2011 29
Precesja cywilizacji
Jason Martell jest uznanym ekspertem w kwestiach starożytnych zaawansowanych technologii i często jest zapraszany do programów dokumentalnych poruszających te kwestie. Martell jest pasjonatem Starożytnych Astronautów od wielu lat. Wierzy, że to kwestia czasu, aby udowodnić istnienie niezwykłych technologii jakimi dysponował człowiek tysiące lat temu. Oczywiście takie myślenie napotyka wiele sceptycyzmu, bo przeciętny Kowalski z trudem jest w stanie wyobrazić sobie, że nawet najbardziej zaawansowane cywilizacje mogły zostać zmiecione z powierzchni ziemi bez śladu.
Przykładem jest choćby ostatnie tsunami w Japonii, które kompletnie zniszczyło kilka nadmorskich miejscowości. Już teraz trudno jest tam doszukać się śladów bytności człowieka i można sobie tylko wyobrazić, że znaleźć je będzie znacznie trudniej, gdy na tym terenie nie powstanie nic przez następne 10 tys. lat. To dlatego wciąż nie możemy znaleźć Atlantydy.
Katastrofy, które niszczą całe cywilizacje nie są czymś przypadkowym. Są wynikiem określonego cyklu, któremu podlega nasza planeta. O ile udaje nam się odgadnąć działanie takich cykli w mniejszym zakresie czasowym, o tyle gubimy się kompletnie, gdy mamy do czynienia z czymś, co trwa tysiące lat.
Jason Martell, patrząc na naszą planetę, widzi 3 takie podstawowe cykle. Pierwszy z nich to ruch Ziemi dookoła własnej osi. Pełen cykl takiego ruchu trwa 24 godziny, Słońce budzi się na wschodzie a zasypia na zachodzie. Noc i dzień to cykl podzielony średnio na 12 godzin, który wpływa na nas czy tego chcemy, czy nie. Ciemność np. wzbudza w nas pragnienie snu, a przecież ciemność jest wywołana ruchem Ziemi, tak więc to Ziemia ma na nas wpływ bezpośredni.

Drugi cykl Ziemi to jej orbitowanie dookoła Słońca. Rok słoneczny składa się z 365 dni. W tym czasie widzimy kolejne następujące po sobie mniejsze cykle jak migracja zwierząt i ptaków, wzrastanie i dojrzewanie roślin, drzewa zmieniające swój kolor liści. Ruch ziemi dookoła Słońca jest łatwy do uchwycenia, nietrudno też zrozumieć w jaki sposób wpływa on na życie na Ziemi.
Trzeci cykl jest znany jest pod nazwą precesji. To zjawisko przejawiające się wykonywaniem przez oś Ziemi ruchu po powierzchni bocznej stożka. Innymi słowy, oś ziemska kreśli na tle nieba okrąg. Zakreślenie pełnego okręgu trwa 25 920 lat. Cykl ten jest trudny do zrozumienia i uchwycenia dlatego, że nasze życie zawiera się w jego maleńkiej cząstce.
Wobec czasu wszechświata nasze życie trwa mgnienie oka. Jest tym, czym wobec naszego życia, życie pewnego gatunku ciem – ich cykl trwa niecałą dobę i – siłą rzeczy – z tego co je otacza, niewiele są w stanie zrozumieć. To dlatego wiele starożytnych kultur starało się dokonać zapisu obserwowanych przez siebie zmian, by przekazć swoje doświadczenia następnym pokoleniom.
Człowiek zaczął dzielić czas
precesji na swoje własne epoki jak np. Epoka Brązu, Srebra czy Żelaza. Opierano to na cyklicznym wzorze stworzonym w oparciu o precesję. Tak wiec nieoczekiwanie okazało się, że istnieje silna korelacja pomiędzy kolejnymi etapami tej precesji a wzrostem i upadkiem rozmaitych cywilizacji.
Człowiek, wnikliwie obserwując niebo, oprócz planet, gwiazd i ich ruchu – dostrzegł coś jeszcze. Były to zapewne inteligentne istoty, które niczym bogowie zeszły z nieba na ziemię. To dlatego Jason Martell uważa, że technologie wykorzystywane przez starożytne cywilizacje, mogły być im przekazane przez istoty pozaziemskie.
