Friday, May 18th 2012
kwi
2011
1

Życie z radiacją

Przedstawiciele firmy, która jest właścicielem elektrowni atomowej w Fukushimie podali, że skażone zostały podziemne cieki wodne pod reaktorami i zanotowano w nich 10 tys. razy większą od dopuszczalnej dawkę promieniowania. Rzecznik prasowy Tokyo Electric Power powiedział, że skażenie to nie jest zagrożeniem dla źródeł wody pitnej.

Wciąż jest jeszcze zbyt wcześnie, by w pełni oszacować skalę zagrożenia jakie niesie ze sobą katastrofa w Fukushimie. Trzy reaktory są w stanie krytycznym, grożąc nieobliczalnymi konsekwencjami. Nieoficjalne raporty wskazują, że skażenie może być 100 tys. a nawet 10 mln. (!!!) razy większe od dopuszczalnego dla zdrowia promieniowania.

Ta ostatnia liczba była kilka dni temu ostro krytykowane przez japońskich oficjeli. Jednak wiele wskazuje, że tak wlaśne jest, bo w skażonej wodzie znaleziono także inne izotopy promieniotwórcze, które wskazują na istnienie znacznie wyższego skażenia, niż się oficjalnie uznaje. Donosiły o tym „main stream” media takie jak CNN czy Bloomberg.

W chwili obecnej sytuacja nie wygląda – zwłaszcza z punktu Europy czy Ameryki na tak groźną, ale może się to szybko zmienić. Zwłaszcza wtedy, gdy ciało zacznie absorbować oprócz promieniowania – także cząsteczki radioaktywne, które mogą skazić źródła żywności. Paradoksalnie niska radiacja, niesie ze sobą mniejsze cząsteczki radioaktywne, przez co są one bardziej zabójcze od np. dużej, ale jednorazowej dawki.

Tak więc promieniowanie z Fukushimy być może nie będzie dla nas bezpośrednim zagrożeniem jutro czy za rok, ale kto wie co będzie za 5 lat? Czarnobyl daje trochę odpowiedzi w tym temacie. Prawie milion ludzi na Ukrainie i Białorusi zmarło z powodu promieniowania, gdy radioaktywne cząsteczki dostały się właśnie do żywności.

  • Blip
  • Blogger.com
  • Facebook
  • Flaker
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
advert

Podobne Wpisy

45 Comments on “Życie z radiacją”

  1. Dobry tekst ! Ja ludziom też tłumaczę dziś nic Wam nie grozi! Jutro pewnie też nic , za miesiąc.. hm…, za rok.., hm. Tego co wchłonie nasz organizm nie wydalimy z moczem ! W pewnym momencie będzie to wartość krytyczna.! A jaki czas zostanie nam dany? Sam chciałbym wiedzieć! Pozdro i miłego wek….!

  2. Aż strach się bać tak doskonale wpisuje się to w 2012r.

    I to atomowe logo.
    Wyborna przenośnia.
    Żółty kolor tlenków plutonu.
    Czerń śmiertelnej hekatomby.

    Ps.

    A Jackowski w swojej wizji sprzed kilku lat mówił o wielkiej bece która wybuchnie, werbalnie wówczas skojarzył ją z reaktorem atomowym, a ludzie będą masowo żółknąć i umierać.

    Mówił też że w Polsce ludzie będą musieli porzucić swoje nieruchomości i szukać ratunku w ucieczce.

    1. Zgadza sie 34,robi sie ciekawie,to co Afryka?

    2. Nie tylko Jackowski pisał o tym,od ubiegłego roku czytam panią która sporo od wybuchu wulkanu na Islandii publikuje.Między innymi pisała że wybuchną jeszcze dwa wulkany,i pierwszy spowoduje ogromną fale.Sprawdziłam w necie,dwa tygodnie przed tsunami i trzęsieniem wybuchł w Japonii wulkan.Trzeci ma być w okolicach bieguna północnego i ma sporo zmienić.O Fukushimie też pisała.
      Z tego bełkotu mediów można wywnioskować tylko jedno-że prawda o skażeniu i poziomie radioaktywności jest zupełnie inna.I Fukushima odbije się nam czkawką prędzej niż myślimy.

