodlem wiedzy na temat starożytnych kultur Mezoameryki. Mówiąc Majowie używamy olbrzymiego skrótu myślowego, pomijając gigantyczny dorobek Olmeków i Zapoteków. Tak naprawde nie wiemy jak daleko kultura ta siega wstecz i czy jest oryginalna dla Ameryki Środkowej. Dlatego lepiej jest skupić sie na ksiażkach badaczy tego problemu a filmy – taki jak Gibsona – są tego świetną ilustracją. Wiedza na temat Majow wciaż ewoluuje, zwłaszcza, że odkrywane są kolejne miejsca, nieznane dotąd historii.

  15. dbx, zadajesz słuszne pytania: „O ile, fakt zachowania kapłanów został odnotowany, to znaczy, że nie działali oni potajemnie, chyba że, ktoś doniósł. O ile nie kryli się z tym, co robili do tej pory ? Dlaczego o tym cisza ?
    Coś ostatnio zbyt głośno w ogóle o „majowych” działaniach.” Ja nie pokuszę się o odpowiedź na nie, ale zwróce uwagę, że odpowiedź znajduje się w materiale, który podałam wcześniej: http://www.youtube.com/watch?v=lesCA5slH-8 Trzeba poświęcić trochę czasu żeby wysłuchać wszystkie części. Drunvalo Melchizedek mówi o tym, że Majowie świadomi zmian, które nadchodzą postanowili podzielić się swoją wiedzą ze światem, aby pomóc ludzkości. Wybrali osoby, które mają im w tym pomóc. Może dlatego jest coraz głośniej o ich działaniach?

  16. Zgadzam się z Chrisem, że używając nazwy Majowie używamy skrótu myślowego pomijając dorobek Olmeków i Zapoteków. Jak również innych starożytnych kultur, które prawdopodobnie wywodzą się z jednej. Majowie spotykają się teraz z nimi i kiedy nadejdzie odpowiedni moment dowiemy się więcej. 21.12.2012 nie jest datą końca ale zawiera się w pewnym przełomowym przedziale lat. To również informacje ze wspomnianego materiału.

  17. cytuje: Mel Gibson chcial jak najwierniej opowiedziec o Indianach z Ameryki Lacienskiej. w tym celu zatrudnil konsultanta naukowego, kt. opowiadal miu o o kulturze i cywilizacji Majow Dodatkowo sam czytal wszystko, co o nich napisano, zwiedzil miasta Majow, poznawal zwierzenia. Jako aktorow zatrudnil rdzennych (nie rdzawych!;)!) mieszkancow tamtych rejonow, w tym takze potomkow Maojow. Jak wspomnial Chris, to tylko jego wizja, ktora nie wszystkim sie spodobala….i za wizje tylko trzeba to uwazac, choc wg niektorych historykow (nie histerykow!!;)) ukazany obraz Majow odzwierciedlal prawdziwa ich nature, a prawda o nich jest jak prawda o dinozaurach, nieodgadniona….moze i o nas kiedys, ktos bedzie snul domysly tegie glowy beda sie sprzeczac czy lubilismy wspiywac sie na forach czy tez nie?;)

    1. Brawo !

      Gibson precyzyjnie, bezlitośnie precyzyjnie, pokazał historyczną prawdę w filmie Apocalypto.

      1. No nie … znów szukamy prawdy. :) 34 z twojego zaangażowania w kwesię Majow wynika że ani chybi Tusku musi być jednym z nich tylko dobrze się na tych Kaszubach zakamuflował…
        :)

        1. O nie !
          tusku to słońce Peru.

          1. Wiedzialem że znajdziesz jakieś połączenie :)

  18. chris miekina napisał(a):
    5 kwietnia 2011 o godz. 16:35
    a te fakty?? Skąd je brać skoro nie z filmow i ksiażek??


    nie odniosę się do meritum, z łaskawości.
    mimo, że to już koniec tematu…niemniej wypada zaznaczyć, czy chcesz rozmawiać o faktach.
    Po prostu wypada i przy okazji, zręczniej jest.