Pojazdy latające, zaawansowana architektura, megality ułożone w ściśle określonym porządku astronomicznym podpowiadają nam, że tysiące lat temu człowiek był w stanie uczyć się bardzo szybko i wykorzystywać swoją wiedzę w sposób wciąż nam niedostępny.
Martell podejrzewa, że wraz z tym największym ziemskim cyklem – precesji punktów równonocy – powstaje kosmiczna konfiguracja umożliwiająca kontakt Ziemian z przybyszami z obcych planet, którzy w konsekwencji dzielą się z Ziemianami swoją wiedzą. Zresztą taki stan rzeczy jest możliwy także i bez tej interwencji, gdy Ziemia wchodząc w wiek Złoty sprawia, że człowiek staje się (być może) zdolny do wielkich rzeczy.
Potwierdza to tworzenie astronomicznych konstrukcji we wszystkich miejscach na Ziemi. Wiele z nich zdumiewa swoją precyzją i wytrwałym podążaniem za zmianami zachodzącymi wokół naszej planety. Konstrukcje takie jak Stonehenge, są w stanie zapisać na sobie cykl astronomiczny trwający przez tysiące lat po to, by go zarejestrować i przekazać tym, którzy potrafią go odczytać.
Przykładem może być także Göbekli Tepe w Turcji, datowane na 10 tys lat p.n.e, co oznacza kilka tysięcy lat wcześniej niż uznawana za najstarszą na Ziemi kultura Sumeru. Göbekli Tepe jest złożone z wielu precyzyjnie wyciętych kamiennych kolumn, na których znajdują się płaskorzeźby o nieznanym znaczeniu, bo nigdzie indziej nie znaleziono podobnych. Kolumny tworzą koła a każda z nich waży wiele ton. Koła są precyzyjnie zorientowane wobec siebie po to, aby stworzyć ściśle określone punkty obserwacyjne. Takich miejsc jest na Ziemi znacznie więcej i odkrywane są coraz częściej – tak jak w przypadku australijskiego Wurdi Youang. Wielu tego typu odkryć dokonują zakazani archeolodzy jak Michael Cremo, którego teorie nie mieszczą się w obecnym pojmowaniu historii ludzkości.

Charakterystyczną cechą wszystkich tych kamiennych budowli jest fakt, że są to struktury zorientowane astronomicznie wobec określonych konstelacji. Np. Angkor Wat w Kambodży jest zorientowane wobec konstelacji Smoka (odkrył to Graham Hancock, który jako jeden z pierwszych zauważył zależność, powtarzającą się we wszystkich niemalże monumentach megalitycznych świata).
Stonehenge było z kolei precyzyjnym instrumentem astronomicznym zdolnym do podążania za zmianami wśród wielu konstelacji. Stonehenge było także w stanie opisać cały cykl precesji równonocy. Trzy piramidy w Gizie ustawione są jako odzwierciedlenie konstelacji Oriona. Ustawienie to podpowiada także moment w którym je zbudowano, czyli 10500 lat p.n.e. – a nie jak chce współczesna egiptologia 2500 lat p.n.e. – no chyba, że taki był zamysł Egipcjan, by ustawienie piramid odpowiadało położeniu konstelacji Oriona 10 500 lat p.n.e. Trudno jednak racjonalnie uzasadnić taką decyzję.









KONTAKT: chrismiekina@gmail.com

Żyjemy w czasach końca , więc może komuś będzie dane przeżyć , zobaczyć i zrozumieć – Czy to natura , człowiek , a może człowiek wykorzystując naturą (co najbardziej jest prawdopodobne)zakończy dziwne czasy naszej cywilizacji ?
by Piotr on 29 marca 2011 o 8:07.
precesja cywilizacji…
„Rząd światowy ustalił, że Polaków ma być tylko 15 milionów – zdrowych parobków żydowskich – mówił na zjeździe Kazimierz Świtoń. ”
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/polakow-ma-byc-tylko-15-milionow,1,4224922,wiadomosc.html
by dbx on 29 marca 2011 o 8:47.
Piotrze – tu przesłanie jest akurat optymistyczne. jesteśmy w obecnie w najgorszej z możliwych epok – w epocej żelaznej, którą w Indiach nazywają kalijuga. Zakladając, cykliczność następna będzie Epoka Złota.