      1. Dorota napisał(a):
        2 kwietnia 2011 o godz. 13:13
        Fukushima odbije się nam czkawką prędzej niż myślimy.

        i co z tego ?
        sugeruję odrobinę medytacji, pitolenie co będzie i nic tym nierobienie, nie wymaga komentarza.

        1. dbx,My bedziemy szukac informacji,a Ty medytuj.

      2. Dorota,coz to za Pani?

        1. dbx,nie potrzebuje medytacji bo nie wpadam w histerie.To,że znalazłam Wasz portal to wynik właśnie tego,że szukam informacji bo trzeba być za przeproszeniem kretynem żeby nie zauważyć,że coś sie dzieje.Gdybym chciała popitolić to zrobiłabym to na forum onetu albo podobnym miejscu.Bez urazy:)

          druid,ta pani to jasnowidz,szamanka i.t.d czyli ktoś podobny do Jackowskiego.To są prywatne sprawy czy wierzy się w takie rzeczy czy nie tylko moim zdaniem nie o to chodzi.Prawda zazwyczaj leży po środku dlatego ja szukam informacji wszędzie,zwłaszcza jeśli się potwierdzają.
          Tu masz link,poczytaj co napisała w ubiegłym roku;
          http://www.facebook.com/home.php#!/monika.troisombres/posts/119434011428839

          1. Dorota napisał(a):
            2 kwietnia 2011 o godz. 15:02
            szukam informacji

            … szukaj szukaj
            :)

  3. … a jeszcze niższa radiacja, niesie jeszcze mniejsze cząstki, które są już „zabójczo” zabójcze – w każdej szkole tego uczą …

  4. Nie strasz ludzi Czarnobylem, po katastrofie zmarło kilkadziesiąt osób, a ok.4000 w wyniku choroby popromiennej, więc nie pisz że milion osób nie żyje. W ten sposób rodzą się plotki. To są dane wg najnowszego raportu. Chyba że w tym węszysz spisek.

    1. W Czarnobylu bezpośrednio zgineło 64 osoby. Ten prawie milion to ludzie , których śmierć ma związek z promieniowaniem z Czarnobyla.
      Można oczywiscie to liczyć tak jak podajesz. Tak np USArmy oblicza swoich zabitych. jeżeli żołnierz amerykański jest ranny w Afganistanie ale umiera w samolocie w drodze do niemieckiego szpitala Rammstein , automatycznie nie jest ofiarą tej wojny i nie jest dopisywany do listy strat…
      Zobcz sama ile ludzi tylko w Polsce ma problemy z tarczycą co wielu przypadkach ma to zwiazek z katastrofą w Czarnobylu.

      1. wiezysz w to co pisze CNN to twoj blad nigdy nie ufaj telewizji bo to desinformacja zapomnieli dodac ze zagrozenie jest wieksze nisz czarnobyl czarnobyl to maly pikus jak sie skazisz plutonem i uranem i innym cuilstwem to nawet 5 lat nie dozyjesz

  5. Te inne pierwiastki to min. takie izotopy jodu które dowodzą wznowienia reakcji rozszczepienia.
    Widzimy więc że „wyłączone” reaktory są coraz mniej „wyłączone” a proces narasta razem z topieniem się prętów paliwowych.
    Powstaje płynna lawa materiałów rozszczepialnych co w konsekwencji generuje chaotyczny proces reakcji jądrowych.

    A w PL palma „specjalistom” już do końca odbiła, specjalista od bezpieczeństwa nuklearnego, niejaki prof. Strupczewski, stwierdził że w Japonii przeprowadzi się rutynową operację rozbiórki reaktorów ze stopionymi rdzeniami.

    Arogancja na poziomie szaleństwa bo przecież dotąd nikt na świecie takiej „rozbiórki” nigdy nie ćwiczył, nie praktykował, ani skutecznie jej nie przeprowadził.
    Czarnobyl miałby być przykładem takiej rozbiórki ?
    Wolne żarty !
    Jak można być tak bezmózgim typem i teoretyczne brednie przenosić na sytuację gruzowiska z krańcowo trudnym dostępem do reaktorów i zużytych prętów paliwowych i to w otoczeniu radiacji na poziomie od 1 do 300 Sv/h (siwertów/h) i więcej.
    Taka radiacja daje wejść na kilka minut a przy lokalnym jej wzroście może oznaczać otrzymanie dawki śmiertelnej w ciągu minuty lub nawet kilku sekund.
    A pan psor pier*oli o rutynowej rozbiórce.
    Pogonić skunksa do Fukushimy i niech pokaże całemu światu tą rutynę.

