2010 1
Gargulce i Chupacabry
Niewielkie puertoricańskie miasteczko Guanica żyje w panicznym strachu po tym jak tajemnicze, wielkości człowieka latające istoty o olbrzymich nietoperzych skrzydłach zaatakowały nocą jego mieszkańców.
Nikt nie jest w stanie – ze względu na panujące ciemności – dokładnie opisać jak wyglądały istoty. Niektórzy mówią, że to skrzydlata odmiana chupacabry a inni, że postaci przypominały kamienne gargulce na katedrze Notre Dame w Paryżu.
Mieszkańcy Guanici wierzą, że istoty przyleciały z Bario Ensenada – miejsca pod miastem, gdzie niegdyś stał młyn przerabiający trzcinę cukrową. O młynie tym krążą legendy, że pracujący tam niewolnicy ginęli jak muchy a ich ciała wrzucano do sieci tuneli jakie zbudowano pod młynem. Do dziś odważni, którzy nie obawiają się tam zapędzić opowiadają o szkieletach zabitych tam ludzi, walających się po terenie młyna.
Na pytanie dziennikarza gazety Puerto Rico Hoy, dlaczego mieszkańcy nie powiadomili o wszystkim policji, odpowiedzieli, że obawiali się, że policjanci ich wyśmieją i uznają za niespełna rozumu. W wyniku ataku zraniony został jeden z mieszkańców Guanici, gdy pazur bestii rozciął mu brzuch.
Nie jest to pierwszy tego typu atak na miasteczko. Poprzedni miał miejsce w połowie lat 90-tych i w jego wyniku zginęło wiele psów, kotów a nawet koni. Zwierzęta te zostały zabite po czym monstrum wypijało z nich całą krew.
Jeden z policjantów – Miguel Negron – zeznał, że wierzy mieszkańcom Guanici, bo sam kiedyś, gdy przejeżdżał policyjnym autem obok ruin młyna, słyszał dobiegające stamtąd bicie potężnych skrzydeł. Chciał to sprawdzić, ale obleciał go strach i zrezygnował z patrolu. Dodał jeszcze, że całą okolicę czuć było siarką i zgnilizną. Wg policjanta domniemane gargulce atakują wyłącznie nocą lub nad ranem i na swoje ofiary wybierają zawsze osobniki silne i zdrowe (inne drapieżniki zazwyczaj wybierają te najsłabsze i chore).






KONTAKT: chrismiekina@gmail.com

A może nie jesteśmy sami gospodarzami tego świata? Poprzednio opisany Bigfoot, teraz jakieś krwiożercze i sprytne istoty o charakterach z piekła rodem – wszystko wskazuje na to, że mamy różnorodne i nieznane towarzystwo
Choć prawdę mówiąc, osobiście nie palę się do bliższego poznania tych onych
by goldenbrown on 1 września 2010 o 22:25.
Pora chyba odkurzyć notatki i rychtować zapasy święconej wody, srebrnych kól, osinowych kołków, … na złego bo to widać coraz czesciej wyłazi spod ziemii. Najgorsze w tym wszystkim jest granie greka przez oficieli. Zamiast jakoś informować ludzi czy cuś cisza. Temat nie istnieje. Obawiam sie jak te gargulce i im podobne sie zbiorowo wyroją ze wszystkich stron to i atomówek może zabraknąć by to jakoś ogarnąć. Ale też TO może być tym NEW WORLD ORDER. Swiatem w którym zamiast Boga bedą rządzić i ucztować demony z ludzmi jako paszą dla nich.
by Zuzia on 22 czerwca 2011 o 17:37.
Tak czy inaczej we got fuc*ed
by JuzekBanan on 15 listopada 2011 o 20:18.