Friday, August 1st 2014
kwi
2010
28

Arka Noego odnaleziona na Araracie (!)(?)

Grupa chińskich i tureckich Ewangelików znalazła szczątki Arki Noego na górze Ararat. Badania za pomocą izotopu węgla C-14 wykazały, że znaleziona drewniana konstrukcja została zbudowana 4800 lat temu – co pokrywa się z datą biblijnego potopu. Odkrywcy historycznych szczątków są na 99,9% pewni, że mają do czynienia z legendarną Arką Noego.

To co znaleziono w jaskini na zboczach Araratu ma być jedną z trzech części na jakie rozpadła się arka po trzęsieniu ziemi, które nawiedziło ten rejon. We wnętrzu jednego z tych kawałków – przetrwały do naszych czasów dzięki niskiej temperaturze panującej w jaskini – znaleziono fragmenty potężnych drewnianych belek, a także drewniane przedziały, w których być może Noe trzymał uratowane przed zagładą zwierzęta. Odkrywcy szczątków odrzucają przypuszczenie, że mogą to być pozostałości po antycznej osadzie na Araracie. Ani dane historyczne, ani wykopaliska archeologiczne nie potwierdzają istnienia osad na wysokości 3500 m n. p. m.

Miejsce w którym odkryto szczątki (wciąż domniemanej) arki, znaleziono w 2008 toku, i od tego czasu prowadzi się skrupulatne badania nad znaleziskiem. Jednocześnie lokacja jaskini utrzymywana jest w tajemnicy w obawie przed łowcami pamiątek, ale także ludźmi w których takie odkrycie wzbudza gniew i najchętniej zniszczyliby szczątki biblijnej łodzi.

W składzie ekspedycji oprócz archeologów znaleźli się także płetwonurkowie i geolodzy. Na zboczach Góry Ararat można znaleźć bowiem sporą liczbę jaskiń, z których wiele zalanych jest wodą. U wejścia do jednej z nich znaleziono wyryty w skale niewielki krzyż. Wejście było tak wąskie, że trudno było się dostać do środka. Wewnątrz czekała jednak niezwykła i długo oczekiwana nagroda. Nie wiadomo czy kiedykolwiek uda się potwierdzić autentyczność znaleziska. Już teraz wzbudza ono wiele emocji i kontrowersji. Metody badawcze chińsko-tureckiej ekspedycji są szeroko krytykowane i być może arka podzieli los Całunu Turyńskiego, którego pochodzenie na zawsze pozostanie nierozwikłaną zagadką.

O Arce Noego pisałem już na NA w artykule: Poszukiwacze zaginionej Arki (Noego)

  • Blip
  • Blogger.com
  • Facebook
  • Flaker
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
advert

Podobne Wpisy

10 Comments on “Arka Noego odnaleziona na Araracie (!)(?)”

  1. To istotny fakt, że odkrywcami są Ewangelicy, bo do całej tej historii dodany jest przez to element religijny. Ma to spore znaczenie bo oprócz sporów historycznych wznieca ona także te ideologiczne. Nawet jeśli badacze przedstawią niezbite dowody na autentyczność arki, wyznawcy naukowego, materialistyczego i ateistycznego tłumaczenia świata ( np. ci zgrupowani wokół Dawkinsa), będą walczyć do ostatniego tchu aby tą autentycznośc podważyć. Za wszelką cenę. Dlatego wspomnialem Całun Turyński, który znalazł się w takiej właśnie sytuacji.

  2. (Odkrywcy historycznych szczątkow są na 99.9% pewni, że mają do czynienia z legendarną Arką Noego.)Zawsze mnie intrygowło takie podawanie ,dokładności naukowej,czy istniej jakaś ściśle określona metoda statystyczna dotycząca wymierności wiarygodności danych naukowych i skąd się bierze bardzoo często ten 0.1% i co on u licha oznacza ? że co ? że wiedzą to na bank,ale gdyby coś to można odejść z godnością ? I powiedzieć: no przecież wam mówiliśmy że wiemy to prawie naprawdę.(:

