Friday, May 18th 2012
mar
2011
5

Dzień zrobiony ze szkła

Wyobraźmy sobie dzień, w którym nie potrafimy się obyć bez szklanej powierzchni ekranu komputera, fotowoltaicznych okien dokonujących korekty światła wpadającego do naszego mieszkania, trójwymiarowego telewizora, skomputeryzowanych informacji na szklanych ekranach, które synchronizują się z minikomputerami w naszych telefonach. Wyobraźmy sobie stoły, które zamieniają się w ekrany komputerowe lub telewizyjne, szyby wystawowe, które posłusznie pokazują nam produkt jakiego szukamy czy lustro w łazience, pokazujące najnowsze wiadomości i inne użyteczne informacje. Wyobraźmy też sobie jak taką świetlaną, szklaną rzeczywistość będzie mógł wykorzystać do swoich celów Wielki Brat. Czy chcemy takiej rzeczywistości?

  • Blip
  • Blogger.com
  • Facebook
  • Flaker
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
advert

Podobne Wpisy

22 Comments on “Dzień zrobiony ze szkła”

  1. Sądzę, że przedstawiony na NA opis technologii w stanie aktualnym, nie zrobi raczej na szerszej publice niesłychanego wrażenia, a to za sprawą prostej przyczyny, mianowicie…, te rewelacje są już na wyciągniecie ręki, a tylko „kochane pieniążki” są barierą nie do przeskoczenia.
    Proszę mi uwierzyć, ale te opisy mają swoje odbicie w realnych kształtach. One już są i tylko wnikliwe spojrzenie autora tego artykułu na zagadnienie, zwraca szczególną uwagę na obawy związane z jej propagacją, która niechybnie nadchodzi.
    Dobrze ujętym spostrzeżeniem, jest mianowicie to, kiedy i w jakim zakresie będą podejmowane próby kontroli i w konsekwencji manipulacji ludźmi – ludzkim zachowaniem. Całe to zagadnienie sprowadza się do kontroli, a w konsekwencji do „karnej” inwigilacji na niespotykaną dotąd skale.
    Opisane sytuacje będą codziennością i jedynym wentylem bezpieczeństwa niechybnie pozostanie nasze zachowanie – modyfikacja zachowań, bo o tym piszę, będzie tym co stanowić będzie klucz do samo zachowania.
    Od dawna są przeprowadzane prace nad behawiorystyką zachowań społecznych i stanowczo muszę podkreślić, że w tej materii doszli do perfekcji i tylko rozpowszechnienie tychże rozwiązań technologicznych o których mowa, na szeroką skalę, uzmysłowi szerszej publice, jak daleko zaszli badacze tego problemu – wcześniej.
    Uważam, że ten wpis jest jednym z najlepiej pochwyconych tematów, które najszybciej się sprawdzą w realiach, jest niesłychanie ważny i kontrowersyjny, z racji odnoszenia się do naszych intymnych zachowań.
    Ciekawe co o tym sądzicie, aż nie mogę się doczekać.
    Ach ta wiosna .

  2. „Czy chcemy takiej rzeczywistości?” – Nie!

  3. Ew, ale niestety wszystko wskazuje, że to nastąpi. Tak, ale z godnością człowieka i poszanowaniem jego swobód. Technologia mimo wszystko pomaga. Coś za coś, jak powiadają. No jest to trochę przykre, ale… cóż?

