Friday, May 18th 2012
kwi
2010
16

Pierwszy człowiek i Anunnaki

Przelatując samolotem nad Południową Afryką w okolicy Johannesburga, trudno jest nie zauważyć wystających z ziemi tysięcy kamiennych struktur. Z lotu ptaka przypominają one nieco pszczele plastry, bo są zespołem heksagonalnych komórek połączonych ze sobą ścianami. Ilość tych budowli jest tak wielka, a ich wygląd na tyle regularny, że niełatwo jest w nich upatrywać obiektów stworzonych wyłącznie siłami natury. Jeśli jednak uznać, że ich powstanie jest związane z działalnością człowieka, oznacza to, że mamy do czynienia z jakąś nieznaną, zaawansowaną technologicznie kulturą, która stworzyła potężną cywilizację jakieś… 250 tys. lat temu!

Pozostałości tej niewątpliwie rozwiniętej cywilizacji bada afrykański eksplorer Michael Tellinger, który wraz ze swoim przyjacielem Johanem Heine odkryli… coś niezwykłego. Na wzgórzach nieopodal Johannesburga znaleźli oto budowlę, przypominająca wyglądem a być może także i przeznaczeniem słynny angielski Stonehenge. Obaj badacze uważają, że budowla jest gigantycznym kalendarzem i jeśli została wzniesiona siłą ludzkich rąk – to niewątpliwie staje się ona najstarszą budowlą na świecie, bo powstała dosłownie u zarania ludzkości. Nazwano ją Kalendarzem Adama.

Ilość pozostałości po tajemniczej cywilizacji jest tak ogromna, że przerasta ona wszystko to, co zbudowano póżniej przez całą starożytność a nawet większość historii nowożytnej. To zapewne tych ludzi miał na myśli Zecharia Sitchin pisząc swoje książki o kosmicznych przybyszach zwanych Anunnaki. Wiele wskazuje na to, że pozostałości po tej cywilizacji są być może najlepszym dowodem, że opowieści spisane na sumeryjskich glinianych tabliczkach są prawdziwe. Sitchin opisuje Anunnaki lądujących na terenie dzisiejszego Iraku w poszukiwaniu złota, niezbędnego dla ich własnej cywilizacji. Ogromne zasoby tego kruszcu znaleziono jednak w pd. Afryce, gdzie Annunaki założyli pierwsze osiedle, gdzie zamieszkali ludzie kopiący kruszec dla swych panów, którym oddawali boską cześć.

Michael Tellinger nie jest pierwszym , który zwrócił uwagę na tajemnicze ruiny. Przed nim zauważyli je portugalscy osadnicy, którzy w XVI wieku, wylądowali w okolicach Przylądka Dobrej Nadziei. Większość z nich stanowili tzw. degradados, więźniowie, którym dano do wyboru: zgnić za kratami lub pod flagą Portugalii badać nieznane i niebezpieczne lądy. Wielu degradados nigdy nie doczekało wolności ginąc od upałów, strzał tubylców czy ukąszeń jadowitych węży, jednak tym nikt się za bardzo nie przejmował.

Jednym z tych ludzi był Antonio Fernandez, który w 1510 roku przemierzał Afrykę od Mozambiku, ze wschodu na zachód. Opowiedział on po powrocie fascynującą historię o opuszczonych kamiennych osiedlach i potężnych murach, gdzie nie można było znaleźć żywej duszy. Tubylcy trzymali się od ruin z daleka i nie mieli pojęcia kto je wybudował. Murzyni nazywali tajemniczą cywilizację Macarenge czyli Dziećmi Słońca. Było to o tyle zaskakujące, że w południowej Afryce kult słońca w odróżnieniu od np. Egiptu w ogóle nie był znany. Sam Fernandez na końcu swego raportu doszedł do wniosku, że napotkane przez niego budowle musiały być dziełem diabła, bo człowiek nie byłby w stanie ich wybudować.

Pod koniec XIX w. angielski archeolog – Theodor Bent – spędził w południowej Afryce kilka lat, prowadząc prace wykopaliskowe w poszukiwaniu śladów tzw. kultury Wielkiego Zimbabwe. Bentowi nie udało się wyciągnąć żadnych konkretnych wniosków na temat tego czym była ta kultura. Jednak dla Michaela Tellingera nie ulega wątpliwości, że Wielkie Zimbabwe to stolica, którą zarządzał Enki – Annunaki twórca człowieka. Enki potrzebował tysiące może nawet miliony ludzi do wydobywania złota, które było niezwykle ważne dla Anunnaki.

