2010 30
Lotniskowe pornoskanery
Na lotnisku w Denver, operatora skanera bezpieczeństwa złapano na masturbacji, podczas wykonywania obowiązków służbowych. Operator został złapany na masturbacji podczas gdy przez bramkę skanera przechodziły licealistki z drużyny siatkówki.
Dziewczyny przechodziły przez skaner pojedynczo i po każdej z nich twarz operatora stawała się coraz bardziej czerwona. Po chwili zaczął się on pocić a jego ręce zniknęły pod klawiaturą. Kiedy na koniec na jego twarzy zobaczono ‘O’ do akcji weszła ochrona lotniska, która wywlokła delikwenta ze stanowiska i zakuła go w kajdanki. Jego spodnie były wówczas na wysokości kostek. Taką informację podała amerykańska sieć CBS.
Skanery na lotniskach pokazują najmniejszy nawet detal ludzkiego ciała, kompletnie obdzierając pasażera z prywatności. Skaner z łatwością penetruje ubranie pokazując na ekranie monitora to, co niektórzy nazywają wirtualną pornografią. Maszyna jest w stanie przeanalizować każdy milimetr ludzkiego ciała, które można zobaczyć na ekranie z anatomicznymi detalami.
Zdjęcia takie tylko z pozoru wyglądają jak typowe zdjęcia rentgenowskie. Wystarczy odwrócić kolory i mamy przed sobą pełen obraz pasażera w wersji tak Ewy jak i Adama (minus listek figowy). Zdjęcia te na dodatek nie są kasowane i przechowuje się je w archiwach, do których dostęp nie jest do końca jasny.
Kiedy okazało się że terrorysta – który przewoził bombę w majtkach – pochodzi z Nigerii, USA podarowało temu krajowi jeden z takich skanerów. Zainstalowano go niezwłocznie na lotnisku w Lagos. Już kilka dni później dyski z nagimi zdjęciami co urodziwszych pasażerek, zaczęły krążyć wypożyczane sobie nawzajem przez pracowników lotniska.
Od czasu gdy Richard Reid usiłował odpalić w lecącym samolocie bombę ukrytą w bucie, każą nam wszystkim zdejmować na lotnisku buty. Od czasów majtkowego terrorysty z Nigerii, zaczynają zaglądać nam wszystkim w majtki. Strach pomyśleć na jaki pomysł wpadną, gdy jakiś szalony bandzior zechce ukryć bombę w odbytnicy…
Daniel Estulin w swojej książce o Bilderbergach pisał, że jednym z celów NWO jest ograniczenie ludzkiej wolności przemieszczania się z miejsca na miejsce. Dla globalistów jesteśmy niewygodni do upilnowania, gdy nieustannie wędrujemy po rozmaitych zakątkach świata. Brutalna i bezczelna procedura obdzierania pasażerów z godności już teraz sprawiła, że wielu ludzi rezygnuje z podróży lotniczej, gdy w perspektywie czeka ich przejście przez taki pornoskaner. Z kolei złapanie na posiadaniu skręta, lub minimalnej nawet kolizji z prawem, może się skończyć wpisaniem na tzw. „no flight list” czarną listę tych, których pozbawiono przywileju latania. Być może wcale więc nie chodzi o nasze bezpieczeństwo a o kolejny element kontroli nad wszystkim co robimy, myślimy i czujemy.










KONTAKT: chrismiekina@gmail.com

Tak to juz jest, że łatwiej zabić milion osób, niż ich upilnowac. Sam pomysł pilnowania jest paranoiczny.
by Tomasz on 30 listopada 2010 o 21:54.
Odzew jest natychmiastowy – pojawiła się bielizna z wkładkami chroniącymi intymne części ciała przez ciekawskimi spojrzeniami strażników na lotniskach. Wprawdzie słono kosztuje, ale chyba warto
http://www.rockyflatsgear.com/home.php
by goldenbrown on 30 listopada 2010 o 23:08.
Ale przecież zaraz będzie zakaz używania takiej bielizny, bo w biustonosz można też bombę włożyć – no a tym bardziej w majtki, skoro to taki sprawdzony sposób
by Ula on 1 grudnia 2010 o 9:53.
No tak natychmiastowa reakcja ,robia kase na wszystkim .
Mysle ze ta bielizna niewiele daje i tak bym jej niezakupila
Zainstalowane scanery na lotniskach to calkowity absurd .
by fionna on 1 grudnia 2010 o 10:25.
Lada chwila mają sie ukazac badania naukowe przeprowadzone po to, by sprawdzic skuteczność tych skanerów. Jedno z doświadczeń polegało na tym, że do ciała człowieka doklejono plastyczny materiał wybuchowy, dostosowując go do kształtów jego ciała. Skaner nie wykrył w takiej osobie nic podejrzanego….
by chris miekina on 1 grudnia 2010 o 15:15.
My nudyści z byłego DDR – NIGDY SIE,NIE PODDAMY!!!!!!
Nawet gdyby zaczynać od wirtualnej nagości.
„Nagość zwycięży nawet kosztem wolności.
Bo nie ma wolności bez prawdziwej nagości.
Pierwszym krokiem były plaże,teraz mamy już lotniska
Nie pomoże wam biustonosz,majtek skrycie co uciska.”
http://www.youtube.com/watch?v=DTV92wqYjfA&feature=related
by ja jestem on 1 grudnia 2010 o 23:32.
Masz rację JJ. To system rodem z De De eRu – z najlepiej kontrolowanego przez wladze kraju na świecie (oczywiście kraju, ktorego nie ma już na mapie)
by chris miekina on 2 grudnia 2010 o 5:51.
hi, hi, rozbawil mnie czerwieniacy i sapiacy operator, musial miec jakies klopoty z krazeniem abo co…
ja to bym sie lepiej nadawal na podgladacza, nawet po mocnym seksie moja twarz prawie nie zmienia odcieniu natomiast partnerka jest calkiem zarumieniona
by incognito on 3 sierpnia 2011 o 12:26.
Hmmm… Jestem facetem a też się rumienię – z zażenowania….
by continuendo on 1 listopada 2011 o 20:35.
ach ci mezczyzni, jeden przez drugiego…chwala sie czy…”cus”
by Anaxy on 1 listopada 2011 o 21:18.
Jestem pod olbrzymim wrażeniem tego symbolu – ‘O’
- „Kiedy na koniec na jego twarzy zobaczono ‘O’ do akcji weszła ochrona lotniska”
Co zobaczono?
by Ela Wolny on 4 grudnia 2011 o 9:02.