Moze za duzo pejsakówki tam piją? ech….
dbx – zastanawiam się dlaczego nie 13 albo 8… To Kobylański ze Świtoniem tez byli na tym zebraniu?? I jak to sie stalo ze jeszcze chodza po ziemi skoro znaja takie tajmnice… Cięzko uwierzyć ze wykoncza 2/3 narodu gdy nie moga dac rady takiemu Switoniowi
by chris miekina on 29 marca 2011 o 14:30.
Jednak według Majów , którzy tym razem nie zaczęli nowego kalendarza można by powiedzieć ” widzę ciemność”.
Czyżby Majowie widzieli Fukushimę i pluton nad naszym globem ? A może (raczej na pewno) to preludium . Bo jeżeli dzisiejszy kościół wspomina o Anunakach – to jest coś na rzeczy .
by Piotr on 29 marca 2011 o 15:07.
Myślę, że Majowie zostali wplątani w tą awanturę z końcem swiata. Zadna inna teoria nie byla nigdy w taki sposób reklamowana jak ta. Wg. Jenkinsa, ktory jest dla mnie najwybitniejszym znawcą i ekspertem w kwestii 2012 r., nie ma powodu do myslenia o koncu świata w 2012 r.. Koniec jednego kalendarza jest początkiem następnego, dlatego w redakcji NA będzie bankiet 21 grudnia 2012 r własnie z tej okazji
by chris miekina on 29 marca 2011 o 15:25.
sugeruję, by był planowany na 23.12.2012.
by dbx on 29 marca 2011 o 16:33.
Nic nie stoi na przeszkodzie aby trwał do 23
by chris miekina on 29 marca 2011 o 17:18.
Pościarze też mają szykować gajerki (znaczy się garnitury )?
by Piotr on 29 marca 2011 o 18:05.
Chris… Czy mogę prosić o dwie wejściówki? Dla mnie i dla „kogoś”…Bydła – ręczę – nie zrobię
by tokmada on 29 marca 2011 o 18:51.
Piotr – no jasne! Taka data zdarza sie tylko raz. Tokmada – jestes dopisany do listy
by chris miekina on 29 marca 2011 o 19:14.
To i może mnie byś dopisał?
chociaż nei znam drogi….ale an to będzie czas, nie?
by gfgf on 29 marca 2011 o 19:19.
Czy będziemy sie cieszyć ,że przeżyliśmy – czy martwić ,że jesteśmy jedyni , a w okół pył z wulkanów , pluton z reaktorów , kosmici atakują itd.:)
by Piotr on 29 marca 2011 o 19:51.
Może też być tak że po tym calym 2012 zostanie tylko kosmiczny kac
No ale wtedy pojawi się następna data końca świata. Np. asteroida Apophis, ktora ma zrobic kolejny zakret i polecieć w kierunku Ziemi.
Do 2012 jeszcze ponad rok – a więc masa czasu na szczegóły.
by chris miekina on 29 marca 2011 o 20:03.
W 2012 zmieniam stan cywilny, więc mnie na tym przyjęciu nie będzie. Poza tym ustaliliśmy już, że Beskidy są bezpieczne – nigdzie się stąd nie ruszam.
by Ela Wolny on 29 marca 2011 o 20:09.
A mnie się wydaje,że ty ew prędzej płeć zmienisz,niż stan cywilny
by MonsieurLaPadite on 29 marca 2011 o 20:43.
Dopisuję do listy dwie rezerwacje jeśli jeszcze nie zamknięta ,mogą być nawet miejsce stojące.Obiecuję,siary ,kwasu ani popeliny nie zrobię
by MonsieurLaPadite on 29 marca 2011 o 20:42.
Imprezka? …a trzeba w krawacie?
by panYeti on 29 marca 2011 o 21:07.
To niech bankiet redakcyjny potrwa do 24-go, przy okazji urządzę urodziny
I tego się trzymajmy
)
Ale najważniejsze, to mieć plany
by goldenbrown on 29 marca 2011 o 21:08.
Czytałem gdzieś, że po trzęsieniu w Japonii oś ziemska przesunęła się o 10 centymetrów. Zastanawiam się nad dwiema rzeczami:
1. Jak tak szybko (czyli łatwo) ustalono tę wielkość.
2. W którą stronę nastąpiło to przesunięcie i jak się ono ma do kąta pochylenia – czy Ziemia się położyła bardziej czy też zmierza do pionu.