Tellinger zgadza się z Sitchinem upatrując pierwszej wizyty Anunnaki jakieś 400 tys. lat temu. Annunaki szukali w Iraku złota, ale nie znaleźli go tam zbyt wiele co zmusiło ich do założenia kolonii w Afryce. Aby poprawić tempo wydobycia cennego kruszcu Annunaki uznali, że potrzebują pomocnika. Istota taka miała być na tyle rozgarnięta aby rozumieć polecenia i posiadać umiejętność używania narzędzi. Homo erectus mimo, że dobrze nadawał się do takiej roli był wciąż zwierzęciem, które ciężko było kontrolować, ale po kilku zabiegach genetycznych zyskał na inteligencji stając się naszym praszczurem – homo sapiens. Prawdopodobnie doszło do tego jakieś 280 tys. lat temu, co pokrywa się z oficjalną historią, która upatruje początki homo sapiens jakieś 300 tys lat temu.

  • Blip
  • Blogger.com
  • Facebook
  • Flaker
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
advert

Podobne Wpisy

11 Comments on “Pierwszy człowiek i Anunnaki”

  1. Czy piosenkarze mają aż tak złą opinię, że trzeba nazywać ich eksplorerami? :)

  2. - „Homo erectus mimo, że dobrze nadawał się do takiej roli był wciąż zwierzęciem, które ciężko było kontrolować, ale po kilku zabiegach genetycznych zyskał na inteligencji stając się naszym praszczurem – homo sapiens.” A hodowany był w komórkach jak plastrony w plastrze miodu, co bardzo dobrze widzimy na zdjęciach z lotu ptaka.

  3. Nachasz -Tellinger wyruszył na poszukiwania żródeł ludzkości a nie pośpiewać – dlatego nazwałem go eksplorerem. Co nie znaczy że nie napisze jakiejś piosenki o Anunnaki.
    Ew – Tak to poki co wygląda. Anunnaki raczej nie czekali kilkanaście lat aż ich produkt dorośnie :) lecz klonowali go w szybszym tempie – być może w takich właśnie kamiennych tubach. Heksagon ma takźe wpływ na przepływ energii więc ksztalt miał także znaczenie.

  4. :) :) :) :) Hihihi ,ale mnie rozbawiliście;komentatorzy ma się rozumieć.Nie mam nic przeciwko neologizmom,ale pod warunkiem ,że nie istnieje EKWIWALENT językowy,ponieważ zmusza nas to do eksploracji semantycznej przy pomocy rozśpiewanego eksplorera,a przy okazji dowiedziałem się czegoś o PLASTRONACH i co mnie w związku z tym ubawiło to fakt że samce mają plastron wklęsły a samice wypukły dopasowanie to ułatwia zajęcie pozycji przy kopulacj :) Ach te żółwie czego to oni nie wymyślą :) Tego to chyba nawet nie ma w Kamasutrze :)

  5. - „Heksagon ma także wpływ na przepływ energii, więc kształt miał także znaczenie.”

    Homo erectus (jak sama nazwa wskazuje) był praojcem erekcji. I na tenże pamiątkę, samczy plastron obecnego homo sapiens, bywa czasami wypukły. Bo przecież na przepływ energii, kształt ma oczywiście nie tylko wpływ, ale i kolosalne znaczenie.

  6. Monsieur – jako człowiek nieskomplikowany mam kłopoty ze zrozumieniem semantycznych przyczyn twojego rozbawienia :) Czyżby raziło cię obce słowo eksplorer gdzie powinienenm użyć zamiennika… ups! EKWIWALENTU oczywiście – w postaci słowa odkrywca?? Słowo eksplorer zadomowilo sie w języku polskim tak samo dobrze jak komputer. Co do plastrona i heksagona to kajam sie i od dziś będę nazwal sekstet smyczkowy smyczkowym plastronem…. A jak mi ktoś jeszcze wyskoczy np. z kwartą mleka to mu uwypuklę jego błąd semantycznie choc chyba lepiej byłoby użyć stosownego ekwiwalentu :) i powiedzieć np. językoznawczo..
    :)

  7. Semiotycznie ocieram sobie kwintę mleka spod nosa ,dokładnie co do jednej minuty kątowej ,mierzonej arcy dokładnym sekstantem,chylę czoła kątem poziomym,autorowi syntaktycznie,semantycznie i pragmatycznie ! Wyślę ci mistrzu, mój najlepszy nonet skrzypcowy aby ugasić ekwiwalent twoich ambiwalentnych myśli skierowanych ku Perunowi.Tymczasem posyłam ci brytyjkę,która łagodzi obyczaje i gromy jaśniste i robi to dobrze zwłaszcza że robi to po francusku.
    http://www.youtube.com/watch?v=WhBK6UqONtw&feature=related

