2011 1
Ziemia – na łasce elit
Tekst ten jest kontynuacją art. „Ziemia – Planeta Więzienna”
Odpowiedź na pytanie kim są ludzie, którzy tworzą te elity – w zaskakujący sposób – nie jest aż tak ważna. Są to bowiem powszechnie znani/nieznani Rockefellerowie i Rothschildowie tego świata. Większość tych, których personalny majątek obliczany jest w miliardach dolarów. Początkowo wykorzystali oni do swojego celu faszystów, dając im w zamian zaawansowane technologie, które i tak ich nie uratowały od zguby. Faszyści wypełniając swoja misję mieli nie tyle wybić do nogi wszystkich ludzi na ziemi, co zlikwidować określone grupy, które były dla elity konkurencyjne. Taką grupą była masoneria. Byli nimi także Żydzi, bo korzenie hiperprzestrzennej fizyki można znaleźć w hebrajskich dokumentach z Torą włącznie. Zresztą klucze do tej fizyki znajdują się we wszystkich starożytnych, świętych dokumentach na Ziemi i dlatego ludzi którzy je przechowywali, byli przez nazistów skazani na zagładę. Nadrzędnym celem było więc eliminowanie konkurencji.
Wydaje się jednak mało prawdopodobne, że elita chce doprowadzić do śmierci 6 mld ludzi na Ziemi. Natura zrobi za nich dużą część czarnej roboty. Nasza planeta podlega cyklicznym zmianom. Widać to na przykładzie danych z pomiarów geologicznych wskazujących, że
intensywność trzęsień ziemi, aktywność wulkaniczna i inne niepokoje geologiczne wzrastają nieustannie już od kilku dekad. Trzęsienie ziemi o sile 6 stopni w skali Richtera stało się czymś tak normalnym, że rzadko już robi na kimkolwiek wrażenie.
Kiedy popatrzeć na informacje przekazywane przez NASA, podobny cykl zachodzi także na innych planetach Układu Słonecznego, który być może ma związek z ich pozycją wobec centrum galaktycznego.
Tak więc redukcja ziemskiej populacji wydaje się być czymś nieuniknionym choćby dlatego, że elita przywłaszczając sobie Ziemię, chce uwolnić ją od niszczącej i brudzącej ludzkości. Proces ten już się rozpoczął o czym świadczą doskonale zorganizowane i świetnie finansowane tzw. organizacje ekologiczne, jak np. Greenpeace, które chcą cofnąć nas w Średniowiecze bez zaproponowania w zamian alternatywnej, czystej energii. Proces depopulacji nie musi być gwałtowny i być może zabierze 100 lat, aby po tym czasie zamienić Ziemię w rajski ogród.
Wg. Richarda Hoaglanda jednak nie wszystko idzie po myśli elit. Tworząc rozmaite tajne programy stworzone dla wzmocnienia swojej władzy wobec reszty ludzi, elita nieoczekiwanie sama stworzyła sobie wrogów. Ci, którzy pracują przy tajnych programach naukowych, szybko przejrzeli tą grę i swoją w niej rolę. Doprowadziło to do buntu i cichej, tajnej wojny pomiędzy obiema grupami elit, z których żadna nie jest zainteresowana, aby odtajnić swoje istnienie i swoje plany wobec Ziemi.
Jesteśmy obecnie świadkami coraz częstszych przypadków pojawiania się UFO lub nietypowych zjawisk nazywanych w tv kaprysami natury. Przykładem tego może być trzęsienie ziemi na Haiti, które wg. Hoaglanda zostało wywołane sztucznie i doprowadziło do śmierci 200 tys. ludzi. Miało ono miejsce niedługo po niezwykłym zjawisku znanym pod nazwą norweskiej spirali. W tym samym czasie prezydent Obama podróżował do Oslo aby odebrać Pokojową Nagrodę Nobla, choć w rzeczywistości cel jego wizyty był zapewne inny. Richard Hoagland uważa, że 9 grudnia 2009 r. , dzień a właściwie polarna noc, podczas której na norweskim niebie pokazała się gigantyczna, błękitna spirala, był punktem zwrotnym w historii ludzkości.
Z podobną podejrzliwością można oceniać niedawne tsunami, które zrujnowało Japonię, lecz trudno jest tu znaleźć jakieś konkretne dowody popierające taką teorię. Dziwi, że tradycyjnie solidni i przewidujący Japończycy zostali zaskoczeni przez żywioł mimo, że mają z nim do czynienia przez tysiące lat. Na dodatek Japończycy uważani są powszechnie za tą mądrzejsza nację. Akcja ratunkowa w Fukushimie wygląda na przeprowadzoną w sposób kompletnie nieprofesjonalny. To pozwala spekulować nad przyczynami takiego stanu rzeczy.
Do kosza pełnego rozmaitych i poważnych zastrzeżeń trzeba dodać i to, że przez jakiś czas (półtora roku temu) kontrolę bezpieczeństwa nad elektrownią atomową Fukushima sprawowała agencja ochrony z…. Izraela (!!!) Od razu przychodzi na myśl wirus stuxnet, który kto wie (to kolejna spekulacja), być może został zaimplantowany w system operacyjny elektrowni. Przez to, że Japonię nawiedzają częste trzęsienia ziemi, staje się to dogodną okazją, aby dokonać poważnego sabotażu i zwalić to później na siły natury.