  6. Awaria w Czechach – wyciek .Elektrownia Dukovany znajduje się 30 km na południe od miejscowości Třebíč na Morawach.

    1. czego wyciek ? jaki wyciek ? może przeciek

        1. Wadę znaleziono w miejscu, które znajduje się płaszczu ochronnym reaktora w tzw. obwodzie pierwotnym. Nieszczelność rurociągów ujawniły urządzenia pomiarowe. – Jest to drobne uszkodzenie, które nie stanowi żadnego zagrożenia – oświadczył rzecznik.

          jasnowidko/szamanko hehe, czy to takich informacji szukasz ??? dobre , dobre
          co z nimi robisz ?

          1. Przejrzałeś mnie dbx,ale z ciebie bystrzak to ho ho:DD Jestem tu gościem więc zachowam się z należnym szacunkiem jak na gościa przystało i powiem tylko-nie chce mi się z toba gadać.Hough!:D

  7. dbx to straszny malkontent i maruda.
    To chyba z tego wyrosła mu taka rekinia paszczęka.

  8. No wlaśnie… Dbx – proszę nie atakowac gościa :) Dorota – ciesze się że zajrzałaś na NA. Wbrew pozorom nie jest tu wcale drapieżnie i każda interesująca opinia jest mile widziana.

    1. Dziękuje Chris:))Poczytuje NA od miesiąca i stwierdzam,że portal to na prawde dobry kawałek roboty:)I nie mam zamiaru rezygnować bo większość podobnych miejsc w sieci popada w przesadę,tutaj natomiast panuje bardzo miła równowaga.Do której pewnie przyczynia się takze takie wrrrr Dbx:D

      1. Cieszę się Dorota, że patrzysz na to wlasnie w ten sposób :) . Nikt nie jest idealem i fajnie jest wybaczać sobie nawzajem różne drobne niedoskonałości. Dbx ma temperament, ale także sprawny i błyskotliwy intelekt – co jest niezwykle cenną zaletą w dzisiejszych czasach :)
        (A ja siedzę wlaśnie nad tlumaczeniem kawałka z tego Izajasza, bo skoro zacząlem coś, to wypada kontynuować. A Braden to wymagający pisarz..)

        1. chris miekina napisał(a):
          2 kwietnia 2011 o godz. 18:21

          (A ja siedzę wlaśnie nad tlumaczeniem kawałka z tego Izajasza, bo skoro zacząlem coś, to wypada kontynuować. A Braden to wymagający pisarz..)

          a ja siedzę, bo tak wygodnie, i tłumaczę, sobie tłumaczę, nie przejmuj się stary, mimo, że wymagający jesteś, pamiętaj, nie jesteś najważniejszy, choć, nie zwadzi, zapytać, kogoś, o coś, bo umiesz przecież, odezwać się, chyba, jak inni, człowiekiem jesteś, lecz, czy ktoś widział, gdzie buty zostawił, Bóg, by pójść za nim, boso, czy On jest wymagający, jak ja, może się nie polubimy, kto wie, czy tak, czy nie

          1. dbx sceptyk i poeta ?

            tysiące razy sobie obiecuję,
            pięść w gniewie unosząc ku niebu,
            że jak cudem po tamtej stronie się znajdę
            i śpioch liczykrupa z życia raczy mnie rozliczać,
            to wskażę mu na Ziemię i powiem – ty stary capie,
            teraz ja cię za bezkarne rządy bestii rozliczę !

  9. noo, cześć, ale macie fajne ryjki :) co robicie, bo na innych forumach to smuty takie i gadać się nie chce :) , ale trudne tematy tutaj wam zadają, radiacyjne :)

    1. Widzę że i Tobie sexsowna niedobry Chris ryjek zakleił.
      I jak tu w ogóle gadać ? Można tylko klikać albo walić w klawiaturę, łbem rzecz jasna. ;)