  4. Mam nadzieję, że nie za mojej kadencji. Młodzi niech się w to bawią.

  5. Doinformowany – czy to wyjątek z referatu jaki masz zamiar wygłosić na konferencji o mniemanologii stosowanej?? :) Co do rewelacji dostępnych na wyciągniecie ręki to są one w zasiegu rąk nielicznych. W większości mamy do dyspozycji tylko tego namiastke jak np. aktywny ekran w telefonie komórkowym. Nie ma też perfekcyjnej synchronizacji danych i nadal cieżko jest odebrać e-maila lustrem w lazience podczas golenia. :) Z racji tego mimo, że teoretycznie taki świat jest możliwy – to praktycznie wciąż jest on bardziej „fiction” niż „science” i dostępny być może w kilku miejscach na ziemi a nawet tam – w sposób bardzo ograniczony. Pragnę też zwrócic szanownemu profesorowi doinformowanemu uwagę, ze kultura technologiczna, kóra jest dla niego czymś tak oczywistym, nadal dla wiekszości ludzi na swiecie występuje w formie rudymentarnej i conajmniej połowa ludzi na naszej plancie wciąż jeszcze nie wykonala swojej pierwszej rozmowy telefonicznej a nawet jakby mogła , to nie mialaby do kogo.
    Co do behawioryzmu zachowań, to nie przejmowalbym sie tym zbytnio bo jest to najwyżej pleonazm przez który cofając sie do tyłu można spaść w dół i zabić sie na śmierć :)
    Ew – rzeczywistość z tego filmiku w bardziej ponury sposób opisal Orwell w „1984″ :)

  6. Prowokacja, to moje drugie imię, na pierwsze mam Krzysztof.
    Dbx dobrze wie o czym mówię. Żeby nie wyjść na „przechwalcę”, to powiem tylko, że obraz, jaki prześwituje przez ekran, jest tylko i wyłącznie tym, co może być w przyszłości. W tym krótkim i jakże radosnym „wytrysku” zastosowań technologii multimedialnych, uwidacznia się przyszłość „nie tak bardzo odległa”, a już na pewno „nie bardziej” sci-fi.

    Chris Miekina
    Żeby nie być gołosłownym, to wspomnę tylko o pierwszych ujęciach tego filmu.
    Otóż widzimy w nim śpiącą parę w sypialni, ukazuje się nam zwyczajny ciekłokrystaliczny multimedialny ekran telewizora. Widzimy następnie, że telewizor wykazuje cechy zegarka, pewnie i budzika, gdyż tylko słyszymy cudowną muzykę. Następne ujęcia ukazują, jak po przebudzeniu gospodarza, okna panoramiczne wpuszczają do pomieszczenia światło poranka, ukazując zarazem, jakże prawdziwy ogród – słowem widzimy zadowolonych ludzi, istna idylla. Nie ma firanek , nie ma zasłon, nie ma sztucznego światła. Piękna scenka rodzajowa – nieprawdaż?
    No to jedziemy. Proszę dla wykonania eksperymentu wpisać w Gogola słowa Photovoltaic Glass i wszystko stanie się jasne!!! Wyskoczy mnóstwo firm, które takie cuda produkują od dawna. Mało tego potrafią robić inne cuda, o których mało słychać. Proszę wpisać Pythagoras Solar, a ukarze się wam, że istnieją solary wkomponowane w okna!!! No chyba jasnowidzem jestem, gdyż film tego nie pokazał, a to tylko początek.
    http://www.pythagoras-solar.com/
    http://www.youtube.com/watch?v=D9pTVyY9OZw

    Zgodzę się z Chrisem i o tym wzmiankowałem, że te cudeńka są dostępne w większości przypadków.
    Z mojej wiedzy wiem, że nie potrafią jeszcze na przykład uzyskać imitacji ruchu materiałów, ich tekstur itp. Takich rzeczy jest jeszcze parę w tym filmie, ale nie oznacza to, że się mylę.
    Wiem Chris, że istnieją jeszcze ludzie na ziemii, którzy nie wiedzą o „co kaman” , ale to są prymitywne ludy i takie póki co pozostaną.
    A wracając do dyskusji.
    Najbardziej niepożądana w tym zagadnieniu o którym wspomniał Chris, jest… karność, czyli fakt, że za nasze nieprawomyślne zachowanie i czyny zostaniemy ukarani. Powiedzmy sobie uczciwie, kara jest ostatnią rzeczą jaką byśmy chcieli sobie życzyć.
    Chyba każdy się zgodzi z faktem, że nie robimy nic z takimi błahostkami, jak obserwacja innych na zakupach, na chodniku, w banku itp. Wszak człowiek, jest istotą naśladującą, jak powiadał staruszek Arystoteles, co to oznacza? Oznacza to, że ludzie mają skłonność do naśladowania innych, innych zachowań, jest to niejako wpisane w nasze geny.
    Forma zdygitalizowana, jest niechybnie tą właśnie formą kontaktów międzyludzkich – formą naśladującą, oceniającą i modyfikującą zarazem. Mam tylko nadzieję, że modyfikującą do coraz to bardziej zorganizowanej formy bytu na naszej pięknej, aczkolwiek nie pozbawionej okrucieństwa – ziemi.