    1. Nie krępuj się. Odnieś się. Oświeć mnie i podaj mi te fakty. Jakie są te fakty? Zamiast sie krygowac można swobodnie je tutaj podać.

      1. meritum cytowanej, twojej wypowiedzi, to wskazanie miejsca, źródła z jakiego fakty zdobywasz…czyli filmy, książki. Weź pod uwagę to, że film, aby pozostał źródłem faktu, musi być oparty na tychże. Książki również. Bez podkolorowań, bez dodatków i upiększeń. Ale, któż obecnie tak potrafi…
        Kiedyś oglądałem film pt. „Midnight Express” …oparty na faktach. Kilka dni temu obejrzałem program z autentycznym bohaterem, nie aktorem grającym rolę w filmie, który opowiadając o swoich, tamtejszych przeżyciach, potwierdził fakt przemytu, wpadki na lotnisku i osadzenia w więzieniu. Reszta filmu to wyobraźnia reżysera.
        To taki przykład. Warto nad tym pomyśleć.
        Nie żądaj ode mnie podawania moich źródeł faktów. Nie poszukuję ich, takich, jak twoje, wynikające z twoich zainteresowań i chwilowych fascynacji. Czytając książkę, lub patrząc na ekranizację czegoś, może mi to posłużyć za inspirację. Ostatecznie, jest tyle fałszu wokoło. W moje źródło nie dasz wiary. Musisz je mieć sam dla siebie i samemu je odszukać. Kiedy je znajdziesz, i będziesz go pewny, nie obsypiesz mnie, dopytywaniem o nie.
        No i, sam się oświeć. Tak jest prościej i nie rodzi pomysłów na konflikt.

        1. dbx – buta i arogancja, podszepty „demonów”, czy wręcz schizofreniczne urojenia to nie oświecenie.

          I z pewnością ty dbx oświecony nie jesteś.

          Jeśli jesteś to jesteś w stanie sam, bez jakiejkolwiek pomocy, jakiegokolwiek źródła, pokazać nam przyszłość.

          Wiec pokaż ją, udowodnij swoją światłość !

          I już nie marudź na litość boską.

          Kojarzysz mi się coraz bardziej z rozdrażnioną, rozkapryszoną, nie panującą nad sobą paniusią w okresie, czy też w okresie tzw. szalejących czterdziestek.
          Czyżby dbx był panią ?!

          hehe !

  19. Dbx – o ile goscia z Modnight Express da sie jeszcze przepytac o to jak bylo naprawdę (pod warnkiem że po latach go pamięc nie zawodzi i sam nie fantazjuje – co często ma miejsce) to przepytac Majów żyących np 1500 lat temu już nieco trudniej. Ma się do wyboru niewiele opcji chcąc się oprzec w tym wypadku na tzw. faktach. Zostają do wyboru kodeksy, płaskorzeźby na ścianach i źródla mistyczne. Kodeks i petroglify są tym samym co książka – zapisem, a źródla mistyczne – to sam chyba wiesz jak to z nimi jest jeśli używa sie ich jako tzw. „faktów”. Dlatego słowo fakt, którym tak namiętnie szermujesz, to nic innego jak subiektywna opinia. Na bazie tych subiektywnych opinii budujemy jakiś wniosek, który reprezentuje subiektywny pogląd
    Moją wasną opinię na temat kultury Majów i w ogóle starożytnych kultur Mezoameryki buduję nie tylko w oparciu o książki ale także o przekaz ustny. Kultura Majów jest bowiem tak samo żywa jak była 1500 lat temu. Funkcjonuje na innym poziomie i jest mniej widoczna, ale istnieje i ma się bardzo dobrze. Mam kontakt z tymi ludźmi i stąd dostęp do informacji, których często nie ma w książkach. Podstawowy problem w ocenie kultury Majów to ocenianie ich wg tego co nam wpojono w szkolach – czyli widzenie w nich kultury materialnej, budowanie państwa, odrzynanie sobie głow nawzajem. Tymczasem jest to kutura głęboko zakorzeniona w sferze duchowej, do której ludziom ukształtowanym na europejskich wzorcach – trudno dotrzeć. Ale można przynajmniej próbować.
    I umowmy sę może do jednego: filmy takie jak Midnight Express czy Apocalypto służą głownie rozrywce. Mogą kryć w sobie rozmaite informacje i sugestie, ale nie są i nie pretendują do tego by być zapisem historycznych faktów.