  3. Ach ,zapomniałem !!!! Od 10 kwietni do 23 maja w Katedrze w Turynie jest wystawiony ten całun dla turystów,oczekuje się ponoć 3 miliony gości.Ew masz bliżej do Turynu nawet rowerem,bo ja i rowerem i kajakiem niestety nie zdążę.Okazja jest niebywała ,ponieważ to się zdarza co jakieś dziesięć lat,wstęp jest wolny mimo tego ,że Kościół Katolicki ma poważne kłopoty finansowe zdecydowano,że tą wystawą nie chcą zarabiać.
    http://www.beroad.it/post/3255/sacra-sindone-torino-2010

  4. Ooooo,a tutaj jeszcze lepszy link bo poliglotyczny;http://www.sindone.org/

  5. Wstep jest wolny ale z biletami – a biletów (mimo, że darmowe) już nie ma …. Fajnie że o tym wspomniałeś, bo to dobra okazja by znów pogadać o Całunie.
    Co do 99,9% to warto sobie ten 0,1% niepewności zostawić, bo nieoczekiwanie mogą się pokazać nowe okoliczności, które radykalnie zmienią spojrzenie na przdmiot zainteresowania. W tym przypadku może np. okazać się, że znalezisko jest oszustwem. Niekonecznie oszukują tu Ewangelicy. Być może kilka lat temu ktoś naniósł tu drewna, które badane węglem C14 wykazało, że ma prawie 5 tysiącleci. Różne są motywy działania ludzi a podobnie jak w przypadku Całunu – Arka byłaby jednym z największych dowodów autentyczności religii, nadając tym samym nowy sens i energię podupadłemu Chrześcijaństwu.

  6. Mi tu wychodzi ,że jeszcze można dokonać rezerwacji do Turynu nawt po polsku;http://www.piemonteitalia.eu/prenotazione/frontoffice/ingresso.do?request_locale=pl&requestLocale=pl

  7. Uważasz ze Świadkowie Jehowy uczą mitów? A więc Biblia jest zbiorem mitów bo Świadkowie Jehowy uważają biblie ze podstawę swych nauk. Nie masz żadnego pojęcia o Świadkach Jehowy wiec nie powinnaś w ogóle mieszać ich do swojej bezsensownej wypowiedzi. Rozmiary arki na których wzorują się ci archeolodzy oraz to jak została wykonana opisano dokładnie w biblii i jeśli uważasz biblie za mit to dla ciebie ta arka chociaż została odnaleziona w rzeczywistości nie istnieje. Strach pomyśleć jacy ludzie potrafią być głupi.

  8. Świadkowie Jehowy uczą mitów. Bibla uczy mitów, a Ty Tom sam jesteś głupszy niż sądzisz.

  9. Artefakty religijne takie jak Całun Turyński, czy Arka mają nieco inną wartość dla wierzącego i dla ateisty, czy sceptyka. Wiara nie potrzebuje dowodów choć potrzebuje nauki, bo nie da się kochać Boga, którego się nie poznaje. Nauka potrzebuje zaś wiary, gdy przyjmuje coś jako pewnik, założenie, że coś jest, choć nie ma na to dowodów (np. że 1+1=2). Niestety w dobie technicyzacji i racjonalizmu oczekiwania wobec sprawdzalności i namacalności wszystkiego są zbyt duże, bo jesteśmy pokoleniem cywilizacji konsumpcji i oczywiście zachowujemy się jakbyśmy mieli amputowane dusze. Tymczasem metafizyka istnieje, istnieje też nadprzyrodzona rzeczywistość choć jej zaprzeczą racjonaliści i zwolennicy ewolucyjnych i materialistycznych teorii. Warto pobudzać w sobie wrażliwość na tajemnice i zostawić furtkę z kluczem pokory wobec tego co umyka i czego nie wiemy. Dla mnie i Całun i Arka i wiele innych sakralnych przedmiotów, miejsc oraz charyzmatycznych świętych (np. O. Pio) to przede wszystkim znaki objawiającego się Boga pobudzające do wiary, a nie próbujące ją usilnie udowodnić. Wiara rządzi się zaufaniem wobec Boga, który jest Tajemnicą i który być może jest zbyt wielki i niepojęty, by człowiek swoim ciasnym rozumkiem miał Go ogarnąć. „Błogosławieni ci, którzy nie widzieli a uwierzyli”/Ew. św. Jana”/

Dodaj komentarz

advert