2011 20
Ryby znów spadły z nieba
W zeszłym roku, w marcu, niezwykłe wydarzenie miało miejsce w australijskiej miejscowości Lajamanu. Z nieba spadła na miasto ławica ryb (NA „Ryby prosto z nieba”). W tym roku zjawisko znów się powtórzyło. Kilkaset niewielkich rybek spadło tuż obok lotniska w Lajamanu. Niektórzy świadkowie przysięgają, że ryby gdy spadły, były nadal żywe. Najbliższy zbiornik wodny to jeziora Agryle i Elliot, ktore znajdują się setki kilometrów od Lajamanu. Fenomen zdarza się więc regularnie i nadal nie ma solidnego wyjaśnienia.









KONTAKT: chrismiekina@gmail.com

Faktycznie dziwne.Można by brać pod uwagę teorie z poprzedniego wpisu że ryby porwało tornado,aby wyrzucić je potem w miasteczku…,ale,ale,ale…rzecz powtarzała się kilkakrotnie.Przypadek?Nie sądzę.Może gdzieś pod wodą ryby znalazły jakiś ukryty portal,który przenosi je nad miasteczko?
by KRIS on 20 marca 2011 o 21:35.
To dopiero drugi raz, nie można więc jeszcze mówić regularnym rybim fruwaniu. Biorąc pod uwagę, że wydarzenie dotyczy tej samej miejscowości i lotniska, można przyjąć hipotezę, że ktoś nałapał ryb w jeziorze, następnie towar załadowano do samolotu, gdzie podczas lotu zrobiono selekcję. Te najmniejsze wyleciały za burtę podczas porządkowania pokładu. Podobnie robią rybacy na kutrach, do portu dowożą tylko wymiarowe sztuki.
Ponieważ dzieje się tak tylko raz w roku, może to robić ktoś, kto spędzał nad jeziorami urlop (chyba teraz w Australii kończy się Lato). Konfabulując dalej, można przyjąć że tym osobnikiem jest nasz rodak, który znalazł sposób na zwrot części kosztów urlopowych szaleństw.
by panYeti on 20 marca 2011 o 22:05.
panYeti napisał(a):
20 marca 2011 o godz. 22:05
To dopiero drugi raz, nie można więc jeszcze mówić regularnym rybim fruwaniu.
-Z całym szacunkiem,ale to nie drugi raz.Z treści poprzedniego wpisu i tego wynika że stało się to co najmniej piąty raz.Pierwszy raz odnotowano w 1974r. czyli to wytłumaczenie raczej odpada…
by KRIS on 20 marca 2011 o 23:21.
Upsss… dawno już czytałem art z odnośnika, jednak nie pamiętałem o wcześniejszych „rybobraniach”. Nie upieram się przy swojej hipotezie, to tylko snucie przypuszczeń. Gdyby jednak ktoś na miejscu przeprowadziłby rzetelne śledztwo, na pewno znalazłby odpowiedź na tę zagadkę.
by panYeti on 21 marca 2011 o 5:34.
http://blogmedia24.pl/node/45864 czytał to ktoś? Można by temat nagłośnić bo nie mówi się o tym wątku… podaj dalej ;]
by WTF on 20 marca 2011 o 22:22.