2010 18
Własna agencja kosmiczna
Homemade Spacecraft from Luke Geissbuhler on Vimeo.
Czy można założyć sobie prywatną agencję kosmiczną? Odpowiedź brzmi absolutnie tak! I nie chodzi tu wcale o prenumerowanie fachowej literatury i oglądanie filmików NASA na YouTube.
Luke Geissbuhler z Nowego Jorku jest niewątpliwie ojcem unikalnym pod wieloma względami. Widząc zainteresowanie swojego syna pojazdami latającymi, zaczął wspomagać jego wyobraźnię, budując ich kolejne, coraz bardziej udoskonalone wersje. Jedne latały lepiej inne gorzej, ale po kilku miesiącach rozmaitych doświadczeń i doskonałej wspólnej zabawy przyszedł moment na podjęcie próby ostatecznej – wysłanie własnego pojazdu (prawie) w przestrzeń kosmiczną!
Prace i przygotowania trwały 8 miesięcy. Nośnikiem został balon meteorologiczny, który miał zabrać ze sobą niewielką styropianową kapsułę z przystosowaną do pracy w ekstremalnych warunkach kamerką GoPro HD Hero. Obiekt wystartowano z ustronnego miejsca gdzieś nad Hudson River i po 10 min lotu balon zniknął w chmurach. Jednak kamera umieszczona w kapsule nieustannie filmowała okolicę.
Balon w swoim szczytowym momencie osiągnął wysokość 30 tys. metrów po czym pękł. Jednak na tej wysokości już bez problemów można było dostrzec sexy kształt naszej planety i nieskończoną czerń przestrzeni kosmicznej. Już spadając obiekt na chwilę osiągnął stan nieważkości by następnie runąć w dół z prędkością 240 km/h mimo, że zainstalowany na kapsule spadochron otworzył się prawidłowo.
Upadek z przestrzeni kosmicznej dodatkowo zamortyzowały drzewa i Luke wraz z synem dzięki nadajnikowi GPS szybko za pomocą iPhone’a zlokalizowali miejsce lądowania swojej kapsuły. Spadła ona zaledwie 50 km od miejsca skąd wyruszyła w swoją podróż. Kapsułę znaleziono mimo szybko zapadającego mroku dzięki jaskrawo błyskającej się diodzie, którą przezornie zainstalowano właśnie na okoliczność szukania obiektu po ciemku.
Efekt tej prywatnej podróży w kosmos można zobaczyć na filmiku, który jest namacalnym dowodem na to, że jak się chce, to można dokonać rzeczy niezwykłych – łącznie z lotami w kosmos.









KONTAKT: chrismiekina@gmail.com

Wspaniały pomysł, ale przede wszystkim… zajebisty ojciec.. Stąd może i dlatego taka a nie inna kosmiczna nagroda.
by Ela Wolny on 30 listopada 2011 o 18:07.