Friday, May 18th 2012
gru
2010
5

Choinka elektrycznego węgorza

W świątecznym wydaniu magazynu wędkarskiego NA, słów kilka o węgorzu. Węgorz ten jest z odmiany elektrycznej i żyje w akwarium, w japońskim mieście Kanagawa, gdzie praktyczni Japończycy użyli go jako… źródło energii do oświetlenia świątecznej choinki. Ryba produkuje 800 wat energii za każdym swoim poruszeniem. Energię zbierają dwie aluminiowe elektrody wewnątrz akwarium.
Prawdziwie ekologiczne Święta..
:)

  • Blip
  • Blogger.com
  • Facebook
  • Flaker
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
advert

Podobne Wpisy

9 Comments on “Choinka elektrycznego węgorza”

  1. To ja trochę pomarudzę ;)
    Z punktu widzenia rybki (nie człowieka) zestaw: węgorz elektryczny + choinka ma plusy i minusy. I sama nie wiem, co przeważa. Trochę mi przykro patrzeć na uwięzioną rybę, która służyć ma jako bateryjka ku naszej uciesze…. hmmm… Sam eksperyment budzi raczej zaciekawienie, że jest coś takiego możliwe. Mam nadzieję, że węgorza wypuszczą po Świętach na wolność :)
    Poza tym chyba jest to sztuczne drzewko, a to jest obecnie mało ekologiczne – wg. najnowszych ustaleń ekologów – teraz dozwolone i wręcz zalecane jest ozdabianie żywych choinek, ze względu na energię potrzebną do wytworzenia i utylizacji tych sztucznych i na wydzielające się substancje toksyczne. Tu akurat nie do końca się z tym zgadzam, bo ekolodzy są jak kobiety, często zmieniają zdanie ;)
    Jednak, co by nie powiedzieć, Japończycy wymyślili coś oryginalnego, jak zawsze zadziwiają świat.

  2. Dla poprawy przykrego uczucia związanego z nieszczęśliwym węgorzem, zawsze można zajrzec do sklepu gdzie sprzedają karpie na wigilię. Patrząc z tej perspektywy węgorz okaże się prawdziwym szczęściarzem…

  3. I tu racja, chyba dobry moment, by o tym przypomnieć.. Święta za pasem..
    Ta tradycja akurat mnie rusza.
    Czyli co – uwolnić karpia??!

  4. Niesamowite :)

  5. Jak na 800 watów energii elektrycznej za każdym poruszeniem się węgorza to coś mizerne te światełka. Ale co ja tam wiem ?

  6. Wiadomo wszem i wobec że Japończyki to wyspiarski naród a morze i akweny wodne dla nich to jak kartoflisko dla Polaków i prędzej czy później co się w wodzie uchowa to i tak w formie sushi zostanie skonsumowane z całym zachowanym respektem dla ekologi,tak że najbardziej elektryczny węgorz nawet jeśli będzie się wyginać w najbardziej elektryczne precelki to i tak zostanie poszatkowany w przepyszne dzwonka.Ale…. skąd u nich choinka ?Pamiętam kilka lat temu bodajże w Nowym Jorku ? starozakonni nowojorscy zmusili mera miasta aby usunął choinki z publicznego miejsca,bo obrażały ich uczucia religijne !!! Bez sensu !!!! Czyżby Japończycy nie mieli uczuć religijnych,boć to przecież symbol-ta choinka-wydarzenia w religii chrześcijańskiej ;narodziny Wielkiego Rybaka,no a może właśnie na cześć tego Wielkiego Rybaka u Japońców ta choinka właśnie ?
    Ja ma plastikową z całą pewnością marki; made in czajna ze wszystkimi ozdobami,którą się wyciąga po prostu z dużego pudła stawia na stoliku,podłącza się do kontaktu i od razu jak popatrzysz sobie na taką choinkę to zaraz masz ochotę palnąć karpia w łeb
    :)
    Wesołych Świąt !
    :)

  7. To rzeczywiscie niesamowita rybka. I rzeczywiscie produkuje tyle watów i 500 Voltow prądu. Widocznie Japończyk zainstalował jakiś transformator, żeby węgorzem tej choinki nie spalić a z nią całego akwarium… A z NYC to z szopkami byla afera bo choinki stoją jak najbardziej łącznie z tą pod Rockefeller Center.

  8. Pięć glównych argumentów,dlaczego powinniśmy na święta, podarować dziecku elektrycznego węgorza:

    Argument nr. 1 :
    Dziecko nigdy nie poczuje się osamotnione.

    Argument nr.2 :
    Dziecko może odnaleść swego przyjaciela nawet po ciemku.

    Argument nr.3 :
    Elektryczny węgorz który wylądyje w wannie i stanie się przyjacielem dziecka,nie zakończy żywota w galarecie,jak to miało miejsce z karpiem w poprzednich latach.

    Argument nr.4 :
    Co prawda zasiądziemy do wigilijnego stołu lekko nie świezi,ale policzmy ile zaoszczędzimy na ciepłej wodzie w najbliższych latach.

    Argument nr.5 :
    I wreście skończmy z tymi głupimy przesądami!!!!!
    Węgorz nie ma łusek i BASTA!!!!!!!!!

  9. „Rybka” umieszczona w tak „japońskim” metrażu wyładowaniami pokazuje co czuje.Uważam że uprzedmiatawianie zwierząt w imię uświęcania implantowanej marketingowo tradycji jest zwykłym barbarzeństwem- jak w Polsce dręczenie karpi.W Warszawie w supermarkecie jakiś młody ambitny człowieczek postanowił udekorować świątecznie chłodziarkę i na kupce lodu ułożył żywego suma- nie udało mu się. Nie wiem dlaczego ludzie nie wiedzą, że cierpienie wyzwala tak dużo hormonu stressu że mieso z takich zwierząt jest bardzo dla nas szkodliwe, wręcz trujące.i choćby z tego powodu, trzeba protestować przeciw okrucieństwu.Amen.

Dodaj komentarz

advert