Friday, May 18th 2012
lip
2010
5

Metan – tykająca bomba zegarowa w Zatoce

Obserwując przebieg wypadków w Zatoce Meksykańskiej, nieoczekiwanie okazuje się, że to nie toksyczna ropa jest w tej chwili największym zagrożeniem dla wszystkiego co żyje wokół miejsca katastrofy, a towarzyszący ropie metan. Samo słowo wyciek jest właściwie nieadekwatne do tego co ma miejsce na dnie zatoki, bo ilość ropy, mułu i metanu wydobywająca się z uszkodzonego odwiertu, przypomina raczej podwodny wulkan niż awarię rury. Skala katastrofy powoduje również, że robione olbrzymim kosztem odwierty odciążające, nie napawają zbyt wielkim optymizmem.

Dr. John Kessler z Department of Oceanography of Texas A&M, specjalizuje się w badaniu procesów chemicznych zachodzących w oceanie. Stwierdził on, że metan stanowi aż 40% całego wycieku. Zazwyczaj ilość metanu towarzysząca ropie nie przekracza 5%. Metan jest gazem łatwopalnym i już raz eksplodował zatapiając platformę wiertniczą Deepwater Horizon (20 kwietnia br). Stało się tak dlatego, że nikt nie zdołał przewidzieć, olbrzymiego ciśnienia gazu w złożu ropy.

Guru w kwestii wydobycia ropy – Matt Simmons – zmierzył ciśnienie z jakim gaz wydostaje się z uszkodzonego odwiertu i jest to obecnie 2700 atmosfer. Jest to ciśnienie znacznie niższe od zgłaszanego wcześniej a które wynosiło 6800 atmosfer. Oznacza to, że prawdopodobnie gaz nie tylko ucieka przez pęknięcia w dnie morskim, ale także tworzy olbrzymi pęcherz pod dnem zatoki.

Większość ropy jaka wypływa z odwiertu gromadzi się tuż przy dnie zatoki. Ropa nie wypływa na powierzchnię morza dzięki zjawisku zwanemu termokliną. Termoklina to wąski pas wody w którym temperatura w zależności od sytuacji gwałtownie rośnie lub maleje. Wg. Simmonsa taka termoklina powstrzymuje aż 99% ropy przed wypłynięciem na powierzchnię morza. W miejscu gdzie znajduje się wyciek panuje bardzo niska temperatura i ropa nie zachowuje się tak jak w normalnych warunkach: staje się ciężka i w postaci podwodnej chmury dryfuje przy dnie zatoki.

Fakt rosnącego pęcherza gazowego potwierdziła już sama BP. Pęcherz ma wysokość kilku metrów, ale obszar jaki zajmuje nie jest znany. Informacje na ten temat byłyby bardziej konkretne, gdyby nad całym obszarem katastrofy zakotwiczyć boje radiolokacyjne, które na bieżąco podawałyby szczegółowe dane na temat zmian dna morskiego. Do tej pory nie zainstalowano w rejonie ani jednej takiej boi mimo, że wydaje się to być obowiązkiem rządu, bo w grę wchodzi życie nie tylko kilku tysięcy ludzi pracujących przy oczyszczaniu rozlanej ropy, ale także 20 milionów Amerykanów żyjących na brzegach zatoki.

Częścią podwodnej instalacji, używanej do wydobywania ropy jest tzw. BOP – potężne, wysokie na 5 pięter urządzenie, które ustawia się na szczycie odwiertu a jego celem jest zapobieganie wybuchowi i zamknięcie przepływu ropy ze złoża. Urządzenie to (waży co najmniej 100 ton) w tym przypadku jednak nie zadziałało. O BOP wspomniał niedawno – wysłany przez Obamę, by monitorować przebieg wypadków w zatoce – admirał Allen. Powiedział on, że BOP jest przekrzywiony o 12 stopni. Co spowodowało taki przechył? Zapewne zmiany jakie zachodzą w dnie morskim pod wpływem rozrastającego się pęcherza metanu.

Efekt pęknięcia takiego pęcherza może stać się przyczyną osunięcia się części dna morskiego i powstania trudnego do wyobrażenia tsunami. Dlatego aby przewidzieć dalszy jego rozwój konieczne są dane z tzw. „mud logs”, które BP nadal trzyma w tajemnicy (pisałem o tym w artykule: „Zatoka Meksykańska – czarny scenariusz”)

W ogóle zbieranie informacji na temat wycieku staje się coraz trudniejsze. Dziennikarze nie mogą zbliżać się do jednostek uczestniczących w akcji ratowniczej bliżej niż na 20 m. Nie wolno też wchodzić na plaże. Oznaczać to może, że sytuacja jest gorsza niż można się tego domyślać, ale z jakichś powodów rząd stara się zachować prawdę o wycieku w tajemnicy, aby nie wzbudzać paniki.
Tak więc problem zbierającego się pod dnem zatoki metanu może być w sensie dosłownym tykającą bombą zegarową i być może jedynym sposobem aby wreszcie zamknąć ten wyciek jest opcja nuklearna lub bliżej nieznana i utrzymywana w tajemnicy supernowoczesna technologia.

  • Blip
  • Blogger.com
  • Facebook
  • Flaker
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
advert

Podobne Wpisy

One Comment on “Metan – tykająca bomba zegarowa w Zatoce”

  1. tak,to początek konca naszej planety.Panowie !!

Dodaj komentarz

advert