    Jak podkreślił niedawno dbx – w pierwszej kolejności nowa technologia i jej zastosowanie zostanie zarezerwowane na potrzeby armii, a w dalszej kolejności zostanie stopniowo wchłaniana przez inne gałęzie gospodarki i ogólniej rzecz ujmując życia codziennego.
    Zatem obawiać się należy (i w tym względzie Ew ma racje), poczynaniom armii, policji, wywiadom, które czynnie i z całą stanowczością będą kontrolować zachowania poszczególnych jednostek we wiadomych celach. Porządek publiczny ponad wszystko.
    To wszystko zmierza w kierunku dobra społecznego z potępianiem zachowań odbiegających „znacznie” od norm ogólnoludzkich. Każdy chce widzieć w bliźnim człowieka – człowieka, którego warto naśladować, a nie unikać i potępiać.

    Zatem bądźmy sobą z pominięciem naszych ukrytych wad i postarajmy się je wypleniać, a żadne nasze zachowanie nie będzie podejrzane i karane. To miałem na myśli, wspominając o „wentylu bezpieczeństwa”. Postęp, to między innymi modyfikacja zachowań do lepszych form ustrojowych i cywilizacyjnych.

  7. Ilu znasz ludzi, ktorzy maja zainstalowane fotowoltaiczne okna? Ta liczba dokładnie pokazuje dystans jaki dzieli nas od sielankowego obrazka z filmiku. Nie mam twojego optymizmu w to, że ludzka cywilizacja moze jedynie stawac sie technologicznie coraz bardziej zaawansowana, bo nie ma innego wyjścia. Historia pokazuje, że jest inaczej i nie trzeba w to mieszac Arytotelesa a wystarczy pomyśleć o piramidach czy o tym co przez tysiac lat działo sie z ludzka cywilizacja po upadku Cesarstwa Rzymskiego. Dlatego ten filmik to tylko piękna i wyimaginwana teorią. Już widzę te cyfrowe znaki drogowe na ktorych nikt nie namaluje „Legia King” czy cos w tym rodzaju… W tym blogu w kilku wpisach staralem się takze pokazac ze znacznie latwiejsza jest tendencja odwrotna, w której impuls elektromagnetyczny stworzony przez współczesnych Wandali cofnie tą calą technologię z ktorej jesteśmy tak dumni w stronę całkiem analogowego Średniowiecza. :)

    1. Też prawda. Nie mniej jednak, postęp przyspiesza i to wyraźnie. Mnie też to niepokoi. Wszystkiego jest za dużo – wątpliwości również.

    2. A ile ludzi miało telefony komórkowe 10 lat temu, ablo 15? 2% naszego społeczeństwa?(liczba kompletnie z lasu) A teraz? Liczba numerów do sieci gsm w Polsce przekroczyła już dawno liczbę mieszkańców ( http://www.computerworld.pl/news/170143/Polska.42.mln.aktywnych.telefonow.komorkowych.html news z 2008 roku. Wytwarzanie sprzętu elektronicznego seryjnie nie jest takie drogie i spekulacje zawyżają wartość urządzeń (ceny sprzętu u nas, a np. w Indonezji w której obecnie mieszkam, są jakies 40% niższe).
      To jest najlepsze w postępie, że ciężko nam przewidzieć jak się zmieni jakoś naszego życia w ciągu najbliższych paru lat, a wiemy że zmieni się diametralnie.
      pozdrawiam!

