2010 25
Prapoczątki człowieka i zakazana archeologia
Kiedy przed laty Michael Cremo rozpoczął studia nad zapisanymi w sanskrycie antycznymi hinduskimi tekstami, nieoczekiwanie uświadomił sobie, że wiele z nich mówi o niezwykłych przedmiotach i urządzeniach. Teksty te opisywały także ludzką cywilizację, która rozwijała się na Ziemi setki milionów lat temu! Takie informacje wcale nie są wyjątkowe wyłącznie dla tradycji starożytnych Indii, lecz można je spotkać w wielu innych antycznych tekstach.

Michael Cremo doszedł wówczas do wniosku, że jeżeli w tych historiach jest choć ziarno prawdy, to musi istnieć jakaś fizyczna ewidencja istnienia takich cywilizacji. Aby się o tym przekonać zaczął studiować osiągnięcia współczesnej archeologii. Przedzierając się przez opasłe dzieła naukowe, nie znalazł on jednak nic co wskazywałoby, że ludzka cywilizacja mogła sięgać w przeszłość tak daleko jak podejrzewał. Większość opisów początków rodzaju ludzkiego, zgadzała się ze sobą, uznając, że człowiek w podobnej do naszej formie pojawił się jakieś 150 tys. lat temu. Przed nim świat miały zasiedlać rozmaite małpoludy, z których człowiek miał dopiero wyewoluować do obecnej swojej formy.
Michael Cremo to jednak badacz dociekliwy. Rozczarowany oficjalnymi książkami historycznymi, sięgnął do bezpośrednich zapisków archeologów pracujących przy odkopywaniu rozmaitych kultur. Zainteresował się także badaniami geologów, paleontologów, antropologów i zoologów, które publikowano w oficjalnych czasopismach historycznych. Dzięki temu nie tylko poznał on ich dorobek, ale przy okazji nauczył się kilku podstawowych europejskich języków. Czytanie zajęło mu aż 8 lat, ale podczas lektury znalazł on setki artykułów opisujących znalezienie ludzkich kości, przedmiotów codziennego użytku, odcisków stóp, których wiek oceniano na wiele milionów lat.
Zdumiewające było to, że niewiele z takich raportów zostało włączonych do kanonu dzieł naukowych opisujących powstanie człowieka. Wszystko wskazywało na to, że wiedza taka była skutecznie filtrowana, zanim trafiła na łamy książek. Wypracowane standardy wiedzy nie pozwoliły na obiektywne uaktualnienie ewidencji. Nauka – ta pisana przez duże N – stworzyła za to system policyjnej kontroli nad naszą wiedzą. Wszystko co nie pasuje do uznanego modelu tej wiedzy, jest bezwzględnie odrzucane. W przypadku teorii na temat powstania człowieka, bez problemu publikuje się wszystko to, co popiera teorię Darwina a odrzuca inne spojrzenie, uznając je za „nienaukowe”. Z kolei pod adresem nieortodoksyjnie patrzącej na problem osoby wysuwa się oskarżenia o oszustwo i wmawia popełnienie szeregu błędów. Często argumenty te brane są wprost z powietrza i używane z całą bezwzględnością po to tylko, aby móc odrzucić inną opinię w kwestii powstania człowieka.
To z tego powodu Michael Cremo sam siebie nazywa zakazanym archeologiem, bo jego wnioski i popierająca je ewidencja nie ma szans na to, by być prezentowana na salach uniwersyteckich a jego znaleziska archeologiczne ignoruje się w najważniejszych światowych muzeach.
Przyznanie się do tego, że człowiek istnieje od milionów lat zniszczyłby dorobek tysięcy uniwersytetów, ale przede wszystkim poddałby w wątpliwość materialistyczne podejście do powstania ludzkiego życia – co miałoby szereg konsekwencji – od życia duchowego począwszy, aż na efekcie ekonomicznym skończywszy.