  20. niemniej spór jest, ale…gość z Midnight Express może fantazjować, w rzeczy samej, może. Kamera ma swoisty i całkiem nieobliczalny wpływ na człowieka.
    „kodeksy, płaskorzeźby na ścianach i źródla mistyczne” … jeżeli dla ich zrozumienia wymagają tłumaczenia, pojawienie się przekłamań, tak częstych zresztą, jest nieuchronne, a co za tym idzie, pojawią się przekłamania w rozumieniu całości tłumaczonego materiału. Źródła mistyczne, hm, dajmy im spokój.

    Kodeks i petroglify są tym samym co książka – zapisem,

    no tak, są zapisem. Wiele książek, uznawanych za przekaz faktów /czyli w domyśle, prawdy/ jest obecnie podważanych, co do, właśnie zawartych w nich faktów.
    Nie upieram się przy słowie fakt, niemniej, jak jest krócej, niżby zamiast niego, używać sformułowań w stylu; potwierdzenie prawdy. Choć trzeba tu nadmienić, że istnieją fakty fałszywe.
    Powracając do tematu, jeśli masz takie znajomości o jakich piszesz, i możesz je wykorzystać do uzyskania wiedzy stamtąd, było by to wiele wartościowsze, niż przewalanie wpisów i międzywierszowe udowadnianie kto jest górą i czyje jest, lub musi być na wierzchu.
    Sam jestem ciekawy jak obecną sytuację wiedzą i jak do niej podchodzą potomkowie Majów. O ile mają wiedzę o tym, o czym mówi się pisze na świecie i o tych sprawach, które dotyczą naszego otoczenia też i potrafią to połączyć z wiedzą swojej kultury. Jeżeli są Majowie, którzy naprawdę wiedzą to, co dotyczy poruszanych tematów, to należy o nich i tym, co wiedzą, pisać. O ile interesuje Ciebie rzetelna informacja, to podawanie tylko „njusów” jest nieładne. Dlatego piszę, by podawać co bierzemy pod uwagę, by wiedzieć, co i o czym mówimy. Tu nie powinno chodzić o własne ambicje, bo te w obliczu tego, co jak snujemy, w niedalekiej przyszłości nas czeka, są mało warte. Powiększają frustrację i buzują emocjonalnie, co widać np. po wpisach >34Majów<. O ile mamy coś wiedzieć na ten temat…