  8. Oladajac ten filmik przypomnialam sobie „Powrot z gwiazd” – Lema, tam jeszcze byly ubrania z areozolu ktore mozna bylo wedlug wlasnej fanazji formowac na sobie. Nie bylo tez przemocy bo ludzie dostawali srodki na obnizenie poziomu agrasji, zwierzeta rowniez. A glowny bohater tesknil za ksiazka z papierowymi kartkami. A co do Wielkiego Brata to juz mamy go prawie wszedzie, w Angli jadac swoim samochodem nie musisz miec przy sobie nawet prawa jazdy, kiedy zatrzymuje Cie policja to juz wszystko wie: czy masz oplacone ubezpieczenie, tax i jak sie nazywasz. A na ulicy jak przekroczysz predkosc to mandat przyjdzie Ci do domu, ze zdjeciem z kamery.

    1. 4_dina
      Wydaje się, że istnieje pewna zależność, żeby cokolwiek nowego powstało, to musi koniecznie bazować na tym, co już jest, co już istnieje. Nie może być czegoś, co nie ma swojego odzwierciedlenia w rzeczywistości już zastanej. Innymi słowy, nie może być czegoś realnego z niczego. Musi być swego rodzaju nadbudowa – baza.
      Wracając do futurysty Lema, to gdyby żył jeszcze trochę, to zaobserwowałby odbicie swoich przemyśleń w rzeczywistości, gdyż parę miesięcy temu ogłosili wszem i wobec o możliwościach o których pisał. Poza tym na potęgę już dziś, modyfikuje się zachowania zwłaszcza dzieci w USA i nie tylko za pomocą farmakologii o której pisał nasz futurysta. Mowa o środku farmakologicznym Prozac, który jest przepisywany zwłaszcza chłopcom i Ritalin, który zażywają dziewczynki. Te leki są dostępne i stanowią pewne rozwiązanie w kwestiach nadpobudliwości w zachowaniu. One modelują zachowania.
      Nadmienię również, że sprawa przepisywania tychże farmaceutyków, jak i pochodnych, jest dziś najprawdziwszą patologią społeczną w krajach rozwiniętych. Zresztą się w ogóle nie dziwie.

  9. Masz rację Dinka, ale powiedz, czy nie lepiej zwyczajnie, naturalnie na przełęczy Siodełko? Ciepłe słonko, bzykanie świerszczy, zapach siana, widok wierchów, trawa w zębach a w ręku… ta ulubiona przez Ciebie z szeleszczącymi kartkami książka.
    Pozdrawiam Cię!

  10. Doinformowany – mozna powiedziec ze Lem to byl wizjoner, tak jak Verne.
    A to co dzieje sie w USA to poprostu wlosy na glowie staja deba, czasem sie zastanawiam czy przecietny amerykanin potrafi myslec samodzielnie. A co do Prozaku to uwazam ze powinni go brac tylko i wylacznie ludzie ktorzy tego potrzebuja i ktorym on pomaga, w zadnym wypadku nie powinno sie go podawac dzieciom i mlodziezy. Czytalam ze zostal dopuszczony do uzytku zanim przeprowadzono badania nad nim do konca. To pewnie teraz testuja go na tych biednych dzieciakach.
    Ew – ja lubie wszystko co naturalne i zwyczajne, nawet platkow sniadanowych nie jadam bo mi nie smakuja, a ksiazki papierzane maja ta przewage nad ibookami ze mozna je w wannie czytac. A taki kotek ktory bylby pozbawiony agresji ? to juz wolalabym maskotke. Moje co prawda nie bywaja agresywne, ale bywa ze maja humory i wtedy to ja musze sie zastanowic o co chodzi i rozwiazac ta zagadke i to jest wlasnie fajne i ciekawe.