      1. Ale nie powiesz mi 34, ze nie pasujecie do siebie :)

  10. Owszem , info o EA w Czechach jest niby uspokajające (jak to przedstawił DBX) ,ale mozna też doczytać sie jeszcze takiego dwuznacznego fragmentu „W elektrowni atomowej Dukovany na Morawach trwa wyłączanie jednego z reaktorów. Urządzenia pomiarowe wykazały wyciek radioaktywnej wody z jednego z rurociągów – informuje newsvine.com.
    Chcę zaznaczyć ,że w zeszłym tygodniu (w środę)miała miejsce awaria w EA na Słowenii , która była niby mała . Usterki miały być usunięte już w czwartek , ale w piątek podano ,że są problemy.Potem sprawa ucichła.
    Pisze te informacje ,ponieważ uważam ,że jest do przygrywka do większej kampanii militarnej (wyniszczającej) na Europę – tu mam na myśli wirus Stuxnet . Zaczynają się również nasilać w Europie trzęsienia ziemi – bardzo dużo drobnych , ale częstych w Bułgarii , bardzo duże (6 ) w Grecji , niby jak zawsze w Turcji . Wzmożoną aktywność zaczynają wykazywać wulkany we Włoszech , na Islandii —- Pażywiom , pasmotrim ( to polski przekład bardzo mądrego rosyjskiego powiedzenia ) :)

    1. doskonały przekład Piotr :)

    2. dbx, mimo swojej błyskotliwości, zapomina o diable w szczegółach.
      A diabeł w tym, tak zlekceważonym przez niego, info tkwi w słowach:
      obieg pierwotny„.

      1. No bo nie ma ludzi perfekcyjnych 34 :) Ale jak jest tu kilka osób to zawsze mogą liczyć na przypomnienie ze strony reszty :) i dopadniecie tego diabła. Jak mowią tu i owdzie: Nie taki diabel straszny jak go malują” :)

  11. nich ktoś zwróci uwagę, że z zasady, ostentacyjne chwalenie kogoś, jest li tylko przejawem megalomanii lub zawodowego skrzywienia np. nauczycieli, zaś osobiste wycieczki i „dotykanie” kogoś w stylu >34< to toż samo, lecz w innym opakowaniu.
    czy wam nie starcza pomysłów na życie ?

    1. Nie zawsze jest to megalomania dbx – ale przyjmuje do wiadomości twoją uwagę

    2. dbx relax, wyluzuj, medytuj, kontempluj.
      Sam to zalecałeś.

      Ps. A cóż takiego biedny 34 Ci zrobił ?

  12. dbx – pachniesz mi trollem ? (sorry ale jest to mój ostatni post jaki pisze wszędzie tam gdzie jestem zarejestrowany i nie tylko ) i dlatego wyrażam mój osąd o yakże i oo Tobie (Misiu) – zawsze mądry , elokwentny , wszech wiedzący , nie przyjmujący wiedzy innych – a tak naprawdę zapewne zakompleksiony gość !!! Głupio mądry , albo ciężko pracujący na zlecenie (tylko kogo ?):)

  13. no i zlinczowali chlopaka na amen ;)

  14. Kolory…bez dbx nie ma palety.Kolorowych.

  15. Piotr – jak to rozumieć? „sorry ale jest to mój ostatni post jaki pisze wszędzie tam gdzie jestem zarejestrowany i nie tylko”

  16. Piotr napisał(a):
    2 kwietnia 2011 o godz. 20:51

    dbx – pachniesz mi trollem ? (sorry ale jest to mój ostatni post jaki pisze wszędzie tam gdzie jestem zarejestrowany i nie tylko ) i dlatego wyrażam mój osąd o yakże i oo Tobie (Misiu) – zawsze mądry , elokwentny , wszech wiedzący , nie przyjmujący wiedzy innych – a tak naprawdę zapewne zakompleksiony gość !!! Głupio mądry , albo ciężko pracujący na zlecenie (tylko kogo ?):)

    Piotrze, bardzo skomplikowałeś swoje życie, dlaczego ?

  17. Warto zacytować w całości, bo to też mój postulat.

    Za: http://exignorant.wordpress.com/2011/03/30/do-fukushimy-z-wyrazami-milosci/

    „Autor: Satya Sagar

    30 marca 2011

    Oto idea, która w niedalekiej przyszłości zostanie uznana za prawdopodobnie najznakomitszą spośród tych sformułowanych w całym wieku XXI. I nie tylko dlatego, że będzie to najkrótsze stulecie jakim kiedykolwiek radował się na tej planecie ludzki gatunek.