Gdyby faktycznie nastąpiło przesunięcie i zmiana kąta pochylenia osi, to w skali 26 tys. lat, te 10 cm mogłyby mieć duże znaczenie – okres procesji wydłużyłby się lub skrócił.
by panYeti on 29 marca 2011 o 21:25.
plany? jak chcesz rozsmieszyc Pana Boga to powiedz mu o swoich planach
by Scholastyka on 29 marca 2011 o 21:28.
MLP – bardziej kobiecie podpaść nie mogłeś. Jestes naprawde mistrzem
Ew – a jak bankiet odbędzie sie w Beskidach?
by chris miekina on 29 marca 2011 o 21:28.
O ja p****************ę ale narozrabiałem ,ja to chyba naprawdę ponurak jestem i nie mam dobrego smaku !!!
by MonsieurLaPadite on 29 marca 2011 o 22:19.
nie godzi sie by wielki T uzywal takich slow
~ i te gwiazdki….nie tylko miedzy „p” a „e”
by Scholastyka on 29 marca 2011 o 22:44.
Moze w taki sposób T wymawiali slowo „pelerynę”… Albo po rycersku chciał powiedziec” „O ja przyklęknę”
by chris miekina on 29 marca 2011 o 23:06.
Właśnie tak po dworsku chciałem się wyrazić „O ja pszyklęknę i pszeproszę !
by MonsieurLaPadite on 29 marca 2011 o 23:22.
zapewne….po rycersku
by Scholastyka on 29 marca 2011 o 23:38.
.
by MonsieurLaPadite on 30 marca 2011 o 23:10.
Najpierw przeżyjmy 10.04 potem 01.05 potem znów 10.04, to taki 21-23.12 to będzie pikuś, skuję się wtedy obiecuję solennie, choć nieczęsto to robię.
będę z Wami!
by Ralfi on 29 marca 2011 o 21:29.
Urodziny 24? jak dobrze pójdzie bedzie można przetrwać może do Sylwestra a potem już bezpieczny 2013. Panie Yeti – krawaty nie sa wymagane, bo podobno sa w sanie odciąć doplyw tlenu do komputera pod pomyłką – a uwaga słuszna co do precesji. W ciągu 26 tys lat czas precesji skroci sie o jakies 21 godzin z hakiem…
Scholastyko chcesz powiedzieć, że pan Bóg nie ma poczucia humoru???
by chris miekina on 29 marca 2011 o 21:35.
Ralfi -powiedz jeszcze co wtedy będzie…. zeby byla jasność w temacie
by chris miekina on 29 marca 2011 o 21:37.
to bylo pytanie retoryczne Chris, prawda?:)
MLP lubi sie droczyc….to dodaje ….pikanterii
by Scholastyka on 29 marca 2011 o 22:15.
Ot – imprezka – ilu pościarzy uaktywniła
Trzeba większą salę zamówić !!!Co tam ślub , wesele ! Będzie impręzka ! (tylko kurka wodna gdzie ?!) A co z postami do artykułu ? O oooo brzydale ! Tylko balanga w głowie i to na koniec … świata !!!
by Piotr on 29 marca 2011 o 22:23.
Hej – nie samymi postami czlowiek żyje – nawet gdy pości. Scholastyko – oczywiście ze retoryczne i oczywiscie że dodaje pikanterii. Moze to ja zle pojąlem intencje i wymowę – zresztą MLP już wszystko naprostował na wlaściwe tory.
by chris miekina on 29 marca 2011 o 22:38.
Jak to gdzie? Imprezka będzie na gruzach świata!! Ostatnia a zarazem pierwsza wielka impreza z okazji końca i początku.
PS Chris, ciesz się, że tu Cię nie będzie… 10.04 obchody, 1.05 obchody, 10.04.2012 kolejne obchody… i w między czasie obchody, marsze ku czci, marsze z pochodniami, marsze, marsze, marsze… kurde, w jakim ja smutnym kraju od 41 lat żyje… ale co tam, przeżyjemy! Koniec świata zapewne będzie weselszy jak tu się wszyscy zadeklarowali!
by Ralfi on 29 marca 2011 o 22:44.
solidarnosc pl….ow….dlaczego mnie to nie dziwi?
by Scholastyka on 29 marca 2011 o 22:47.