  11. A ja mam spory ogród obok domu tj. 74 ar. + 20 ar. staw. Nie zamienię tego na ten sztuczny syf! Nie mam ogrodnika, pracuję sam, może wszystko nie jest idealne, ale takie nie musi być! Właśnie konsumuję kiełbę z dzika (wczoraj uwędzona) i popijam wypalanką na karmelu. Powiecie trąci dekadencją…,może i tak. Polecam!!!

    1. Bardzo sympatyczną dekadencję sobie stworzyłeś ramires :)

      1. Wypowiedż coć prawdziwa była z deka samochwalcza. Po śliwowicy nie trzeba nic komentować! Ale po odejściu od kompa włanczam tv a tu na dwójce Franek Dolas oglądam x raz i znowu uśmiałem sie do łes ! Głupota z „klasą” chyba nigdy się nie znudzi! Pozdrawiam.

  12. No nie tak dawno naukowcy oznajmili, ze najlepszym smakiem na ziemi, jest…smak kiełbaski. Mniam, mniam.
    Ramires, ty normalnie to jesteś dżolero. Wiesz, jak narobić smaka.

  13. ramires witam w klubie! co prawda nie mam stawu a ryby lubie lowic kielbaski i szyneczki wedze sama , nawet chleb pieke codziennie,a o trunkach na karmelu znam sie calkiem calkiem (zeby tylko takie ;) !)a na ogrodnika mnie najzwyczajniej nie stac ;) wiec chcial nie chcial tez pracuje sama…tyle tylko, ze czasami potrzeba popatrzec i lustro (coby ludzi nie straszyc) a i w pudlo tv przydaje sie czasami zerknac ( by nie zdziwic sie, gdy np Atlantyde zaleje ;) ) a reszcie np takiej jak monitor to chyba kazdy z nas choc mowi, ze nie chce , nie lubi to i tak zerka chocby po to, by odpowiedziec na komentarz. Ograniczalismy sie kiedys w komunikowaniu na codzien jedynie do danej mmiejscowosci , dzis takich ograniczen nie ma. W jednej chwili mozemy odpowiedziec drugiej osobie, chocby ta byla na drugim koncu swiata.Nie wyszlibysmy z ziemianek gdyby nie szklo a lubimy przeciez patrzec przez okno na swiat jakby ono nie bylo

    1. Dobrze prawisz. Popieram.

  14. ramires na dzika też sam polujesz?! A poza tym nie mam pytań – świetnie i tylko pozazdrościć, szczególnie tych arów!
    Ta wypalanka na karmelu coś mi przypomina. Otóż w którymś wątku pisaliśmy o szalejących cenach cukru w PL. I koleżanka w pracy (ze wsi, z gór) powiedziała, że u nich w domu przerzucają się na słodzik. A cukier będą kupować tylko do… bimbru. :)

  15. Odnosi się wrażenie,że czas spełniania się przepowiedni dramatycznie przyspieszył.

  16. tam gdzie jest poczatek jest i koniec a co za tym idzie, kazdy, kto sie urodzil, musi umrzec…troche to brutalnie zabrzmialo ale kazdego dnia umieraja ludzie w roznym wieku i ci, ktorzy sie dopiero narodzili i ci ktorzy sa w sile wieku i na pewno ci, ktorzy dozyli sedziwego wieku. Kiedy spelni sie przepowiednia, bedzie to to samo tyle, ze …jakby to ujac….hurtowo? Nie zmienia to faktu, ze idac droga, prowadzac samochod, lecac samolotem itd , kazdego dnia musimy sie liczyc z tym, ze nie bedzie juz „jutra” A zatem cieszmy sie zyciem poki ono trwa a zmartwienia to cos czym nie warto sobie zaprzatac glowy, szkoda na nie zycia

Dodaj komentarz

advert