Friday, May 18th 2012
sie
2010
21

CROATOAN, czyli Roanoke – Zaginiona Kolonia

Dziś interesujący artykuł Tomka o tajemniczym losie kolonii z wyspy Roanoke w Karolinie Północnej. Mieszkańcy kolonii – w większości osadnicy z Europy – któregoś dnia opuścili swoje osiedle i słuch po nich zaginął.
Artykuł był poprzednio opublikowany na stronie www.ecodzien.pl

**************************************************************************************************

CROATOAN, czyli Roanoke – Zaginiona Kolonia

„Kontynent (Ameryka) stanął otworem dla jego odkrywców a los jego rdzennych mieszkańców to jakby historia żywcem wzięta z książek Stephena Kinga i nie mieści się w głowie, że cywilizacje tak doskonale rozwinięte jak np. imperium Azteków padły tak szybko i niemalże bez oporu” Stephen King opisał to w Sztormie stulecia. No, może to była tylko wzmianka, ale myślę, że jak najtrafniej w „Nowym Świecie” przytoczono jego nazwisko.

Bowiem niedawno wpadła mi w ręce jedna z jego książek, a właściwie gotowy scenariusz zatytułowany „Sztorm stulecia”. Rzecz dzieje się na odciętej od świata wyspie. Mieszkańcy omal nie zostają wymazani z tego świata przez tajemniczego gościa, który odwiedza to miejsce. W czasie czytania z wypiekami na twarzy tej zajmującej lektury, moją uwagę skierowała nagle na inny tor wzmianka o sekrecie innej wyspy a konkretnie Roanoke. Autor nawiązał do nagłego zniknięcia jej mieszkańców.

Wyspa mieści się w USA w stanie Karolina Północna.
W lipcu 1584 roku wyruszyła wyprawa odkrywcza eksplorująca łańcuch wysepek i jej terenów. Uwagę podróżników przykuła położona za barierą wysp, jakby ukryta przed światem, właśnie wyspa Roanoke.

Gdy w roku 1590, niejaki White, dotarł do owej tajemniczej wyspy nieoczekiwanie odkrył, że wszyscy osadnicy zniknęli bez śladu. Wyglądało to tak jakby mieszkańcy wyparowali. Nie było żadnych śladów, które mogłyby wskazywać na jakąkolwiek tezę sposobu zniknięcia np. siłowego. Jedynym tropem był napis wyryty na palisadzie. Właśnie ten napis został wykorzystany w książce Stephena Kinga – „CROATOAN”


Co chcieli przez ten napis osadnicy powiedzieć? Ich los od stuleci jest przedmiotem domysłów.
Stephen King fantazjował, że sprawcą zniknięcia ludności jest Linoge, demon który pozostawia zamkniętej społeczności wybór iście szatański. W Sztormie stulecia jest nim poświęcenie dziecka w zamian za oszczędzenie większości. Nie usłuchanie jego rozkazu grozi tym, co spotkało wioskę Roanoke. Wybór mniejszego zła?

Przychodzi na myśl jeszcze jeden pisarz Dean Koontz, u którego sprawcą zniknięć jest pierwotna materia połykająca materię ludzką. Pojawia się na ziemi raz na ileś tysięcy lat i pożera wszystko co żywe na swej drodze. Po zaspokojeniu pragnienia chowa się ponownie do swojej nory głęboko w ziemi na kolejne tysiące lat.

To jedynie fantastyka, która wzbudza ciekawość. Osobiście jestem przekonany, że za wszystkimi tajemnicami świata stoją prozaiczne, łatwe do wytłumaczenia przyczyny. Łatwe oczywiście tylko wtedy gdyby wsiąść do Wehikułu Czasu i zobaczyć je z ukrycia.
Mimo takiego realnego podejścia do sprawy, lubię bawić się w domysły z autorami fantastyki

Tomek

  • Blip
  • Blogger.com
  • Facebook
  • Flaker
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
advert

Podobne Wpisy

5 Comments on “CROATOAN, czyli Roanoke – Zaginiona Kolonia”

  1. To właśnie jest niezawodny Tomek, którego nie tylko wystarczy szturchnąć – Stephen King, by pojechał Roanoke, ale i który pod Rasputinem Himmlera potrafi komentować… Cesarstwem Rzymskim:
    http://nowaatlantyda.com/?p=2669 :)

    A ja powtórzę, co czeka jeszcze na nas nieodkrytego do odkrycia, ale i co w ogóle uda się wyjaśnić z niewyjaśnionego.

    Bo czas działa na naszą niekorzyść.

    Pozdrawiam!

  2. Historia jest jak fantastyka naukowa. Nie można jej traktować doslownie. Przykladowo tacy historycy opisujący dzieje starożytnego Rzymu jak Swetoniusz lub Tacyt mimo przekonujących opisów po pierwsze pisali prawie sto lat po opisywanych sprawach więc pozostawała ich subiektywna interpretacja a po drugie nie wiadomo czy byli oni stronnikami cesarza czy wskrzeszenia republiki.
    Dziś media podają sprzeczne dane o faktach sprzed tygodnia ba faktach wczorajszych.
    Jak więc dochodzić prawdy? Wsłuchać się w siebie, nawet pofantazjować, wydedukować a na koniec wypośrodkować.

  3. Tomek – nie moźna tego lepiej ująć. Ta sama historia opowiadana przez kilka różnych osób moźe mieć zupelnie inny sens w zależności od punktu widzenia opowiadającego. Dlatego próba odszukania jakiejs obiektywnej prawdy jest zazwyczaj niemożliwa do zrealizowania.

  4. Podobną tajemnicą okryte jest zniknięcie całej wioski Indian Inuit w Kanadzie w roku 1930. Zniknęli nie tylko żywi, ale i .. martwi, gdyż traperzy, którzy trafili do wioski zobaczyli rozkopane, puste groby! Znaleziono jedynie zastygłe paleniska z zamarzniętym pokarmem, niedokonczone koszule jeszcze z wpiętymi igłami, broń i kilka martwych psów. Miejscowa policja nie odnalazła żadnych sladów zaginionych Indian. Podobnie, jak w przypadku mieszkanców kolonii Roanoke, kolejna zagadka dołączy do ogromnej tajemnicy świata i będzie już tylko służyć za kanwę fantastycznym wizjom pisarzy i filmowców..

  5. a ja myślę że to na rozkaz samego Monitora przybysze z Makplanety – Sigma i Pi uprowadzili ich swoim niezawodnym Gwiazdolotem. Przetrzymują ich obecnie w pałacu Miętowego Groszka. Ta teza pasuje mi najbardziej do opisanej wyżej sytuacji, i tej tezy proponowałbym się trzymać. Mało tego, myślę – i jestem święcie przekonany – iż przyszłe pokolenia dojdą do tego samego rozwiązania co ja.

    Pozdrawiam!!!

Dodaj komentarz

advert