W 1974 roku, odnaleziono szkielet stworzenia, które uznano za najstarsze szczątki doczesne człowieka. Szkielet należał do kobiety i naukowcy szybko nadali jej pieszczotliwe imię Lucy. Lucy była dziewczyną niewielką, sięgała niespełna 1 m wzrostu i żyła ok. 3,5-4 mln lat temu. Mimo, że Lucy bardziej przypominała swym wyglądem małpę niż człowieka, bardzo szybko okrzyknięto ją naszym praprzodkiem. Nawet jej imię nie było przypadkiem, bo dodatkowo uczłowieczało jej szczątki w naszych oczach. Tymczasem Lucy ma niewiele wspólnego z rodzajem ludzkim. Grupa naukowców uważająca ją za praczłowieka ewoluującego w stronę homo sapiens uważa, że Lucy poruszała się w pozycji pionowej. Tymczasem inni naukowcy widzą w niej stworzenie spędzające większość swojego życia – dosłownie – na drzewie. Układ kości wskazuje, że Lucy znakomicie skakała z gałęzi na gałąź. Mimo to Lucy uparcie promowana jest jako nasz praprzodek. Ostatnio znaleziono kości małpoluda, którego okrzyknięto mężczyzną Lucy i nazwano go Big Ben. Żył on w tym samym co Lucy okresie. Przy Lucy to prawdziwy olbrzym, bo mierzy sobie 150 cm wzrostu. Taka róźnica wzrostu pomiędzy płciami wskazuje dodatkowo, że mamy raczej do czynienia z małpami niż ludźmi.

Tymczasem zamiast na siłę uczłowieczać Lucy, nieoczekiwanie można znaleźć ślady istnienia człowieka w takiej jak my formie, żyjącego na tych samych terenach co Lucy. Jeśli przyjrzeć się stopie Lucy, nietrudno zauważyć, że jej wielki palec u nogi był bardzo długi i poruszał się w taki sam sposób jak kciuk ręki i był po prostu chwytny. W Laetoli, w Tanzanii znaleziono odciski stóp hominida sprzed 4 mln lat, który zostawił po sobie takie same odciski stóp jak nasze. Odciski stóp zostały odnalezione przez sławną archeolożkę Mary Leakey. Nie jest to jedyny dowód na istnienie współcześnie wyglądającego człowieka w czasach, gdy po ziemi chodziła Lucy. W 1860 roku, prof. Giuseppe Ragazzoni
badając osady geologiczne w okolicy Castenedolo (niedaleko Brescii) odkrył ludzką czaszkę, identyczną z naszą, która również miała 3,5 – 4 mln lat. Prof. Ragazzoni odnalazł w okolicy czaszki także ludzkie szkielety z tego samego okresu.
Jednak nie zmienia to faktu, że wciąż wtłacza się dzieciom w szkołach do głowy ewangelie wg Darwina, że naszymi praprzodkami były małpy. Potwierdza to tylko, że żyjemy w czasach dyktatury intelektualnej w której tzw. „nauka” przejęła cechy, którymi określano do tej pory religię.









KONTAKT: chrismiekina@gmail.com

Czy chwytny palec to nie dowód na to, że był zwyczajnie potrzebny? Mieszkała na drzewie? Bo na ziemi było zbyt niebezpiecznie.
Kiedyś odwiedziłam koleżankę poznaną na jakimś obozie, i przy okazji poznałam jej brata. Od dziecka nie miał władzy w rękach, więc wyćwiczył z musu palce u stóp tak, że siedział z kumplami i rżnął w karty, palił peto, podnosił kielona i zakanszał – stopami.
Nie zastanawiając się zazbytnio nad teorią ewolucji przytoczę film:
http://www.youtube.com/watch?v=4_PouVNNQec
Ale i pewien news:
- „Po prawie 150 latach, od wydania “On the Origin of Species” (O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego, czyli o utrzymaniu się doskonalszych ras w walce o byt… ) dzieła, które przewróciło do góry nogami panujący biblijny światopogląd na temat powstawania gatunków, angielski przyrodnik Karol Darwin doczekał się uznania nie tylko biologów ale i Watykanu. Kościół w końcu przyznał, że jego Teoria Ewolucji ma duże znaczenie w tłumaczeniu rozwoju człowieka i środowiska w którym on żyje i jest kompatybilna z Nauką Kościoła. „
by Ela Wolny on 25 lipca 2010 o 9:03.