    1. Dbx – w przeciwieństwie do wielu pdobnych do NA stron ja nie zamierzam ratować świata ani walczyć o tzw. prawde :) Więc nie musisz mnie pouczać co powinienem a czego nie powinienem robić na tej stronie. Co to znaczy rzetelna informacja? Mam tu robić wyklady z filozofii Majów??? Zaręczam ci ze ty tez nie bedziesz tego czytał. Nawet 34 odpuści :) Jesli chcesz sie dowiedziec co myślą Majowie – możesz się zapisać do którejś z ich szkół mistycznych. Przyjmują gringos. Jeśli ta prawda tyle dla ciebie warta masz otwartą drogę.
      Jeszcze na początku tej dyskusji podalem nazwiska Majora Jenkinsa i Barbary Hand Clow. Obydwoje mając swoje źródla w naszej kulturze, są w stanie przełożyć to co myślą Majowie na nasz język i sposób myślenia. To dobry start. Barbara Hand Clow zostala zaakceptowana przez Majów i należy do ich starszyzny. Więc sam widzisz, że mam dobrą wolę aby pokazac przynajmniej wlaściwy kierunek skoro u Majów szukasz prawdy. Prawdy o świecie nie da się zapisac w jednym wpisie na blogu. To proces. Często bardzo długi.
      Czytam czasem wasze wypowiedzi, gdzie zapewniacie że jesteście gotowi na prawde i was ona wcale nie przeraża. Ale ta prawda nie jest prosta i niełatwo ją zrozumieć. To nie jest czytanka z polskiego – lecz rodzaj wiedzy ktorą by pojąć trzeba najpierw zrozumieć czym jest życie, czym jest śmierć, czym są uczucia, kim się jest. Jeśli masz 25 lat – nie masz pojęcia o większości z tych rzeczy, bo wiedza o nich przychodzi wraz z dojrzewaniem. A większość chce wszytko już, natychmiast, podane w zgrabnym opakowaniu.
      Tak się nie da.
      Majowie aby odczuć to mistyczne połączenie z absolutem zadawali sobie potworny ból aby na ten inny wymiar być wrażliwym i wlaściwie go odebrać. Nikt z nas tego nie zrobi a znakomita większość powie że Majowie to chorzy na głowę ludzie. Dlatego trzeba czytać książki tych którzy wiedzą jak można pojąć tą wiedzę pod warunkiem że nas ona interesuje. I to uwazam za najlepszą drogę i taką właśnie doradzam.

      1. chris miekina napisał(a):
        skoro u Majów szukasz prawdy.


        skąd wziąłeś taki pomysł ?
        Ty piszesz, inni czytają i wnoszą swoje oceny, opinie. Chyba o to w tym Tobie idzie, tak ? Dlaczego imputujesz mi jakieś wydumane pomysły ? Jeśli zadowalasz się tylko tym, co wkleisz z netu i ewentualnie dodasz coś w formie dopisku-odpowiedzi pod tekstem, odnoszącego się w zasadzie do ad personam, to miej na tyle odwagi i powiedz, że tak właśnie ma wyglądać „pisanie” na tej stronie.
        Styl odwracania kota ogonem, to już gdzieś było…
        No i, twoje jasnowidzące oko, określające możliwości 25-letniego człowieka, żal, po prostu żal. Wiesz, kreujesz się na kogoś, kim nie będziesz.

        1. Dbx – zrozum :) ja nie chce przez to napisac ze 25 ludzie sa niemądrzy ale np. nie są w stanie patrzeć na świat oczami swojego wnuka i widzieć spektrum zmian jakie wtedy zaszły :) (to tylko jeden z przykladow) To mam na myśli. Dlatego u Majów rządzi Starszyzna a nie młode chłopaki z ambicjami :)
          Nie zalamuj sie i nie załamuj mnie.
          I to moja ostatnia wypowiedż w tym temacie. A jutro może coś o tej mitycznej filozofii Majów :)

          1. chris miekina napisał(a):
            5 kwietnia 2011 o godz. 22:03
            Czytam czasem wasze wypowiedzi, gdzie zapewniacie że jesteście gotowi na prawde i was ona wcale nie przeraża. Ale ta prawda nie jest prosta i niełatwo ją zrozumieć. To nie jest czytanka z polskiego – lecz rodzaj wiedzy ktorą by pojąć trzeba najpierw zrozumieć czym jest życie, czym jest śmierć, czym są uczucia, kim się jest.Jeśli masz 25 lat – nie masz pojęcia o większości z tych rzeczy, bo wiedza o nich przychodzi wraz z dojrzewaniem. A większość chce wszytko już, natychmiast, podane w zgrabnym opakowaniu.