Kochana scholastyko, co to jest „solidarny PLOWIEC”???
by Ralfi on 29 marca 2011 o 23:00.
„kochana”?..ho ho ho … sw. Moikolajem mi to zapchnialo
„plowiec” wystepuje wowczas, kiedy to mezczyzna staje „dobrze, ze chociaz on” murem za drugim mezczyzna…tylko blagam bez zbednych i niewlasciwych skojarzen
by Scholastyka on 29 marca 2011 o 23:06.
hmmm… stoi?… za mężczyzną??… znaczy się, mężczyzna za mężczyzną??? fuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuj tfu, tfu, tfu na psa urok!!! SCHOLASTYKO?! CO WY?! TAK SIĘ NIE GODZI!!!
Musiałem.
by Ralfi on 29 marca 2011 o 23:17.
Muszę spróbować jeszcze raz bo nie usnę
Stoi? Mężczyzna?? Za mężczyzną??? fuuuuuuuuuuuuuuuuuj tfu, tfu, tfu na psa urok!!! SCHOLASTYKO?! CO WY!? TAK SIĘ NIE GODZI!!!
by Ralfi on 29 marca 2011 o 23:36.
O dotarło, 3 razy próbowałem! UFOki puściły!
by Ralfi on 29 marca 2011 o 23:57.
a nie prosilam bez skojarzen?
by Scholastyka on 30 marca 2011 o 0:02.
Mój niewłaściwie skojarzony komentarz nie dotarł…znaczy się inwigilują… UFO.
by Ralfi on 29 marca 2011 o 23:21.
Ufony są wszdzie Ralfi,Witkacy o nich mówił; ONI.
Pozdro !
by MonsieurLaPadite on 29 marca 2011 o 23:26.
Cholera, szybko działają…
by Ralfi on 29 marca 2011 o 23:31.
Dotarl, Dotarł. Wpadl do spamu. Nawet antyspamowi sie to tak samo skojarzylo
by chris miekina on 29 marca 2011 o 23:56.
a zatem nie otwieraj, ciekawosc to pierwszy stopien do…..
by Scholastyka on 29 marca 2011 o 23:33.
No ale to UFOny pukaja do okien to ONI są ciekawi … i co? Też pójdą do piekla? Ja slyszalem ze to ulani pukają, stukają w okienko a że do Ralfiego – to może przez pomyłkę bo w końcu ciemno….
by chris miekina on 29 marca 2011 o 23:36.
e tam, jak nie otworzę to UFOki pomyślą, że ziemianie to chamy.
by Ralfi on 29 marca 2011 o 23:38.
Jak stukneli dwa razy tzn, ze listonosz. listonosz stuka zawsze dwa razy… Taki film kiedys oglądałem…
by chris miekina on 29 marca 2011 o 23:39.
No stukał, zgadza się… też widziałem. A Droga Scholastyka widziała?
by Ralfi on 29 marca 2011 o 23:55.
z kachanej na droge…na droga….ale upadek!
a czy widziala?
widziala
a jakze! pewnie, ze widziala
by Scholastyka on 30 marca 2011 o 0:09.
Przecież piekła nie ma ,piekło jest tu na NA, zwłaszcza dzisiaj z pikanterią nieokrzesanego LaPadite’a,niech go czyściec pochłonie albo conajmniej przeczyści
by MonsieurLaPadite on 29 marca 2011 o 23:39.
prosze prosze, ilez to samokrytyki (myslalby kto!) w Tobie MLP ALax dziala lagodnie
by Scholastyka on 29 marca 2011 o 23:44.
och, Chris…to Ralfi niech zasloni okna , nie wyglada , niech nie bedzie ciekawy, kto puka….
by Scholastyka on 29 marca 2011 o 23:40.
A moze to po prostu jakiś puknięty dzięcioł ktory udaje sowę? Albo kolędnicy ćwiczą przed Bożymnarodzeniem i pukają wśrod nocnej ciszy
by chris miekina on 29 marca 2011 o 23:42.
No właśnie, a co jeśli idąc matriksowskim (nie mylić z marksistowskim) tropem… już znajdujemy się w piekle??? I dlatego tu jesteśmy bo nieziemsko narozrabialiśmy, a UFOki nas pilnują żebyśmy stąd nie uciekli?
by Ralfi on 29 marca 2011 o 23:44.
