2010 30
Angielskie piranie
Angielscy pracownicy ochrony środowiska znaleźli martwą piranię w wodach rzeki w hrabstwie Devon. Pirania należała do najbardziej krwiożerczego gatunku piranii – piranii czerwonych. Zdumienie i przerażenie wzbudziła wielkość ryby, która miała 35 cm długości.
Piranie to oczywiście ryby tropikalne i nie są w stanie przeżyć w chłodnych, angielskich rzekach. Zagadką jest to w jaki sposób pirania się tam znalazła i jedynym wytłumaczeniem jest, że wrzucił ją tam jakiś hodowca z najwyraźniej obluzowaną piątą klepką.
Nie była to jedyna pirania złapana w Anglii tego lata. W niewielkim stawie w Folkestone, w hrabstwie Kent na oczach wielu ludzi piranię złapał jeden z wędkarzy. Znów była to pirania czerwona, która ważyła pół kilograma. Wędkarz bał się jej dotknąć i pirania w końcu wyzionęła ducha na brzegu stawu.
Kolejną piranię dwa dni temu złapał na wędkę Richard Salmon (Łosoś) – tym razem w rzece Tamizie! Pirania była niewielka, niemniej jednak wprawiła wędkarza w osłupienie i przeżył on wiele emocji próbując zdjąć rybę z haka.
Na razie jedyną osobą pogryzioną przez piranie jest mieszkaniec Kornwalii – Dave Brown. Jest on właścicielem sklepu zoologicznego i pirania ugryzła go w palec, kiedy próbował wyłowić ją z akwarium dla jednego z klientów sklepu. Dave ze zranionym palcem pojechał do szpitala, z trudem przekonując lekarza do swojej wersji wypadków. Cała historia skończyła się na 3 szwach.
PS.
Nie, Nowa Atlantyda nie zamienia się w wiadomości wędkarskie.









KONTAKT: chrismiekina@gmail.com

- „Nie, Nowa Atlantyda nie zamienia się w wiadomości wędkarskie”
A czy to źle? Jeżeli wskazujesz nam anomalia, które dzieją się poza naszym spojrzeniem, bo pod powierzchnią wody. Jeżeli pokazujesz nam pasjonatów, tropiących nieznane dotychczas gatunki ryb, jeżeli wreszcie wytykasz genetyczne zmiany mogące mieć wpływ nie tylko na ekosystem lecz również na nas, to dlaczego nie?
I rzeczywiście, bulwersującą kwestią jest to wątpliwe dobre serce w zwracaniu wolności tropikalnej zwierzynie, nie znającej przecież innego domu niż hodowlany dom.
PS
Spośród tych czterech tytułów z „Podobnych wpisów”, najbardziej znajomą mi nazwą jest… Żabnica.
Pozdrawiam.
by Ela Wolny on 30 sierpnia 2010 o 18:10.
Ja jednak lubię ten brytyjski humor:) piranie i to aż trzy w całym Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii !!! WOOOW,a facet w szpitalu mógł przecież wymyśleć jakąś bardziej wiarygodną historię,np ,że go wydłodzony potwór z Loch Ness ciachnął po paluchach jak mu podawał gnaty z merynosa
by Monsieur LaPadite on 31 sierpnia 2010 o 0:35.
To ja dorzucę do tego rybnego tematu coś z jego pogranicza
ML, jeśli chodzi o ryby po angielsku, uwielbiam klasyczną już komedię „Rybka, zwana Wandą”
Jedna z kultowych scen tortur, to Otto zjadający ryby akwariowe (największą torturą dla Kena był pożerany przez Otta skalar…).
Ciekawe, czy tak samo zajadałby piranie?
))
A może byłoby odwrotnie..?
by goldenbrown on 31 sierpnia 2010 o 21:44.
Chris
ja jestem napisał:
28 czerwca 2010 o godz. 23:42
http://nowaatlantyda.com/?p=2251
Nie nadarmo mam uklady z NO!ASTRODAMUSEM.
))))
Przepowiedzialem TO!!!!
Afganistanczycy zareagowali szybciej niz myslalem,w poniedzialek oddaje moja KARTE WEDKARSKA!!!!!!!!
by ja jestem on 4 września 2010 o 14:16.
W Polsce dzieje sie podobnie i to od wielu lat.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,W-Polsce-plywaja-piranie,wid,8571030,wiadomosc_prasa.html
http://turystyka.interia.pl/wiadomosci/news/szczecin-piranie-w-odrze,274941
http://www.tvn24.pl/0,1520472,0,1,wiadomosc.html
http://www.tvn24.pl/0,1520472,0,1,wiadomosc.html
Takich informacji wożna w wyszukiwarce znależć wiele.
Kilka lat temu piranie zjadły 2 wędkarzy na zalewie szczecińskim.
Od kilku lat do różnych osób na Dolnym Skląsku przychodzą paczki zawierające najbardziej jadowite tarantule, skorpiony itp. Te osoby to tzw słupy.
Nie wszystkie takie paczki są wychwytywane. Te jadowite stwory nie pojawiają się w sklepach czy na aukcjach… to gdzie znikają??? kto i gdzie je wyrzuca???
by meu on 5 listopada 2010 o 11:07.
Francuzi Anglików nazywaja pijawkami a ponieważ o pijawki trudniej jak o też krwiożercze pirannie to podrzucaja im je do rzek i jezior.Za wystawienie w wejściu do Unii Europejskiej i euro.
by Alicja on 6 listopada 2010 o 15:04.