Można sie wyćwiczyć w rozmaitych rzeczach, ale zawsze bedą to pojedyncze i wyjątkowe przykłady. Lucy mialaby być najstarszym przodkiem człowieka mając jednak znakomitą większość cech małpich. Upór z jakim się tą teorię forsuje jest zdumiewający zwlaszcza w świetle innych odkryć wskazujących, źe ludzie zbudowani tak jak my, żyli dosłownie w tym samym czasie. Oczywiście nie robi sie tego bez powodu, podobnie jak nie bez powodu forsuje sie (wciąż) teorie o globalnym ociepleniu za które odpowieada człowiek.
by chris miekina on 25 lipca 2010 o 23:21.
http://archeowiesci.wordpress.com/2010/03/22/ilu-naszych-przodkow-zylo-12-mln-lat-temu/
(cytat)
„1. Znakomita większość znalezisk, które zdaniem autorów tej książki niby to archeologia chce przemilczeć, pochodzi z XIX w. i nie została dokonana podczas badań naukowych. Informacje o nich pochodzą zazwyczaj z różnych dziwnych gazetek lokalnych (często o poziomie porównywalnym z np. Faktem, albo Super Expressem), których autorzy o nauce nie mieli pojęcia. Wiele tych „zabytków” opisano rzeczowo choćby na tej stronie http://www.badarchaeology.net/data/ooparts.php (w prawej szpalcie trzeba poklikać na linki w boksie Out-of-place artefacts )
2. Wiele rzeczywiście istniejących zabytków interpretują tylko w pasujący im sposób pomijając ochoczo wszystkie fakty, które temu przeczą.
3. Autorzy masowo stosują tzw. quote-mining. Polega on na wyrywaniu z kontekstu wypowiedzi specjalistów, tak by pasowały do prezentowanych w książce treści, choć w rzeczywistości specjaliści ci mają odmienny pogląd.
4. Nie ma czegoś takiego, jak filtrowanie wiedzy o przeszłości i masowe fałszowanie wyników badań. Wymagałoby ono niezwykle ścisłej współpracy archeologów, antropologów, paleontologów, genetyków i geologów ze wszystkich krajów świata (w tym tak wrogich sobie niegdyś, jak np. ZSRR i USA) przez ponad sto lat. I nikt z wielu tysięcy naukowców się nie wyłamał, nie postanowił powiedzieć prawdy! Dla mnie totalny absurd.
5. Twierdzenia autorów Zakazanej Archeologii nie mają żadnego oparcia w badaniach przeprowadzonych i opublikowanych zgodnie z naukowymi procedurami. Co więcej, nigdy sami takich badań nie przeprowadzili.
6. Twierdzenie, że Homo sapiens żyją od miliardów (czy też setek milionów) lat i już wtedy robili wyroby z żelaza jest sprzeczne z tysiącami naukowo opisanych i dokładnie udokumentowanych znalezisk, które wykazują coś zupełnie innego. Nigdy podczas badań naukowych nie odkryto żelaza starszego niż około 1500 lat p.n.e.! Twierdzenia autorów są też sprzeczne choćby z badaniami genetyków, którzy analizując nasze DNA ustalili w przybliżeniu wiek współczesnych ludzi (ok. 200 tys. lat, co potwierdzają odkrycia najstarszych naukowo opisanych szczątków Homo sapiens), czy czas rozdzielenia się przodków ludzi i szympansów (ok. 6-7 mln lat temu). Autorzy „Zakazanej Archeologii” milczą o tych badaniach. Ukrywają je przed czytelnikami swojej książki.”
by Piotr on 30 lipca 2010 o 22:04.