    Idea postuluje wysłanie wszystkich zwolenników i apologetów energii atomowej z każdego zakątka kuli ziemskiej do rozsypującego się kompleksu japońskiej elektrowni, aby pomogli zatkać wyciek z broczących nuklearną lawą reaktorów.

    Czyż nie jest to pięknie mieniąca się myśl – wszyscy dzielni orędownicy atomowej energii maszerujący krokiem prężnym, by uprzątnąć pasztet zgotowany przez ich przemysł umiłowany? 100 000 promieniejących wyznawców pracujących ramię w ramię, pompujących wodę na rdzeń reaktora, przerzucających zużyte paliwowe pręty swoimi odważnymi, gołymi rękoma, absorbujący promieniowanie, które w przeciwnym razie trafiłoby do atmosfery i okrążyło ziemski glob.

    Dajcie spokój moi drodzy, nie musicie dziękować. To właśnie ta chwila, na którą wszyscy czekaliście. Wasz moment chwały w pełnym słońcu – oczywiście teraz przesłoniętym urokliwą chmurą radioaktywnego jodu, cezu i plutonu. Zdaje się, że nareszcie zaczyna spełniać się wasze marzenie upieczenia całej planety i jej mieszkańców za sprawą technologii, którą niezmordowanie nazywacie „bezpieczną”, „czystą”, a ostatnio nawet „zieloną”.

    Oto nadarza się szansa, by udowodnić, że wasza miłość wobec wszystkiego co nuklearne nie jest czczą, kanapową gadką. To (najwyższy) czas, by w końcu położyć kres podłym plotkom, że energia atomowa zawsze oznacza, że wytworzona za jej sprawą elektryczność rozjaśnia stylowe salony elit, a jacyś ubodzy tubylcy muszą sobie radzić z porzuconymi w sąsiedztwie radioaktywnymi odpadami.

    Możecie zademonstrować całemu światu, że jesteście ulepieni z super-wytrzymałej gliny; że wasze serca pokrywa cyrkon mocniejszy od tego, który pękł w elektrowni Dai-ichi; że cudowna inżynieria, którą promujecie od wielu dekad być może raz jeszcze okazała się być wadliwą, ale stojąca za nią naukowa koncepcja niezmiennie zachwyca zdrowym rozsądkiem.

    Jakże okazały i olśniewający byłby to spektakl – zastępy entuzjastów przemysłu nuklearnego z Rosji, Chin, Stanów Zjednoczonych, Indii, Japonii i innych krajów ratują świat przed kataklizmem, stawiając na szali swoje wysoko opłacane posady. Czymże są promienie gamma; przecież ich seria to nieledwie ekwiwalent komputerowej tomografii wykonywanej co pół sekundy – pomyślcie jaką niepowtarzalną stwarzają okazję do stosownej, pamiątkowej fotografii! Wyobraźcie sobie fantastyczne, prześwietlające na wskroś kadry, które moglibyśmy oprawić w ramki, kiedy będzie już po wszystkim – wasza profesja w końcu będzie obwołana najbardziej transparentną na świecie.

    Macie cholerną słuszność – tych pięćdziesięciu z hakiem (*), pracujących za grosze, japońskich pracowników kontraktowych, którzy usiłują powstrzymać stopienie reaktorów Fukushimy, o niczym nie ma pojęcia. Wyobraźcie sobie jak brodzicie w radioaktywnej wodzie w klapkach! To po prostu zbieranina żałosnych frajerów wmanewrowanych w role nowych kamikadze na usługach industrialnego imperium Japonii. Jasne, za to co robią okrzyknięto ich „bohaterami”, ale jeżeli będą nadal tak pracować my staniemy się zerami!

    Sytuacja naprawdę wymaga, by ich miejsce pilnie zastąpiła w Fukushimie obecność wszystkich wysoko wykwalifikowanych profesorów, naukowców, inżynierów i medialnych pro-atomowych wtyczek z całego świata. Wydarzenia w Japonii domagają się bezpośredniego udziału tych wszystkich, którzy wiodą sobie przytulne, dostatnie życie kupcząc energią nuklearną, jako rozwiązaniem wszystkich problemów, od globalnego ubóstwa po galopujące zmiany klimatyczne.

