2010 29
Kryształowe czaszki cz.1
Kryształowa czaszka Majów – zwana również Czaszką Przeznaczenia – zyskała swoją wielką sławę po kolejnej instalacji filmu o przygodach Indiany Jonesa. Zanim film wszedł na ekrany, o kryształowych czaszkach wiedziało niewiele osób. Dziś kopie czaszek dowolnej większości produkuje się masowo w chińskich fabrykach gadżetów. Większość oryginalnych czaszek, wykonanych z górskiego kryształu, pochodzi z naszych czasów. Jednak kilka z nich ma wyraźnie dużo starsze pochodzenie i do nich należy słynna czaszka Mitchell-Hedges.
Czaszka ta jest nie tylko najbardziej zbliżona anatomicznie do ludzkiej, ale ma ona także ruchomą dolną szczękę, którą da się odłączyć od reszty czaszki. Wyrzeźbienie w krysztale perfekcyjnie pasującej do reszty żuchwy wskazuje na olbrzymi kunszt artysty, który ją wykonał – coś co jest niemalże niemożliwe do powtórzenia w dzisiejszych czasach. Gerald Leandro De Souza jest Brazylijczykiem, mistrzem w swoim rzemiośle, który rzeźbi czaszki w górskim krysztale od 25 lat. I wg niego stworzenie dziś podobnej czaszki z ruchomą żuchwą przerasta nie tylko jego możliwości, ale także wszystkich innych, którzy tak jak on trudnią się rzeźbieniem czaszek w krysztale.
Odmienną opinię mają antropologowie ze Smithsonian National Museum of Natural History z Jane Walsh na czele, którzy uważają wszystkie bez wyjątku czaszki za produkcję współczesnych artystów. Ci współcześni artyści mieliby być głównie Niemcami ze wsi Idar-Oberstein a większość wykonanych przez nich czaszek miałaby powstać jeszcze w XIX w. Stawiając to śmiałe wytłumaczenie fenomenu czaszek, Jane Walsh jednak wciąż jeszcze nie przedstawiła konkretnych dowodów na poparcie swojej tezy.
Czaszka Mitchell-Hedges zdecydowanie pochodzi z Ameryki Łacińskiej. Miała być ona znaleziona przez córkę archeologa Mitchella-Hedgesa – Annę – w ruinach starożytnego miasta Majów Lubaantun, w swoje 17 urodziny w 1924 roku. Do dziś czaszka ta wzbudza zdumienie dokładnością i precyzją wykonania a także dbałością o szczegóły. Nie jest ona jednak czymś unikalnym bo w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat odnaleziono więcej takich kryształowych czaszek. W zeszłym roku pochodzący z Alaski Joe Bennett, kupił w jednym z kalifornijskich sklepów z antykami inną kryształowa czaszkę, również z ruchomą szczęką. Czaszkę tą nazwał Bennett „Współczucie”.

Czaszka ma 14 cm wysokości i ponad 20 cm długości. Jest zrobiona z jednego kawałka przeźroczystego kwarcu, i waży 5 kg. Stąd swą wielkością przypomina czaszkę Mitchell-Hedges – ma także 28 zębów. Niewiele wiadomo o jej pochodzeniu. Jest pewne, że leżała ona w sklepie z antykami co najmniej 5 lat, zanim natrafił tam na nią Bennett. Do Ameryki przywieziono ją z Afryki, gdzie poprzedni właściciel przechowywał ją przez 22 lata. Afrykańczyk nie potrafił jednak udzielić odpowiedzi jak trafiła ona w jego ręce i zastrzegł sobie także ujawnianie swoich danych personalnych. Czaszkę „Współczucie” zbadał wspomniany już przeze mnie artysta brazylijski Gerald Leandro De Souza, który wykluczył pochodzenie takiego kwarcu z Brazylii i wskazał na czysto afrykańskie pochodzenie czaszki. Kryształ użyty do jej wykonania miałby pochodzić z Namibii.
O ile czaszka Mitchell-Hedges wykonana jest z idealnej czystości kryształu górskiego, o tyle „Współczucie” ma w sobie 3 jakościowo różne warstwy kryształu. Czoło i przednia część czaszki to kryształ czystej wody, ale jej środkowa część jest już znacznie mniej przeźroczysta. Trzecia część czaszki znów jest z czystego kryształu, ale od reszty rzeźby oddziela ją pas tlenku żelaza. Wniosek taki wyciągnięto na podstawie kilku analiz geologicznych dokonanych przez rozmaite instytuty naukowe. Naukowcy stwierdzili wówczas także, że czaszka ta została wykonana ręcznie, bez użycia mechanicznych narzędzi. Potwierdza to choćby brak symetrii pomiędzy prawą a lewą stroną czaszki.
Przy okazji okazało się, że kryształ z którego wykonano czaszkę, narastał w miejscu, gdzie w czaszce zostały wyrzeźbione przednie zęby, co oznacza, że rzeźbiarz pracował „pod włos” – zadanie jakiego nie podjąłby się żaden ze współczesnych rzeźbiarzy.
Pomiędzy warstwami czaszki odkryto talkże pęknięcia. To z kolei także potwierdza, że czaszkę z całą pewnością wykonano ręcznie, bo użycie maszyny spowodowałoby rozgrzanie się kryształu i rozpadnięcie się go na kawałki.
cdn









