Friday, May 18th 2012
cze
2010
10

Apokalipsa w Zatoce Meksykańskiej

Gigantycznych rozmiarów katastrofa ekologiczna rozgrywa się w Zatoce Meksykańskiej, gdzie każdego dnia do jej wód trafiają tysiące litrów ropy z uszkodzonej platformy wiertniczej „Deep Horizon”. Wyciek trwa już prawie dwa miesiące, ale dopiero teraz do wiadomości publicznej dociera skala kataklizmu, który niszczy plaże Luizjany i dociera właśnie do wybrzeży Florydy.

Platforma „Deep Horizon” należała do brytyjskiego giganta naftowego – British Petroleum. Od momentu wypadku firma ta stara się zatuszować prawdziwą skalę katastrofy, próbując w międzyczasie za wszelką cenę zatrzymać wyciek. Ropa wycieka z uszkodzonej instalacji na dnie morskim, gdzie panujące ciśnienie uniemożliwia posłanie płetwonurków do naprawy pękniętych rur. Wszystkie prace muszą więc wykonywać podwodne roboty, których działanie i skuteczność dalekie są od perfekcji.

Zdumiewająca jest reakcja amerykańskiego prezydenta Obamy, który przez ponad miesiąc nie chciał dostrzec rosnącego problemu, bagatelizował go i nie przekazał środków niezbędnych do powstrzymania rozprzestrzeniającej się w szybkim tempie ropy mimo że władze stanów zagrożonych kataklizmem o taką pomoc wręcz błagały. Pozycję taką łatwiej jest zrozumieć wtedy, gdy wziąć pod uwagę fakt, że BP należy do największych sponsorów kampanii prezydenckiej Baracka Obamy. Ironią losu jest to, że w przemówieniach przedwyborczych ogarnięty świętym gniewem BHO gromił indolencję prezydenta Busha, któremu 3 dni zajęło podjęcie decyzji w sprawie pomocy ofiarom huraganu Katrina. Od powstania wycieku ropy minęło już prawie 50 dni i każdego dnia katastrofa przybiera coraz bardziej biblijne proporcje. Te biblijne proporcje można rozumieć już w sensie dosłownym, bo wielu ludzi doszukuje się w tym wydarzeniu spełnienia się przepowiedni zawartej w Apokalipsie św. Jana.

Oczywiście trudno w Biblii doszukiwać się konkretnych wskazówek, że przepowiednia dotyczy Zatoki Meksykańskiej. O morskim kataklizmie – zatruciu oceanu – mówi także wiele różnych tradycji religijnych Wschodu i Zachodu. Wspólne dla nich wszystkich jest to, że takie wydarzenie miałoby nastąpić w bliżej nieokreślonej przyszłości, gdy ludzie odrzucą wartości duchowe a skupią swe zainteresowanie jedynie na dobrach materialnych. Chciwość ma przysłonić zdrowy rozsądek i zniszczyć naturę w której przyszło człowiekowi żyć. Patrząc na skalę wycieku w Zatoce Meksykańskiej, trudno oprzeć się wrażeniu, że właśnie dożyliśmy takich czasów.

Apokalipsa św. Jana w kilku miejscach nawiązuje do tematu zatrucia mórz. W rozdziale, który opisuje cztery pierwsze trąby czytamy:

I drugi anioł zatrąbił:
i jakby wielka góra płonąca ogniem została w morze rzucona,
a trzecia część morza stała się krwią
i wyginęła w morzu trzecia część stworzeń
- te, które mają dusze -
i trzecia część okrętów uległa zniszczeniu.

Kiedy popatrzymy na wody Zatoki Meksykańskiej z lotu ptaka, rdzawe plamy ropy rzeczywiście wyglądają jak smugi krwi. W Apokalipsie czytamy dalej, że drugi anioł wylał czaszę pełną gniewu Boga do morza i wypełniło się one krwią:

A drugi wylał swą czaszę na morze.

I stało się ono krwią jakby zmarłego,

i każda z istot żywych poniosła śmierć – 

te, które są w morzu.

Czy rzeczywiście św. Jan z Pathmos zobaczył w swojej wizji to, co dziś obserwujemy na wodach umierającej zatoki? W końcu oślizła, rdzawa maź wyglądem przypomina krzepnącą krew zabitego człowieka… Ale jeśli nawet katastrofa w Zatoce Meksykańskiej nie ma nic wspólnego z przepowiednią św. Jana, to do prawdziwej apokalipsy jest jej już bardzo blisko.

  • Blip
  • Blogger.com
  • Facebook
  • Flaker
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
advert

Podobne Wpisy

2 Comments on “Apokalipsa w Zatoce Meksykańskiej”

  1. A może jest to wstęp do potwornego głodu który zmusi głodne narody do walki o tereny żyzne, czyli wojen.Jak dla mnie to Iluminaci wprowadzaja krok po kroku plan uwolnienia planety od nadmiaru ludzi.

  2. Taka wojna wcale nie jst konieczna. Wystarczy zalamac obecny system energetyczny aby w ciągu roku zredukowac liczbe ludzi o plowe.Brak energii oznacza oczywiście także i głod, ale rowniez brak podstawowych dobr na ktore na codzien nie zwracamy uwagi jak wodociągi i kanalizacja, ogrzewanie, brak lekarstw i maszyn podtrzymujacych życie itd… jesteśmy od naszej cywilizacji tak uzaleznieni, że nie potrafimy bez niej w ogóle zyc..

Dodaj komentarz

advert