To, co jednak zdumiewa najbardziej to reakcja Japończyków próbujących powstrzymać katastrofę. Każde inne państwo nie radząc sobie z problemem, poprosiłoby o międzynarodową asystę. Czyżby ktoś tego zakazał Japończykom? Taka teoria konspiracji, choć daleko idąca, pojawia się w sposób naturalny w momencie, gdy zawodzą wszelkie próby racjonalnego zrozumienia sytuacji. Zwłaszcza, że tsunami było czymś statystycznie przewidywalnym w tym rejonie świata. Do tego dochodzą karygodne zaniedbania, jak trzymanie na terenie elektrowni zużytych prętów paliwowych, składowanych tam od 40 lat.
O Fukishimie na dodatek nie sposób się czegokolwiek dowiedzieć:. nie wiadomo, jakie są naprawdę rozmiary uszkodzenia, z jakim promieniowaniem mamy do czynienia, ani także jak wygląda struktura elektrowni. Wiadomo jedynie, że jest to absolutnie perfekcyjna katastrofa.
Katastrofa w Fukushimie, gdy przyjrzeć się jej z pewnej perspektywy, jest jakby ostrzeżeniem dla nieposłusznych, którzy na tym przykładzie mają zobaczyć co ich czeka, jeśli nie będą robić tego , czego się od nich oczekuje. Nie ma oczywiście na to żadnych dowodów, ale warto porównać to do zorganizowania międzynarodowej ekspedycji zbrojnej w Libii, gdzie koalicja powstała w ekspresowym tempie, gdy tymczasem w przypadku katastrofy nuklearnej nikt na świecie nawet nie kiwnął palcem.









KONTAKT: chrismiekina@gmail.com

Przy trzęsieniu Ziemi w Kobe sejsmografy -nie tylko w Japonii – nie zarejestrowały
drgań ostrzegajacych o możliwości wystąpienia wiekszych
Albo nie chcą prosić o pomoc sprawcy- choc słyszalam że amerykańscy „eksperci’ już tam jadą a i bankowcy sie deklaruja.Nie zdziwiła bym sie z przyjęcia pomocy od Chin.
To by już było drugie „ostrzeżenie” po Kobe.
by Alicja on 1 kwietnia 2011 o 8:08.
Artykuł trochę krótki (bez cdn.) bo temat jest jak morze . Tworzył się przez setki lat – jak istnieją rody m.in królewskie Anglii , Norwegii , dwór papieski oraz twór główny w skład ,którego wchodzą wszyscy powyżsi- iluminaci. Trochę światła rzuca na to wszystko (trochę pojechany na pierwszy rzut oka gość Benjamin Fulford) np. w takiej wypowiedzi http://monitorpolski.wordpress.com/2011/03/19/benjamin-fulford-daje-globalistom-jedyna-szanse-inaczej-zostana-zniszczeni/#more-4018
by Piotr on 1 kwietnia 2011 o 8:18.
Najpierw wyginą pszczoły, a potem ludzie. Na szczęście motyle przeżyją.
by Motyl on 1 kwietnia 2011 o 14:02.
dzis 1 kwietnia….zart Ci sie udal
by Scholastyka on 1 kwietnia 2011 o 14:40.
Słyszeliście,że Ameryka chce przeprowadzić działania wojenne w Meksyku?
by gfgf on 1 kwietnia 2011 o 14:48.
Chce tez w Iranie, Pakistanie, Korei Pn itd… A meksyk jest częścią Unii Pólnocnoamerykanskiej ( odpowiednik UE) wiec jesli do tego dojdzie to nie bedzie to nawet traktowane jako wtrącanie się w sprawy innego panstwa. Inna kwestia jest taka że meksykanskie gangi stały sie w USA już bezczelne i robią co chcą. Kolejna kwestia jest taka ze jakieś 60% meksykanskiej populacji zyje w USA i Meksyk to pustkowa i nieużytek – gotowy do przejęcia za… bezcen. To osobna interesująca historia…
by chris miekina on 1 kwietnia 2011 o 15:54.
A słyszeliście że UFOny wylądowali w Bułgarii
by Zaratustra on 1 kwietnia 2011 o 14:57.
To prima aprilis?
by chris miekina on 1 kwietnia 2011 o 15:51.
juz dzis znajduja sie w sieci dowody na to iz tsunami w japoni bylo zaimlantowane dzieki systemowi haarp znajujacym sie na alasce , amerykanie i nowy pozadek swiata dokonal zamachu na japonie , zydzi syjonistyczni sa winni smierci w japoni dowod obejrzyj ten film
by michal hryniewicki on 1 kwietnia 2011 o 15:39.
