Friday, May 18th 2012
lis
2010
27

Banany Mozarta

Japończycy mają za sobą długą historię z wprowadzaniem w życie rozmaitych, często kontrowersyjnych pomysłów technologicznych. Tym razem jednak sama technologia nie jest skomplikowana i dotyczy głównie bananów. Japończycy uważają bowiem, że banany wystawione na działanie muzyki klasycznej, dojrzewają nie tylko lepiej, ale także są smaczniejsze i słodsze.

Eksperymenty tego typu prowadzi się nie tylko na bananach ale i innych japońskich produktach pierwszej potrzeby jak sos sojowy, mięso, sake a nawet kluski udon. Wiara w cudowne oddziaływanie muzyki na świat zewnętrzny nie jest nowa i prowadzi się ją z różnym efektem w wielu japońskich firmach. W browarze Ohara Shuzo doświadczenia z rozmaitą muzyką aplikowaną w procesie produkcji sake, prowadzi się już od 20 lat. Próbowano już wszystko: od Mozarta aż po rap i wnioski są oczywiste wskazując, że najlepsza sake powstaje przy udziale muzyki Mozarta.

Same banany, gdzieś na filipińskich farmach, zrywa się, gdy są wciąż zielone i niedojrzale. Jednak firma Toyoka Chuo Seika, która importuje owoce na japońskie wyspy, zanim wyśle banany do sklepów, wystawia je przez tydzień w dojrzewalni na działanie… muzyki Mozarta – co ma zmienić smak owoców na zawsze. Najczęściej puszcza się bananom kwartet smyczkowy nr 17 lub Piano Concerto nr 5 D-major. Efektem są smaczniejsze i słodsze banany. I nie jest to wcale tylko subiektywne odczucie pomysłodawców. Traktowane Mozartem banany sprzedają się w sklepach znacznie lepiej niż te konwencjonalne, a sama sprzedaż stale rośnie.

Niewątpliwie istnieje silny i tajemniczy związek pomiędzy muzyką a sprzedażą rozmaitych produktów. Nie wiem czy zacierowi, z którego rektyfikuje się szlachetnego „Chopina” puszcza się jakieś mazurki czy inne etiudy, ale nieoczekiwanie stał się on okrętem flagowym polskiego przemysłu spirytusowego na świecie – nawet gdy imię naszego wielkiego kompozytora wymawia się w niektórych krajach „Czopin”.

  • Blip
  • Blogger.com
  • Facebook
  • Flaker
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
advert

Podobne Wpisy

5 Comments on “Banany Mozarta”

  1. Tylko pozazdrościć! :)
    Banany są świetnie „wyedukowane”, rozkoszują się bowiem fantastycznymi dziełami Mozarta, podczas, gdy spora część konsumentów może nawet nie mieć pojęcia, kto to Mozart..
    Jednak zaciekawiły mnie eksperymenty z kluskami udon – puszcza się im klasykę podczas gotowania?
    ;)

  2. a pozniej kiszki nam marsza zagraja

  3. Ale to prawda z tym Mozartem. Moje kwiaty lepiej rosną od kiedy im puszczam tego wspaniałego kompozytora…

  4. Nie lepiej jest z francuskojęzycznymi narodami,które na naszego poetę fortepianu mówią Szopę . Sic .

Dodaj komentarz

advert