To taka typowo „naukowa” odpowiedź, która zaklada, że skoro my jesteśmy naukowcami to oni muszą być szarlatanami. Michael Cremo np. opiera sie wyłącznie na badaniach profesjonalnych archeologów, którzy posiadają dyplomy uniwersyteckie.. Reszta to takie zarzuty z rękawa. Kiedyś ci sami naukowcy udowadniali, że Sfinks to kaprys natury, który powstał w wyniku erozji…
Piotr dzieki za ten cytat, bo to oznacza, że interesuję cię to, co tu wypisuje. W najbliższym czasie poświecę wiecej uwagi zakazanej archeologii pod kątem właśnie tych wypunktowanych zarzutów. Ilość materiałów do dyskusji jest zdumiewająco duża.
by chris miekina on 30 lipca 2010 o 22:31.
To taki typowo pseudonaukowy komentarz. Wiara w bajdurzenie dwóch kreacjonistów, a nie w wyniki badań tysięcy naukowców, nie ma nic wspólnego z rozsądkiem.
Tak obaj Panowie są szarlatanami i oszustami. Manipulują faktami, by wesprzeć swoją hinduistyczno-kreacjonistyczną wiarę.
„Kiedyś ci sami naukowcy udowadniali, że Sfinks to kaprys natury, który powstał w wyniku erozji…” – Kto niby i kiedy to udowadniał. Poproszę nazwiska, tytuły prac, cytaty z nich.
„Michael Cremo np. opiera sie wyłącznie na badaniach profesjonalnych archeologów, którzy posiadają dyplomy uniwersyteckie.”
Po pierwsze nie opiera się wyłącznie na badaniach archeologów. Wiele jego źródeł to wspomniane już wyżej brednie z XIX wiecznych brukowców. A gdy już powołuje się na naukowców to przekręca wyniki tych badań i nimi manipuluje.
Przykro mi, ale nie masz pojęcia o nauce.
by Mat on 28 kwietnia 2011 o 7:46.
Ja czytałem książkę Cremo, znalazłem w niej szereg pojedynczych faktów, które mogą być w różny sposób interpretowane. Trzeba pamiętać, że badania naukowe, zwłaszcza archeologiczne, opierają się na statystyce. To znaczy, że jeśli 99% dowodów zgadza się z jakąś spójną hipotezą, a 1% nie pasuje, to przyjmuje się, że hipoteza jest słuszna, a ten 1% to są błędy. W archeologii (i paleontologii) często mamy do czynienia z przemieszaniem warstw, zanieczyszczeniem próbek, nadinterpretacją kształtów, itp. Ale szukanie wszędzie spisku jest bardziej fascynujące!
by kuang on 25 sierpnia 2010 o 9:38.
kuang – wspomniałeś o przemieszaniu warstw. Zakłada się, że warstwy powstawały tysiące czy miliony lat, a naukowcy w filmie „Ewolucja – fakt czy mit” pokazali, że wszystkie warstwy(skał osadowych) mogły powstać w tym samym czasie. Na dowód prezentują zdjęcie skamieniałego pnia drzewa, odkrytego w Australii, który to pień przechodzi przez wszystkie warstwy. Czy możliwe jest zatem, by te warstwy powstawały miliony lat? W takim razie i dinozaury mogą mieć nie miliardy ale zaledwie parę tysięcy lat i mogły zostać zalane w tym samym czasie podczas np. ogólnoświatowego potopu!
W innym filmie: „Faraonowie i Królowie”(nie pamiętam autora), niekonwencjinalny Egiptolog szuka śladów izraelitów w Egipcie i kwestionuje oficjalną chronologię egipską. Dochodzi do wniosku, że jest błędna a śladów pobytu izraelitów należy szukać w innej warstwie, odpowiadającej za inną epokę.
Podejście naukowe powinno się charakteryzować tym, że jeśli są znaleziska przeczące dotychczasowym założeniom, to należałoby sprawę przemyśleć i zweryfikować założenia. Niestety tak się nie robi.
Mimo braku ogniwa między człowiekiem a małpą naucza się teorii ewolucji w szkołach jako faktu a nie jednej z wielu teorii! A sam pan Darwin nie był pewny czy dobrze rozumuje i był skłonny zmienić zdanie jeśli nie będzie dowodów potwierdzających.