Właśnie o tą osobnoą historie mi chodzi…czy jest możliwe(jeżeli meksyk należy du UP)żeby ameryka przyjęła jego część pod swoją granice? Nie pamiętam dobrze, ale chyba po wojnie secesyjnej część meksyku dostała się w ręce Amerykanów jako stan Nowy Meksyk
by gfgf on 1 kwietnia 2011 o 16:36.
Nie zapominaj ze państwo meksyk to nie jest jakis odwieczny wlasciciel tych ziem. Po upadku Azteków ziemie te stały się kolonią Hiszpańską. Hiszpanie posiadali także Florydę, Kubę i Kalifornię. Kiedy imperium runęło wymyślono Meksyk i silą rzeczy kraj ten chcial mieć jak najwieksze terytorium. USA do Nowego Meksyku ma takie same prawa jak stary Meksyk
Kalifornia ogłosiła wlasną niepodleglość i przylaczyła się sama do Unii amerykanskiej Floryda nalezala do Hiszpanii ale naiwni Hiszpanie oddali ją USA w zamian za zostawienie im Teksasu. W miedzyczasie Teksas ogłosil niepodleglosc i przez pare lat funkcjonował jako niepodległe państwo. Dopiero wojna z Meksykiem zmusiła go do przyłączenia sie do USA… Ale chyba odbiegłem zupełnie od tematu.
by chris miekina on 1 kwietnia 2011 o 17:11.
ale tak naprawde to cala ameryka nalezy do indian i chinczykow od najdawniejszych czasow i oni sa prawdziwimi wlascicielami tych ziem
by przybysz on 1 kwietnia 2011 o 22:57.
http://monitorpolski.wordpress.com/2011/03/12/benjamin-fulford-japonii-grozono-trzesieniami-juz-w-przeszlosci/
…
http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=23999
by dbx on 1 kwietnia 2011 o 17:26.
odgiołeś, ale i tak bardzo lubie czytać co piszesz, niestety takich rzeczy w szkole nie uczą
by gfgf on 1 kwietnia 2011 o 18:03.
glupoty zes teraz wypisal myslisz ze elita debili chce stwozyc raj na ziemi pozbywajac sie ludzi lub staczajac ich do sredniowiecza to sie ostro mylisz
po pierwsze jesli im by zalezalo na ziemi i na raju to dawno by wprowadzili ekologiczne paliwo pojazdy i inne z tym zwiazane,prad mozna pobierac z magnesow to darmowa energia cos na zasadzie dynama tylko samo sie kreci,ale czemu tego nie robia bo liczy sie kasa i kasa i zloza naturalne ktore chca zagarnac dla siebie by miec zyski a technologie to maja dla siebie po drogie prawdo podobnie chca tez wybic ludzkos z tego wzgledu ze 20 lub 50 lat nie bedzie miejsca na ziemi dla 10 lub 20 miliardow ludzi a to stanowi zagrozenie i glod wszystkich albo poprostu boja sie ze nie dadza rady w kontrolowaniu 7 mild ludzmi wiec musza sie ich pozbyc bo nad mniejsza grupa ma sie wieksza wladze a tym bardziej jesli jest nie zbrojna myslisz ze teraz poco walcza w libi o rope i oto by ich rozbroic
by przybysz on 1 kwietnia 2011 o 22:54.
Nie wiem czy prawdziwej elicie potrzebna jest kasa ? Przecież sami ją drukują ! Potrzebni im są przydatni niewolnicy i władza , to tak w telegraficznym skrucie.
by ramires on 2 kwietnia 2011 o 9:55.
Przybyszu – napisalem też że energia daje wolność, dlatego taka czysta i tania energia nie jest wprowadzana. Po drugie jak chcesz wstawic angielskie teksty to je najpierw przetlumacz .
by chris miekina on 1 kwietnia 2011 o 23:07.
Prosze wysluchac i wyciagnac wnioski BENJAMIN FULFORD ON JEFF RENSE 30 March 2011 http://www.geraldcelentechannel.blogspot.com http://www.rense.com
by beata on 2 kwietnia 2011 o 2:09.
Czesiek jak juz cos powie(zaspiewa),ja mu wierze.
by druid on 2 kwietnia 2011 o 11:53.
by druid on 2 kwietnia 2011 o 11:56.
Japonia leży u zbiegu czterech (chyba) płyt kontynentalnych, więc nic w tym nadzwyczajnego, że się tam trzęsie. Nadzwyczajne jest to, że mając tę wiedzę zbudowano na terenie szczególnie sejsmicznym elektrownie atomowe, i to jeszcze na samym brzegu morskim. Efekt jest wiadomy – Trzęsienie, awaria reaktora, emisja i wyciek radioaktywny do atmosfery i otwartych wód.
Dziwne zachowanie japońskiego rządu, udającego, że panuje na sytuacją może oznaczać rozpaczliwą walkę z fizycznymi oraz politycznymi skutkami katastrofy.
Japończycy to dumny i honorowy naród, i może wstyd im nie pozwala prosić innych o pomoc. Są też pewnie „elity”, które trzymają stołek władzy i umoczone są w energetyce atomowej. – Ci, powinni sobie zrobić harikriszna.
by panYeti on 3 kwietnia 2011 o 17:28.