            chris miekina napisał(a):
            5 kwietnia 2011 o godz. 23:25

            Dbx – zrozum :) ja nie chce przez to napisac ze 25 ludzie sa niemądrzy ale np. nie są w stanie patrzeć na świat oczami swojego wnuka i widzieć spektrum zmian jakie wtedy zaszły :) (to tylko jeden z przykladow) To mam na myśli. Dlatego u Majów rządzi Starszyzna a nie młode chłopaki z ambicjami :)


            czy jedna wypowiedź wynika z drugiej, czy znaczą to samo ?
            Powiedziałeś :

            chris miekina napisał(a):
            5 kwietnia 2011 o godz. 23:25
            I to moja ostatnia wypowiedż w tym temacie.


            więc, nie oczekuję odpowiedzi

  21. >34< się niezamierzenie przykleiło do Majów

    1. Czyżby ?

  22. Gibson skończył się w momencie gdy alkohol wypalił mu mózg. Jego fanatym religijny w połączeniu z procentami jest mi kulturowo obcy :) wolę UFO. UFO wróć!

  23. Słuchajcie.. ta dyskusja zeszła z kursu. Widać, że ekscytujący temat, jednak artykuł dotyczył bardzo ważnych dwóch faktów: cudownego ozdrowienia pani Gifford oraz błogosławieństwa Majów udzielonego Obamie. Zgadzam się z Chrisem, że zrozumienie Majów wymaga dojrzałości i trudu poznania ich filozofii i dorobku (patrz post Chrisa – to bardzo ważne). Proponuję zatem skupienie się na podanych dwóch faktach i obserwowanie rozwoju wydarzeń na świecie. Jeśli ktoś znajdzie w nich coś na potwierdzenie lub zaprzeczenie tym informacjom – wpisujmy. Ja w każdym razie będę tu zaglądała w oczekiwaniu właśnie takich informacji. :)

  24. tak, to bardzo dziwny „kurs” ela:)… a mialo byc tak pieknie.
    Temat i jego „za i przeciw”, a wyszla wojna ….grajac w Diablo zawsze wybieram postac barbarzyncy i jego olbrzymi topor….cale szczescie, ze to tylko gra….taka niewinna aluzja ;)

  25. Scholastyka, fajnie powywijać szabelką lub toporem, pewnie. To służy przede wszystkim rozładowaniu emocji wywijającego. Ja jednak chciałabym żeby było pięknie, zeby był temat i jego „za i przeciw”. Tak mam…

  26. to zrozumiale, ze chcialabys bylo pieknie, w koncu jestes kobieta! meska rzecza jest toczyc wojne :)
    a kobiety do haftownia , lzy roniac jgdy mezczyzni wyruszali na wojne i zabierali kluczyki od pasa cnoty :)
    to odlegle czasy
    ach ta wiosna…

  27. i vive versa ew!:) kobiety gora! swiat bylby o wiele piekniejszy, gdybysmy to my rzadzily :)
    wszyscy panowie pod pantofel (no to teraz mnie zlinczuja!!!) :))
    a wojna bylaby co najwyzej „na wlosy” :), co najwyzej walkiem przez plecy :)

  28. jakiez to wymowne i jakie….prawdziwe!:)

  29. Kto to wie ,jak będzie dalej z tym kontrowersyjnym Obamą?Słynna amerykańska jasnowidz Ruth Montgomery przepowiedziała,że na początku XXI w. w Stanach zostanie wybrany tzw.”Wchodzący prezydent”.Gdy zda on sobie sprawę z tego jak błaha jest polityka i gra o władzę, przeniesie swą dusze na płaszczyznę duchową.Kiedy do tego dojdzie wielu będzie zdziwionych zmianami jego osobowości i intencji. Ma być on tym, który przygotuje ludzi do dramatycznych zmian warunków atmosferycznych na Ziemi.

Dodaj komentarz

advert