2010 31
Akatsuki i Hayabusa
Dwa japońskie statki kosmiczne (tak, tak… Japończycy też mają galaktyczne ambicje), będące na różnych etapach swojej misji zrobiły ostatnio oryginalne i interesujące zdjęcia naszej planety.
Sonda Akatsuki (Jutrzenka), 20 maja tego roku została wysłana w stronę Wenus i jej zadaniem będzie zbadać powierzchnię tej planety (permanentnie pokrytą gęstą warstwą chmur). W drodze do celu swojej podróży, z pokładu sondy zrobiono dwie fotografie Ziemi: w ultrafiolecie i podczerwieni. Sonda jest teraz w odległości 250 tys. km. od naszej planety, która z tego dystansu wygląda jak błękitny (w ultrafiolecie) lub czerwony (w podczerwieni) sierp.


Akatsuki za pomocą tych kamer będzie badała powierzchnię Wenus i astrofizycy spodziewają się fotografii o niezwykłej dokładności, które po raz pierwszy pokażą jak wygląda powierzchnia tej planety. Akatsuki doleci do Wenus w grudniu i spędzi tam dwa lata. Razem z sondą wysłany został w przestrzeń kosmiczną słoneczny żaglowiec IKAROS (sama nazwa brzmi imponująco), który ma odbyć podróż dookoła Słońca).
Druga japońska sonda – Hayabusa (Sokół) – przemierza nasz Układ Słoneczny od 2003 roku. Jej zadaniem było zbadanie asteroidy Itokawa i po zakończonej misji jest ona w drodze powrotnej na Ziemię. 12 maja zrobiono z niej zdjęcie Ziemi i Księżyca, z odległości 13,5 mln. km. Jest to zatem zaledwie rozmazana plamka światła w centrum fotografii. I to pokazuje, jak maleńkim kamyczkiem jest nasza planeta rzucona w otchłań Kosmosu.

Hayabusa pobrała z asteroidy próbki skał i w czerwcu tego roku spodziewana jest na Ziemi. Lądowanie będzie miało miejsce w Australii. Cała jej podróż obfitowała w serię najrozmaitszych problemów technicznych jak wyciek paliwa, utrata łączności czy problemy z produkcją wystarczającej ilości energii potrzebnej do prawidłowego funkcjonowania urządzeń pokładowych. Przez te problemy Hayabusa wraca na Ziemię z trzyletnim opóźnieniem i miejmy nadzieję, że jej odyseja znajdzie swój szczęśliwy epilog w przyszłym miesiącu.









KONTAKT: chrismiekina@gmail.com

No Comments on “Akatsuki i Hayabusa”