  8. Coraz ciekawsze te teorie na Nowej Atlantydzie się pojawiają, nie powiem. Annunaki jako twórcy współczesnego człowieka? Wielkie, kamienne „ule” gdzie hodowano ludzi? A najlepsze, że nie wydaje się to aż tak naciągane, żeby nie mogło być prawdziwe. ;]

  9. Myślę że Tellinger i jego teorie warte są namysłu a istnienie tych kamiennych struktur absolutnie zdumiewa. Opowiadał on kiedyś o spotkaniu z jakimś szacownym profesorem historii na uniwersytecie w Kapsztadzie. Profesor był zachwycony tym ze kamienne ule mogą świadczyć o istnieniu staryźetnej cywilizacj na tym terenie ale kiedy Tellinger powiedział mu, źe naliczył ponad 100 tys. takich struktur, profesor gwaltownie stracił zainteresowanie, mówiąc, że jest niemożliwe istnienie tak ogromnej cywilizacji wiele tysięcy lat temu… I takie jest podejście do tematu współczesnej nauki.

  10. W okolicach Szklarskiej poręby (Polska) koło wsi Kopaniec w rejonie szczytu Kozia Szyja jest zachowanch kilkanaście kilometrów kamiennych wałów. Jest wiele teorii dotyczących powstania tych wałów, ale po ich obejrzeniu na pewno można wykluczyć stawianie tzw murów granicznych miedzy działkami ówczesnych walonów. Te mury są dużo starsze. Układane są bez zaprawy. kamienie są w miarę identyczne, podłużne. Takiej wielkości, że dwoje ludzi jest w stanie taki kamień udźwignąć. Zachowały się ściany domostw układane z takich kamieni i łączone bez zaprawy. mają drzwi i prostokątne okna. Te domostwa sa za małe jak na stajnie czy obórki. Drzwi za wąskie jak na ew. wprowadzanie bydła.
    Slady mchów i porostów świadczą , że tak pobieżnie (biorąc pod uwagę ostrzejszy górski klimat) wiek tych murów może wynosić ok 2-3 tys lat. Co najmniej. Byłem. Widziałem.
    Pozdrawiam

  11. Kto z Państwa mnie oświeci i odpowie na pytanie które mnie nurtuje?Komu przypisać in vitro człowieka i „ufoka”?
    Anakim,Amen,Annunaki,Elohim to istoty przedstawiane jako gady.2,5 m,silne, inteligentne,,okrutne.Przecież nie jestesmy do nich podobni.
    A przecież Ziemię odwiedzaja i chronią nasz gatunek istoty które wygladaja jak my.Czytałam publikowane stenogramy Billa Meyera z Plejaranami.Chyba Sjemiase kazała mMu siegnąć do Starego Testamentu do M1.27 w.11,16,18,23 w odpowiedzi na pytanie o wczesnych ludzi.Pracowity rolnik,prostolinijny ale kosmaty Ezaw został oszwabiony przez brata Jakuba z pierworództwa,czyli majatku.Musze powiedziec że od tego czasu w oszustwach i okrucieństwie akurat ludzkość dokonała ogromnego postępu.
    Świadomość że nie jesteśmy ostatnim ogniwem w łańcuchu żywieniowym na Ziemi też mi nie układa odpowiedzi jaki był cel powołania człowieka do życia.Ogromna dziura w Gwatemali – ponoć powstała w wyniku dużych opadów- świadcząca o tym że Phil Schneider mówił prawde o podziemnych lochach korytarzach i miastach obcych pod ziemia -6 km.Mam co raz wieksze skojarzenia sytuacji ludzi z filmem „Wehikuł czasu”,jesli doda sie do tego liczbe zaginięć mlodych ludzi- na całym świecie ale w Polsce juz też,okaleczanie,okrutne bydła.Wystarczy wejść na you tube alien aby przekonac sie ogladajac filmy zarejestrowane kamerami przemysłowymi i amatorskimi że nie wiedzieliśmy dotychczas gdzie żyjemy a straszne bajki o wampirach,czarownicach,diabłach to „przygody” opisane jezykiem i wiedzą dostępną tym którzy zdołali je przeżyć.niemniej jednak ponawiam prośbę- pytanie postawione na początku postu.
    Pozdrawiam serdecznie z mokrej i wietrznej Ojczyzny.

Dodaj komentarz

advert