KONTAKT: chrismiekina@gmail.com

No dobrze, już wiemy, że te czaszki kryształowe są, a co z odpowiedzią na pytanie czemu służyły? Dzisiaj byłyby to wysublimowane pomoce naukowe dla studentów medycyny. A kiedyś?
Czy w CDN będzie coś o tym, czy należy obejrzeć jeszcze raz przygody Indiany Jonesa?
by Ela Wolny on 29 września 2010 o 13:21.
Zastanawiające jest dlaczego ci artyści obrali sobie właśnie czaszkę za przedmiot swojej twórczości a nie np zwierzę lub elementy flory…
Nie zapominajmy,że Majowie mieli zdeformowane sztucznie czaszki,więc czaszka Mitchell-Hedges nie może pochodzić z okresu Majów,albo przed, albo po Majach,
Pozdro !
by Monsieur LaPadite on 29 września 2010 o 14:01.
W 100% nie jest jasne czemu taka czaszka moglaby służyć. Jest ona czymś w rodzaju medium, amplifikuje nasze myśli, pragnienia, uczucia.. Afrykańczykowi prawdopodobnie nie przyniosła szczęścia wiec sie jej pozbył. Dla Anny Mitchell-Hedges stała się jej przewodnczką i strażniczką. Indiana Jones to film przygodowy, ale niektóre momenty wzbudzają interesujące skojarzenia. W filmie jest scena w której jak przy okrąglym stole ustawionych jest 13 krysztalowych czaszek. za dwa tygodnie bedę mial okazję osobiście uczestniczyć w podobnym misterium, kidy w jednym miejscu zostanie zgromadzonych 13 najwiekszych, odnalezionych do tej pory czaszek… Będą majańscy szamani i mam nadzieję, że nie przesadzą w obrzędach i serca mi nie wyrwą…

Co do spłaszczonych czaszek Majów to nie jest to powszechna reguła – podobnie jak zez – a raczej rodzaj mody. Na rycinach Majow wiekszość czaszek ma naturalny kształt. Co do czaszki Mitchell-Hedges, to przes swoją unikalną dokladnośc jest przedmiotem wielu sporów.
by chris miekina on 29 września 2010 o 15:29.
Tylko pozazdrościć!:))
)
Mam nadzieję, że podzielisz się wrażeniami z tego niezwykłego misterium
Czaszki mogły służyć do kontaktów z bogami, do magicznych obrzędów. Majowie w ogóle lubili symbolikę śmierci, wszędzie ten element pojawiał się w ich zwyczajach, rytuałach, w rzeźbach.. Chyba nie byli tacy przewidujący, żeby zażartować sobie z potomnych, że po tylu wiekach będziemy dociekać po co im były te czachy…;)
Ale z tą kryształową czaszką Ann Mitchell-Hedges to chyba jest jakiś przekręt – nie twierdzę, że jest nieautentyczna, lecz jej pochodzenie jest niejasne. Mitchell-Hedges nie mógłby legalnie zatrzymać dla siebie znalezionej w Lubaantun czaszki, gdyż nie była to jego prywatna wyprawa.
O jej istnieniu sam archeolog nie wspominał bodajże do 1943 roku, kiedy to czaszka ta POJAWIŁA się na aukcji w Londynie. Trochę to dziwne.. Jak to zatem możliwe, że Mitchell-Hedges miał ją od prawie 20 lat?? Chyba, że Mike Mitchell-Hedges sfingował ów zakup, by stać się wreszcie legalnym właścicielem czaszki…
by goldenbrown on 29 września 2010 o 17:57.
jakiś czas temu gdzieś wyczytałem,że pewien zespół jajogłowych,badając kryształową czaszkę odkrył jej niezwykłe właściwości. mianowicie gdy wpuszczono promień światła w odpowiednim miejscu (chyba od podstawy) zauważono,że zachowuje się ono w dosyć niezwykły sposób, załamując się i odbijając praktycznie tylko wewnątrz czaszki. potem odkryto,że w pewnym miejscu znajduje się jakby „ujście”,gdzie światło może wydostać się na zewnątrz. owo odkrycie i dalsze badania doprowadziły do uzasadnionych przypuszczeń, że czaszka może być czymś w rodzaju nośnika danych i prawdopodobnie ma w sobie zapisane jakieś informacje… w chwili kiedy to czytałem,naukowcy gdzieś tam zaczynali pierwsze eksperymenty z kompami, zbudowanymi w oparciu o kryształy. podobno możliwości są ogromne…
>>>——————————>
słyszałem również o pewnej indiańskiej przepowiedni,mówiącej o kryształowych czaszkach i zawartej w nich niezwykłej wiedzy…
by The Crystal Method on 10 października 2011 o 4:23.
Napisz wiec dokladniej co wiesz o tej przepowiedni
by fionna on 10 października 2011 o 9:03.
Majowie co pewien okres czasu wybierali kobietę która urodzi myśliciela zdolnego zapamiętać wszystko to co powinien nie zapomnieć lud od poprzedniego myśliciela. W podeszłym wieku owego myśliciela odbywała się ceremonia przelewająca cała jego wiedzę do kryształowej czaszki. Ceremonia 11.11.11 w Los Angeles ma wyzwolić cała te wiedzę
by Marcin on 23 października 2011 o 23:05.