    Pora, aby w komplecie opuścili bezpieczne parametry telewizyjnych talk-shows, w których regularnie perorują i złapali najbliższy lot do Japonii. Nie muszą czuć zażenowania pojawiając się na miejscu bez ważnych wiz – samotni chłopcy z Tokyo Electric Power Company w tych dniach nie będą mieć nic przeciwko towarzystwu pokrewnych dusz.

    Możecie kolektywnie rozkoszować się myślą, że chociaż nie udało się wam dostarczyć nuklearnej energii wszystkim obywatelom Ziemi, teraz skutecznie aplikujecie każdemu z nich przyjazną użytkownikowi dawkę promieniowania. A przyszłe pokolenia z pewnością nie będą wam szczędzić podziękowań za obfitą porcję bekereli, jaką pozostawiacie im w spadku.

    Klakierzy i rzecznicy nuklearnego lobby, którzy nadal odmawiają wyprawy do Fukushimy po zapoznaniu się z solidnymi argumentami, które powyżej przedstawiłam, powinni rozważyć ewentualność zaszycia się w odpowiedniej dziurze, gdzie reszta z nas już nigdy ich nie znajdzie.

    Tłumaczenie: exignorant”

    * Nie 50 Samurajów a 300 pracujących na zmiany. A 50 chyba dlatego że Tepco miał na składzie tylko 50 kombinezonów antyradiacyjnych, które zresztą po pierwszej akcji nadawały się wyłącznie do wyrzucenia ze względu na ich silne skażenie.
    Potem więc zaczęto owijać Samurajów folią i zalepiać taśmą montażową.
    Ostatnio widziałem ekipę w której jednemu Samurajowi wystawały zwykłe buty wyjściowe bo był zafoliowany tylko do kostek.

    Zaiste siły środki korporacji Tepco kierowane na akcję ratunkową są imponujące.

    Starczyło im nawet dobrej woli i szczodrej łaski pańskiej zarządu na nosze sztuk jedna i kilka dozymetrów skalowanych do 1000 mkSv/h a więc do 1 siwerta/h.
    Dozymetry te kontynuują jak widać sowiecką jeszcze tradycję „dozymetrów” „humanitarnych”, które pokazywały tylko, że występuje radiacja i nie informowały o jej skali.
    A dawały sygnał alarmowy tylko wtedy gdy zagrożona była gotowość bojowa mięsa armatniego na najbliższe kilka godzin, tak więc alarm nakazywał tak znienawidzony dla dowództwa odwrót po znaczącym przekroczeniu natężenia 1 Sv/h.
    W Japonii wiedzą ze jest więcej niż 1 Sv/h i tylko tyle.
    Może być 2 Sv/h a może być 300 Sv/h jak w Czarnobylu.
    25 lat temu w Czarnobylu ratownicy we wstępnej fazie, zaraz po wybuchu, mieli przynajmniej jeden dozymetr posiadający pełny zakres możliwych skażeń.
    W hipernowoczesnej Japonii ekipy ratunkowe nie mają takiego komfortu.
    Pewnie tylko wybrańcy dysponują odpowiednim sprzętem tak by prawda o rozmiarze skażeń nie przedostała się do opinii publicznej.
    Mamy więc analogiczną sytuację zbrodniczego ukrywania skali narażenia zdrowia ratowników jak w ZSRR.
    Tam nieliczni którzy przeżyli, z 800.000 likwidatorów skażeń, do dziś nie wiedzą jakie dawki pochłonęli, pomimo tego że każdego dnia oddawali przełożonym indywidualne dozymetry.
    Pomimo tej zbrodniczej cenzury w Japonii do mediów przeniknęła jednak informacja o poziomie skażeń w Fukushimie.
    Ponoć zanotowano tam już poziom ok. 270 siwertów/h co jest wartością zbliżoną do maksymalnych wartości w Czarnobylu w okolicy szczątek rozerwanego rdzenia.
    Widzimy więc że spowolniona destrukcja reaktorów w Fukushimie jest już mocno zaawansowana.

    1. Korekta miało być mSv/h (mili siwertów/h).

      W mediach roi się aż od celowej dezinformacji polegającej na błędnym podawaniu jednostek.

      Więc jeszcze raz:

      1 siwert/h (1 Sv/h) = 1000 mili siwertów/h (1000 mSv/h) = 1000000 mikro siwertów/h (1000000 µSv/h)

Dodaj komentarz

advert