Jak na piekło to tu chyba czasem za fajnie jest…
by chris miekina on 29 marca 2011 o 23:45.
Chris z tymi zabkami tej buzki, to moglabym wygryzc cala okolice…jakos ona …straszy „cy cus”?
by Scholastyka on 29 marca 2011 o 23:58.
Możesz to latwo zmienic Scholastyko rejestrjac sobie avatara na Gravatar.com Wtedy za kazdym razem na wszystkich odwiedzanych przez ciebie stronach pojawi się ten sam avatar przypisany do twojego maila ( takiego jaki im podasz) To uczciwa strona ten Gravatar
by chris miekina on 30 marca 2011 o 0:02.
hmm…ok, ok. jako to baba marudze…niech i tak bedzie a zmienic nie zmienie, bo…chyba nie potrafie
by Scholastyka on 30 marca 2011 o 0:05.
a dokad chcesz uciekac R? chyba nie jest tu az tak zle?
by Scholastyka on 29 marca 2011 o 23:45.
Nie? Wojna w Libii, wojna w Iraku, wojna w Afganistanie, 25 000 ofiar w Japonii, Haiti, katastrofa w Zatoce, katastrofa w Fukushimie… no i marsze … mam wymieniać dalej?
by Ralfi on 29 marca 2011 o 23:51.
@Scholastyka i Ralfi – „Optymizm i pesymizm różnią się jedynie w dacie końca świata”. – którą to datą NIE może być 21.12.2012, bo co to za bankiet, który kończy się już na początku
by goldenbrown on 30 marca 2011 o 0:09.
one sie nie roznia…one sie uzupelniaja…tam gdzie brakuje optymizmu, kroluje pesymizm i vice versa
by Scholastyka on 30 marca 2011 o 0:11.
I prawdę rzekłaś!:)”Optymista wierzy, że żyjemy w najlepszym ze światów, pesymista obawia się, że może to być prawdą”.
by goldenbrown on 30 marca 2011 o 0:32.
R ale Ty tam nie jestes, jestes tu
by Scholastyka on 29 marca 2011 o 23:56.
Empatia droga Scholastyko, empatia. To że, to jest tam nie znaczy, że zaraz nie będzie TU.
by Ralfi on 30 marca 2011 o 0:01.
Sztygar wlaśnie powiedzial, że na dziś kopania wegla wystarczy i czas mi juz do domu
Dobranoc wszystkim
by chris miekina on 30 marca 2011 o 0:03.
za malo Chris, u mnie wciaz zimno….dobranoc Chris
by Scholastyka on 30 marca 2011 o 0:07.
Dobranoc wszystkim, UFOki na noc.
by Ralfi on 30 marca 2011 o 0:05.
R i Ty Brutusie?
by Scholastyka on 30 marca 2011 o 0:10.
To ja zgaszę światło.
by Motyl on 30 marca 2011 o 4:42.
No co ty ! Motyl…..zdmuchnąć mozesz świeczkę jak sobie tylko skrzydła popalę ?
by Ćma on 30 marca 2011 o 6:10.
Ludzie! Nie spać, już słonko dawno wstało. Jak mówił Pawlak: „świniom trzeba dać!”
Po trzęsieniu w Chile mówili, że oś się przesunęła o kilka centymetrów, teraz mówią już o 25 cm po Japonii. Tylko nie mówi nikt, w którą stronę ta oś się przesuwa – czy cały czas w tę samą? Czy może japońskie trzęsienie cofnęło skutki chilijskiego?
by Ula on 30 marca 2011 o 10:26.
Japonia pogłębiła jeszcze skutki trzesienia ziemi w Chile. Dzieki Ula za zapalenie swiatła
by chris miekina on 30 marca 2011 o 15:51.
a jaki wpływ ma to przesunięcie na Ziemię ?
by gfgf on 30 marca 2011 o 16:18.
Z tego co piszą – to skrócenie dnia o 2 mikrosekundy..?
by Ula on 30 marca 2011 o 16:43.
hehe właśnie ojciec mi powiedział, ale raczej o 0.01 milisekundy-świetna wymówka przy odpoiwedzi w szkole. Chce zgłosić nieprzygotowanie. Czemu? Bo doba skróciłą się o 0.01 milisekundy xD
by gfgf on 30 marca 2011 o 20:17.