A spisek? Jest! Siły rządzące chcąc uwolnić się od wpływu kościołów na politykę uczepiły się teorii ewolucji jako „dowodu naukowego” na twierdzenie, że „nie ma Boga”, więc nie trzeba uwzględniać ani Jego, ani Jego praw w sposobie sprawowania władzy. Nie dziwi więc fakt, że popierana jest tylko grupa naukowców „wyznająca” teorię ewolucji, i „badania naukowe” tej grupy są finansowane przez rządy zarówno demokratyczne jak i komunistyczne oraz inne.
by piciu on 23 listopada 2010 o 0:07.
Chcę się odnieść na razie do punktu 6 a konkretnie do stwierdzenia ” Nigdy podczas badań naukowych nie odkryto żelaza starszego niż około 1500 lat p.n.e.”
Jeśli jest to prawda, to w takim razie jakimi narzędziami obrabiano kamienne bloki, by stworzyć z nich budowle, mury, posągi itp. Czym wycinano otwory w kamieniach? Drewnianymi pałkami? Wolne żarty. A skąd wiadomo że jakieś żelazne narzędzie powstało nie wcześniej jak 1500 p.n.e? Jakimi metodami to sprawdzano? Czy tylko na zasadzie, że wcześniej powstać nie mogło? A co powiesz o mechanizmie z Athykythera? Jak powstał? Kiedy? Jakimi narzędziami wykonano tak precyzyjne urządzenie?
Polecam do przeczytania stronę
http://www.uleszka.uprowadzenia.cba.pl
Pytania i wnioski nie pozostawiają złudzeń. Obecna cywilizacja nie była w wstanie wykonać tego co jej się przypisuje.
Pozdrawiam wszystkich poszukiwaczy tajemnic ludzkości
by nex on 4 listopada 2010 o 18:27.
Buhahahaha!
Do obróbki kamienia wystarcza inny kamień. Nie potrzeba do tego w ogóle żelaza. Polecam poczytanie czegoś porządnego o dawnych technikach obróbki kamienia.
Skoro nie wiesz, jak się datuje znaleziska w archeologii, to nie wiem na jakiej podstawie w ogóle wypowiadasz się na ten temat.
by Mat on 28 kwietnia 2011 o 7:48.
Nex – jak zapewne wiesz, przed Epoką Żelaza, ale po epoce drewnianych kijaszków była Epoka Brązu. Brąz był odpowiedno hartowany, przez co był twardy (choć trochę ciężki i nieporęczny).
a o anthykytherze wkrótce będzie osobny wpis.
Na polecane strony chętnie zajrzę
by chris miekina on 4 listopada 2010 o 19:41.
Czyli pitu, pitu, niby „Zakazana archeologia”, nowa atlantyda, a i tak chodzi tylko, żeby w inny sposób powiedzieć, ze Darwin jest be a Świadkowie Jehowy itp. amerykańskie odłamy chrześcijaństwa są cacy. I po co było tyle kombinować, skoro można wprost?
by Julian on 17 grudnia 2010 o 21:44.
Cremo i ten drugi to hinduistyczni kreacjoniści. Książka miała na celu właśnie walkę z teorią ewolucji. Polecam poczytać o nich na Wikipiedii.
by Mat on 28 kwietnia 2011 o 7:40.
Pitu, pitu plecam też książkę „Bogowie Nowego Tysiąclecia Alane F. Alforda.
Stronę uleszka /choć wzieło ją w opiekę cba/ a znajdziesz ją- ratowaną, by autor i jego praca nie zginęły- na stronie Kod Czasu.Polecam,jest tak samo wspaniale ciekawa jak NA.
by Alicja on 29 kwietnia 2011 o 16:02.
Julian – twoja teoria konspiracji zwala z nóg
by chris miekina on 18 grudnia 2010 o 16:34.
Bardzo ciekawa książka „zakazana archeologia”.
To co uczą Nas wszystkich w szkołach o ludziach prehistorycznych to jedna wielka ściema.
by Stefania on 15 stycznia 2011 o 13:24.